‘Ogólna’ - archiwum kategorii

Przez ostatnie dwa tygodnie męczyłem się nad upgradem oprogramowania obsługującym encyklopedię astrologiczną AstroWiki i zaniedbałem inne sprawy, m. in. nie zdążyłem zwrócić uwagi na ciekawe korelacje aspektów Księżyca z Uranem i Plutonem towarzyszące sesjom giełdowym w ubiegłym tygodniu.

Największy problem miałem z kodowaniem znaków. Nie pomogły rozmaite konwersje między latin2, utf-8 itp. receptury znalezione w sieci.  Zawsze mniej lub więcej stron wczytywanych było z krzaczkami zamiast liter.  Mimo to chciałem zrobić ten długo odkładany upgrade, bo różnica wersji stawała się coraz bardziej przepastna. Chciałem też wypróbować nowy moduł do rysowania kółeczek horoskopów, który kiedyś przygotowała p. Justyna Reiner, a który nie działał prawidłowo w starej wersji. Obawiam, się tylko, że może też nie działać w najnowszej… a tu p. Justyna chyba już z zaświatów nie pomoże… Więcej »

Kiedy przystępowaliśmy do podjęcia zmierzających do skrystalizowania się idei stowarzyszenia wiedzieliśmy, że będzie trochę biurokracji. Nie przerażały mnie formalności opisywane w poradnikach dla szaleńców chcących działać w organizacjach pozarządowych. Nie było tego tak wiele. Schody zaczęły się, gdy chcieliśmy załatwić wszystko zgodnie z opisanymi tam poradami. W praktyce okazało się, że biurokracja kwitnie niezwykle bujnie i już na samym początku musieliśmy trzykrotnie odwiedzić gmach sądu. Urząd Prezydenta zakwestionował nam sformułowania statutu prawie żywcem wzięte z poradników, które pisali – jak mniemam – prawnicy.  Piszę „prawie”, bowiem niektóre paragrafy zaczerpnęliśmy ze statutów już zarejestrowanych stowarzyszeń wychodzą założenia, że są pewne na 100%. Notabene, część tych właśnie punktów zostało zakwestionowanych! I bądź tu mądry… Jakim cudem więc tamte stowarzyszenia zostały zarejestrowane z tak ułomnymi postanowieniami statutowymi? Minął kolejny miesiąc. Wkrótce Sąd poinformował, że PESEL jednej osoby się nie zgadza. Tylko nie wiem z czym, bo na dowodzie jest napisane całkiem wyraźnie i taki sam był w dokumentacji. Ale im się nie zgadza! Więc znowu do notariusza, żeby poświadczył, że się nie kłamie!

Dobra, po kolejnym miesiącu ostatecznie Sąd okazał się łaskawy i nawet nie wziął pod uwagę zastrzeżeń prezydenckich (zastrzeżeń niesłusznych wg poradników)  i po 4 miesiącach przystawił pieczęć. Odetchnęliśmy z ulgą i uczciliśmy to pierwszym posiedzeniem Zarządu i szampanem. Pierwsze koty za płoty.

GUS? Tu było najłatwiej. Trwało z 15 minut i po wszystkim. Aż trudno uwierzyć!

Bank? Też fajnie. I też z 15 minut. To, że pomylili w nazwie towarzystwo astrologiczne z astronomicznym to pestka. Widocznie nikomu zdrowemu na umyśle nie przyszło do głowy, że może naprawdę chodzić o astrologiczne… Oczywiście nie obyło się także bez pomyłki z moim nazwiskiem! A wydawało mi się, że już wszystkie warianty jego przekręceń (chyba nie „przekrętów”) znam.  Ale wszystko udało się i mamy rachunek bankowy.

Skarbowy! Jezus Maria! A w poradnikach napisane było, że tylko potrzebna umowa o użyczenie lokalu, odpis z KRS i formularz do zgłoszenia NIP! Gdzie tam. Ten poradnik to chyba dotyczył jakiegoś Zimbabwe albo Angoli! U nas przecież ilość wymaganych dokumentów świadczy o powadze urzędu!

Umowa rachunku bankowego (oryginał do wglądu z kopią, sama kserokopia nie wystarczy), zaświadczenie z GUS o regonie, wspomniana umowa użyczenia, statut (po co im to?), jakaś uchwała, ale już nie zrozumiałem, o którą chodzi, więc dołączyliśmy więcej niż jedną. No i jakże mogłem zapomnieć: odpis z KRS, gdzie jest wszystko napisane, co istotne! Dobrze, że choć zrobiłem wcześniej po 5 kserokopii każdego z dokumentów. Chyba jakieś prorocze przeczucie miałem…

I tak zdziwiłem się, że już nie wymagano naszych metryk urodzenia, aktów ślubów i zgonów, świadectw ukończenia szkół podstawowych i innych, szczepień, zaświadczeń o niekaralności… Dobra, czekamy na NIP. Potem znowu do Sądu uzupełnić wpisy w KRS o te numerki. Może nie będziemy się tak śpieszyć. Niedługo będzie Walne Zebranie. Może dojdzie do zmiany statutu itp. to przy okazji załatwi się wszystkie nowelizacje do KRS za jednym podejściem (oby, choć trudno mi w to uwierzyć).

Uff! Najważniejsze, ze już można działać! Szkoda tylko, że już tyle pary poszło w gwizdek biurokracji.

Zwracam się do społeczności astrologów o wstępowanie w szeregi redaktorów haseł największej i najstarszej polskiej encyklopedii astrologii AstroWiki. Ogromy, trudny do ocenienia wkład w jej rozwój wniosła ś. p. Justyna Reiner (Neptus). Teraz, kiedy jej już zabrakło, przybyło ciężaru spoczywającego na pozostałych redaktorach. Astrologów specjalizujących się w jakimś dziale astrologii przybywa w Polsce. Niech każdy tylko przyczyni się choćby do powstania jednego hasła miesięcznie. Już to tylko podwoiłoby liczbę istniejących haseł w ciągu pierwszego roku, a jest dużo jeszcze do zrobienia.

Encyklopedia astrologii AstroWiki jest:

  • w 100% niekomercyjnym projektem, dzięki czemu jest również w 100% niezależna i niewrażliwa na koniunkturę,
  • obiektywna, bo nie jest związana z żadną szkołą ani z żadną osobistością świata astrologii, która by mogła odcisnąć na niej swoje piętno.

Encyklopedia astrologii AstroWiki ma szanse być także unikatowym projektem na skalę może nawet światową, jeśli będziemy potrafili wspólnie ją tworzyć. Aż chce się zawołać:

„Astrolodzy wszystkich krajów łączcie się!”

Wreszcie!!!

W piątek otrzymałem długo oczekiwaną informację o ostatecznym zarejestrowaniu Polskiego Towarzystwa Astrologicznego z siedzibą w Warszawie, o czym informuję z wielką radością. Wielu zapewne zainteresuje dokładny czas rejestracji: 13 sierpnia 2009 10:24. Ciekaw jestem ewentualnych Waszych uwag nt. horoskopu.

Polskie Towarzystwo Astrologiczne - horoskop

Polskie Towarzystwo Astrologiczne - horoskop

Sprawy związane ze stowarzyszeniem okazały się bardziej absorbujące  niż zakładałem. Najważniejsze jest jednak to, że wkrótce zostanie rozpoczęta formalna procedura założycielska. Spotkanie, o którym wcześniej pisałem, miało trochę nieoczekiwany przebieg. Mimo mojego przekonania, że podobne wątpliwości mamy już za sobą, na samym początku spotkania został zakwestionowany sens zakładania formalnej organizacji. Z pewnego punktu widzenia trudno się nie zgodzić. Wszak, aby zajmować się astrologią, wcale nie jest potrzebne stowarzyszenie ani jakakolwiek inna organizacja. Wystarczy własna chęć i czas. Astrologowie często przecież zajmowali się swoją dziedziną samotnie i samotnie musieli rozwiązywać astrologiczne zagadki stawiane przez życie lub ich pracodawców (na królewskich dworach był tylko jeden astrolog). Zresztą astrologia, jak niewiele innych dziedzin, bardzo dobrze nadaje się do samodzielnego praktykowania.

Dlaczego więc astrolog lub amator astrologii powinien się stowarzyszać? Niewątpliwie będąc w większej grupie skorzysta na wymianie spostrzeżeń i doświadczeń, łatwiej będzie można przeprowadzić pewne badania. Nie bez znaczenia są sprawy finansowe. Dzięki zebranym składkom członkowskim można przecież sfinansować wykłady popularyzatorskie o astrologii, zaprosić wybitnych astrologów z zagranicy itp. rzeczy, których raczej nie zrobimy pojedyńczo. Są rzeczy, które znacznie łatwiej robi się w grupie. Prawdę mówiąc, aż dziwię się, że czasem muszę to tłumaczyć. Dla mnie jest to sprawa oczywista. W każdym razie sprawa rejestracji w toku. Spodziewam się, że wiosną zaczniemy działać.


WordPress SEO fine-tune by Meta SEO Pack from Poradnik Webmastera