Astrologia – wykład 11. Działanie Saturna.

Do tema­tu tran­zy­tów i cykli moż­na bar­dzo róż­nie podejść. W każ­dym pod­ręcz­ni­ku i każ­dej szko­le astro­lo­gicz­nej ina­czej się na te rze­czy patrzy. Są tacy astro­lo­go­wie, któ­rzy robią tran­zy­ty do sola­riu­szy, nie zwra­ca­jąc zupeł­nie uwa­gi na horo­skop uro­dze­nio­wy. Są tacy, któ­rzy usi­łu­ją robić tran­zy­ty tyl­ko do horo­sko­pu uro­dze­nio­we­go. Współ­cze­śnie uwa­ża się, że ruchy tran­zy­to­we pla­net i ich aspek­ty do horo­sko­pu uro­dze­nio­we­go (zwłasz­cza pla­net cięż­kich Jowi­sza, Satur­na), to odzwier­cie­dle­nie naszej wraż­li­wo­ści na pew­ne bio­cy­kle i har­mo­nię kosmo­su. Tam po swo­jej orbi­cie krą­ży wokół Słoń­ca Saturn, a ana­lo­gicz­nie do tego ruchu w czło­wie­ku kumu­lu­je się doświad­cze­nie. Tam poru­sza się Jowisz, a tutaj zmie­nia­ją się mody i zwy­cza­je ludz­kie. Doty­czy to raczej życia spo­łecz­ne­go czło­wie­ka, ale zależ­nie od prze­mian spo­łecz­nych zmie­nia się i jed­nost­ka. Wszyst­ko to jest ze sobą abso­lut­nie powiązane.

Astro­lo­go­wie naj­czę­ściej uży­wa­ją ruchów tran­zy­to­wych pla­net cięż­kich zwłasz­cza Satur­na i Jowi­sza. Dołą­cza­ne są do tego ostat­nio odkry­te pla­ne­ty czy­li Uran, Nep­tun i Plu­to. Nie­któ­rzy sto­su­ją rów­nież ruchy Mar­sa i w ogó­le wszyst­kich ciał nie­bie­skich łącz­nie ze Słoń­cem, cho­ciaż jego ruch jest zawsze taki sam.

Trze­ba zro­zu­mieć, że sto­sun­ko­wo łatwo zorien­to­wać się w fazie roz­wo­jo­wej czło­wie­ka, w eta­pie jego życia, jeże­li się spoj­rzy na poło­że­nie Satur­na w horo­sko­pie uro­dze­nio­wym. Saturn ma bar­dzo wie­le do powie­dze­nia tam, gdzie cho­dzi o gro­ma­dze­nie doświad­cze­nia, a zwłasz­cza o wycią­ga­nie wnio­sków z tych doświad­czeń. Aspek­ty Satur­na, jego poło­że­nie w horo­sko­pie uro­dze­nio­wym w zna­ku i domu, domy któ­ry­mi wła­da – wszyst­ko to trze­ba wziąć pod uwa­gę, żeby zro­zu­mieć jak Saturn będzie funk­cjo­no­wał prze­cho­dząc z domu do domu i wędru­jąc przez zna­ki Zodia­ku. Poza tym zauwa­żo­no, że czło­wie­ko­wi powo­dzi się sto­sun­ko­wo lepiej, jego doświad­cze­nie lepiej się kumu­lu­je i bar­dziej jest uzna­wa­ne spo­łecz­nie jeże­li Saturn jest nad hory­zon­tem w horo­sko­pie uro­dze­nio­wym. Kie­dy wędru­je on górą horo­sko­pu, łącz­nie z przej­ściem przez Zenit, mogą być w zasa­dzie te same kło­po­ty, ale są one łatwiej­sze do zwal­cze­nia dla samej jed­nost­ki niż wte­dy, gdy Saturn wędru­je dołem horo­sko­pu, a zwłasz­cza gdy zbli­ża się do Nadiru. Naj­go­rzej jest wte­dy, gdy Saturn doci­ska do połu­dni­ka lub rów­no­leż­ni­ka, czy­li gdy idzie przez dom kadent­ny, zwłasz­cza przez 3. Wów­czas sil­nie oddzia­ły­wu­je na naszą psy­chi­kę – jest to dom inte­lek­tu i w związ­ku z tym przy­gnę­bia. Sto­sun­ko­wo mało to nam doku­cza, a nawet może doko­nać Saturn wiel­kich prze­mian, kie­dy jest w domu 9. Nato­miast domy 6 i 12 rów­nież są kry­tycz­ne, gdyż oddzia­ły­wu­je to i na zdro­wie i na całą sytu­ację ogól­ną czło­wie­ka. Nato­miast moment przej­ścia przez połu­dnik czy rów­no­leż­nik jest eta­pem koń­czą­cym kry­zys. Jeże­li wziąć pod uwa­gę sta­ty­sty­kę horo­sko­po­wą, to zauwa­ży­my jak Gie­rek doszedł do wła­dzy gdy Saturn był u nie­go w 10 domu, a wyle­ciał, gdy zaczął wcho­dzić w dom 3. W roku 1976 Saturn scho­dził u nie­go pod hory­zont i to był naj­lep­szy moment do wyco­fa­nia się.

Ogól­nie rzecz bio­rąc patrząc na ćwiart­ki horo­sko­pu i poło­że­nie Satur­na moż­na by powie­dzieć, że okres przej­ścia Satur­na od domu 7 do 10 jest eta­pem przy­go­to­wu­ją­cym karie­rę. Jest to czas, w któ­rym czło­wiek powi­nien się naj­bar­dziej sprę­żyć i przy­go­to­wać swo­je przy­szłe suk­ce­sy. Taki moment zabie­ga­nia, któ­ry trwa ok.7 lat. Następ­ny okres, czy­li od Zeni­tu aż do domu 1 było­by to korzy­sta­nie z poprzed­nich wysił­ków, ale nale­ży wów­czas osią­gnąć naj­więk­sze suk­ce­sy i utrwa­lić je, a potem już na tym dobrym imie­niu jechać. Z tym, że nale­ży pamię­tać, że zale­ży to od nasze­go postę­po­wa­nia. Jeże­li ktoś od począt­ku ruchu Satur­na, od domu 7 zacznie kraść, to będzie sie­dział w momen­cie, gdy Saturn sta­nie w Zeni­cie. To będzie karie­ra, jaką sobie wybrał. Saturn w Zeni­cie po pro­stu wypła­ca za dotych­cza­so­wy wysi­łek i nic wię­cej. Nie może­my robić tego, co nam się żyw­nie podo­ba w cza­sie ruchu Satur­na przez te trzy domy i spo­dzie­wać się, że jak on sta­nie w Zeni­cie, to spo­tka nas wiel­ka szczę­śli­wość. Cho­dzi tu oczy­wi­ście o pra­wi­dło­we dzia­ła­nie i kumu­lo­wa­nie się doświad­cze­nia oraz roz­wój świa­to­po­glą­do­wy. Zwróć­my uwa­gę, że wej­ście Satur­na w 7 dom doty­czy kry­sta­li­zo­wa­nia sto­sun­ków ze świa­tem zewnętrz­nym. Może to być tak samo utrwa­le­nie mał­żeń­stwa, jak i rezy­gna­cja z nie­go i przy­ję­cie ślu­bów klasz­tor­nych – zależ­nie od cha­rak­te­ru. Dom 8 to roz­wią­za­nie pro­ble­mów kapi­ta­łu, pro­ble­mów zdro­wot­nych, pene­tra­cja we wła­sną pod­świa­do­mość, zwal­cze­nie wła­snych stra­chów, kom­plek­sów, lub pod­da­nie się im. I dom 9 – kry­sta­li­za­cja wyż­sze­go pię­tra świa­to­po­glą­do­we­go. Te trzy ele­men­ty razem połą­czo­ne powo­du­ją pra­wi­dło­wy suk­ces w Zeni­cie, kie­dy już może się to ujaw­nić i przy­brać kształt spo­łecz­ny. Dom 11 przy­spa­rza nam przy­ja­ciół, czy­li zała­twia­my nasze życze­nia pier­wot­ne z domu 5, a dom 12 – zaczy­na­ją się od nowa kło­po­ty, albo też może­my je tam zwal­czać naszy­mi poprzed­ni­mi suk­ce­sa­mi. Nato­miast w momen­cie zej­ścia Satur­na pod hory­zont zaczy­na­ją się pro­ble­my zdro­wot­ne i ujaw­nia­ją się wszyst­kie nasze nie­do­rób­ki z poprzed­nie­go okre­su. Jeże­li czło­wiek w jakimś momen­cie spo­czął na lau­rach, to teraz w Ascen­den­cie zacznie mu to wyła­zić i powsta­ją problemy.

Dla­te­go, żeby roz­wa­żać ruch Satur­na trze­ba zwró­cić uwa­gę. jaką dro­gą on przed­tem wędro­wał. To nie jest tak, że jak ktoś ma Mar­sa w koniunk­cji Ura­na w trze­cim domu i teraz tam doj­dzie Saturn, to koniecz­nie musi być wypa­dek dro­go­wy. To może być abso­lut­nie wszyst­ko. Bo jeże­li ten Mars z Ura­nem będą w try­go­nie, w horo­sko­pie uro­dze­nio­wym, do Satur­na, to przej­ście Satur­na nie wywo­ła złych efek­tów. A jeże­li ta koniunk­cja nie ma żad­nych związ­ków z Satur­nem, przez zna­ki czy aspekt, to przej­ście Satur­na przez Mar­sa i Ura­na nie wywo­ła żad­nych efektów.

W cią­gu mie­sią­ca poja­wia się kil­ka­set aspek­tów tran­zy­to­wych, a dzia­ła zale­d­wie nie­wiel­ki ich pro­cent, gdyż one nie odno­szą się tyl­ko do nas. Doty­czą one całe­go mul­tum osób, z któ­ry­mi jeste­śmy zwią­za­ni, nawet nie­świa­do­mie. Wszyst­kie tran­zy­ty dzia­ła­ją, to jest praw­da, ale nie­ko­niecz­nie musi­my to zauwa­żać. Toteż zwra­ca­my uwa­gę tyl­ko na te tran­zy­ty, któ­re powta­rza­ją ten­den­cje horo­sko­pu uro­dze­nio­we­go. Przede wszyst­kim roz­pa­tru­je­my te aspek­ty, któ­re powta­rza­ją się – wyni­ka to z samych reguł dyrek­cyj­nych. I jeże­li będzie np. zły zwią­zek Satur­na z Mar­sem w horo­sko­pie uro­dze­nio­wym, wów­czas nawet try­gon tran­zy­to­wy Satur­na do Mar­sa może zadzia­łać bar­dzo źle. Tyle, że w przy­jem­nych oko­licz­no­ściach, a tym samym może to być bar­dziej nie­bez­piecz­ne niż powtó­rze­nie się złe­go aspektu.

Nale­ży uważ­nie roz­pa­trzyć poło­że­nie Satur­na w horo­sko­pie uro­dze­nio­wym. Czło­wiek bar­dzo wyraź­nie pod­le­ga temu cyklo­wi 28 lat. Po 7 latach, kie­dy idzie­my do szko­ły, Saturn jest w kwa­dra­tu­rze do swe­go pier­wot­ne­go poło­że­nia, wyzwa­la­jąc swo­je pier­wot­ne cechy. Sku­mu­lo­wa­ło się jakieś doświad­cze­nie i wcho­dzi­my w nową fazę zdo­by­wa­nia doświad­czeń. W wie­ku lat 14 jest doj­rze­wa­nie płcio­we, a w wie­ku lat 21- umy­sło­we. Spo­łecz­nie doj­rze­wa­my w wie­ku 28 lat i jest to koniec mło­do­ści. 36 i 43 rok życia jest rów­nież kry­tycz­ny, ale bar­dziej doty­czy to spraw zawo­do­wych, zwłasz­cza że w 43 roku Uran sta­je w opo­zy­cji do swe­go pier­wot­ne­go poło­że­nia i nastę­pu­je sil­ny prze­wrót świa­to­po­glą­do­wy (może być w dobrą lub złą stro­nę), ale to już koń­czy pewien etap i teraz moż­na albo iść naprzód, albo runąć. Dla­te­go też lata 42–43 są bar­dzo waż­ne, zwłasz­cza dla osób mają­cych Ura­na w rogu horo­sko­pu. 50 rok życia to na ogół kło­po­ty zdro­wot­ne, a 57 – zaczy­na nam doku­czać zbli­ża­ją­ca się eme­ry­tu­ra. Koń­czy się pew­na faza, musi­my spo­wol­nić tem­po życia itd. Trze­ci cykl Satur­na mało kto prze­ży­wa. Oddzia­ły­wu­je on na wyż­sze pię­tra psy­chi­ki, jeże­li one się w ogó­le rozwijały.

Przy­kład: Saturn w Byku w koniunk­cji Ura­na w domu 3 – bar­dzo sil­nie oddzia­ły­wu­je to na psy­chi­kę tego czło­wie­ka i na spra­wy finan­so­we. Saturn w Byku to sil­ny mate­ria­lizm, Uran – inwen­tyw­ność w spra­wach finan­so­wych. Z ana­li­zy horo­sko­pu wyni­ka nam, że ów czło­wiek jest han­dlow­cem zaj­mu­ją­cym się mani­pu­la­cja­mi finan­so­wy­mi i ban­ko­wy­mi. W wie­ku lat 7 Saturn był u tego czło­wie­ka w Lwie w kwa­dra­tu­rze, czy­li doty­czył szko­ły (5 dom horo­sko­pu), jakichś doświad­czeń zwią­za­nych z miło­ścią itd. Jeże­li ta kwa­dra­tu­ra wypa­dła na szczyt domu 6 doszły tu jesz­cze jakieś obo­wiąz­ki, służ­ba itd. Saturn w Pan­nie – może to być cho­ro­ba gar­dła czy inne smut­ne doświad­cze­nia. Saturn w Pan­nie wska­zu­je ponad­to szko­łę han­dlo­wą i coraz więk­szą mate­ria­li­za­cję czło­wie­ka. W wie­ku lat 14 Saturn docho­dzi do opo­zy­cji w Skor­pio­nie w domu 9 – coś umie­ra. Umie­ra jego wła­sny ide­alizm, bo to dom 9, nastę­pu­je sil­ny prze­wrót, znisz­cze­nie jakichś poprzed­nich ide­ałów i czło­wiek jesz­cze bar­dziej się materializuje.
I tak sobie będzie Saturn kon­se­kwent­nie dzia­łał dalej, bo w 21 roku życia zała­twi spra­wy przy­ja­ciół w Wod­ni­ku, a w wie­ku 28 lat, gdy Saturn wró­ci do swe­go pier­wot­ne­go poło­że­nia i połą­czy się z Ura­nem ten czło­wiek wymy­śli spo­sób na kło­po­ty i zacznie robić pie­nią­dze. W tym sen­sie Saturn sobie dzia­ła i zawsze trze­ba sobie tę histo­ryj­kę przez nie­go opo­wia­da­ną tak zoba­czyć, a dodat­ko­wo zabar­wić ją wszyst­ki­mi aspek­ta­mi Satur­na w horo­sko­pie uro­dze­nio­wym – zwłasz­cza przej­ściem przez koniunk­cję tych pla­net, z któ­ry­mi Saturn był powią­za­ny, bo to będzie wyzna­cza­ło fazy samo­roz­wo­ju. Ale ponie­waż naj­le­piej wycho­wu­ją nas kło­po­ty, nale­ży przede wszyst­kim zwró­cić uwa­gę na opo­zy­cje i kwadratury.

Komen­ta­rze FB

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Astrologia – wykład 10. Działanie znaków, planet i domów.

Wraz ze znakiem Panny skończyły się znaki indywidualne. Pierwszych sześć znaków opowiada pewną historyjkę o rozwoju człowieka i o rozwoju...

Zamknij