Astrologia – wykład 5. Reguły interpretacyjne.

Przede wszyst­kim musi­my sobie przy­swo­ić dwa poję­cia: BENEFIKMALEFIK. Bene­fi­kiem, czy­li pla­ne­tą bene­ficz­ną nazy­wa­my głów­nie Jowi­sza, Słoń­ce, Wenus i Księ­życ (w okre­ślo­nych poło­że­niach), gdyż ich wpły­wy zawsze są dobre. Cza­sem nie­do­sko­na­łe, gdy jest jakiś zły aspekt. Male­fi­ka­mi nazy­wa­my głów­nie Mar­sa, Satur­na, Ura­na, Nep­tu­na i czę­ścio­wo Plu­to­na. Efek­ty ich dzia­ła­nia zawsze są nega­tyw­ne, a tyl­ko w wyjąt­ko­wych wypad­kach pozytywne .

W astro­lo­gii uro­dze­nio­wej ( i nie tyl­ko) ist­nie­je 21 reguł wyli­czo­nych przez wiel­kie­go astro­lo­ga fran­cu­skie­go M. Wil­le­fran­che. Zaj­mie­my się teraz tymi regułami.

1. Bene­fik jest szcze­gól­nie dobrze dys­po­no­wa­ny, gdy znaj­du­je się w zna­ku zgod­nym ze swą natu­rą. Cho­dzi tu np. o Jowi­sza w Strzel­cu czy Rybach, a rów­nież w Raku, gdzie jest wywyż­szo­ny. Jest on tak­że dobrze dys­po­no­wa­ny, gdy znaj­du­je się w zna­ku swo­jej “przy­ja­ciół­ki” Wenus.

2. Male­fik jest szcze­gól­nie źle dys­po­no­wa­ny, gdy znaj­du­je się w zna­ku prze­ciw­nym swo­jej natu­rze. Np. Mars w Wadze jest szczeg6lnie źle dysponowany.

3. Efekt dzia­ła­nia bene­fi­ka sil­ne­go przez pozy­cję i aspek­ty jest szcze­gól­nie korzystny.

4. Efekt dzia­ła­nia bene­fi­ka sil­ne­go przez pozy­cję, ale źle aspek­to­wa­ne­go przez inne­go bene­fi­ka (np. Jowisz w opo­zy­cji Wenus) jest nie­do­sko­na­ły. To zna­czy: szczę­ście się zre­ali­zu­je, ale z trud­no­ścią, lub po poko­na­niu jakichś przeszkód.

5. Efekt dzia­ła­nia bene­fi­ka sil­ne­go przez pozy­cję, ale w złym aspek­cie male­fi­ka nie zre­ali­zu­je się ina­czej, jak po nie­szczę­ściu. Ozna­cza to, że dobrze poło­żo­ny bene­fik, nawet jeże­li jest źle aspek­to­wa­ny przez male­fi­ka, nie tra­ci dobrej cechy, tyl­ko trze­ba poko­nać okre­ślo­ne prze­szko­dy, albo musi się zda­rzyć jakieś nie­szczę­ście, żeby coś dobre­go z tego wyszło.

6. Efekt bene­fi­ka w złej pozy­cji, ale dobrym aspek­cie inne­go bene­fi­ka. jest korzyst­ny. np. Jowisz w Bliź­nię­tach w try­go­nie Wenus. Jowisz jest znisz­czo­ny, ale w dobrym aspek­cie bene­fi­ka może być korzyst­ny dla lite­ra­tu­ry, dzia­łal­no­ści arty­stycz­nej itd. Efekt ten nie musi doty­czyć całe­go życia, może być krót­ko­trwa­ły. Zale­ży to od dys­po­zy­to­ra. Np. Jowisz w Kozio­roż­cu. Wów­czas efek­ty dobre­go aspek­tu z Wenus będą zupeł­nie hamo­wa­ne przez Saturna.

7. Efekt bene­fi­ka w złej pozy­cji i złym aspek­cie bene­fi­ka zapo­wia­da wyda­rze­nie tyl­ko pozor­nie szczę­śli­we. Ozna­cza to, że kalum­nie, kło­po­ty czy cho­ro­ba będą ceną za to szczę­śli­we wydarzenie.

8. Pla­ne­ta bene­ficz­na pro­du­ku­je zawsze efek­ty korzyst­ne. W dobrej pozy­cji i aspek­tach zacho­wu­je całą swą moc. W złej pozy­cji i aspek­tach pro­du­ku­je pozor­nie dobre lub ukry­te sła­bo­ści. Szcze­gól­nie gdy w grę wcho­dzi dom 12 lub Ryby, albo – w innych domach – widzial­ne sła­bo­ści cia­ła i charakteru.

Patrząc szcze­gó­ło­wo na natu­rę planety:

- Jowisz – sła­bość cha­rak­te­ru, kom­pro­mi­sy, hipo­kry­zję, nie speł­nial­ne nadzie­je, bigo­te­rię, lek­ko­myśl­ność, cho­ro­by krą­że­nia, zatru­cia krwi.

- Wenus – leni­stwo, zły spo­sób pro­wa­dze­nia się, cha­os, nad­mier­ną efek­tyw­ność, skan­da­le, cho­ro­by wene­rycz­ne i kobiece.

- Słoń­ce – dys­ho­nor, nie­ła­skę, nie­ko­rzyst­ne zmia­ny sytu­acji zawo­do­wej, życio­wej, czy­jąś śmierć, cho­ro­by ser­ca i oczu.

- Księ­życ, jako że jest sil­nie zwią­za­ny z men­tal­no­ścią czło­wie­ka doj­rza­łe­go- nie­sta­łość cha­rak­te­ru, zło­śli­wą men­tal­ność, powo­du­ją­cą złe oce­nia­nie innych ludzi, śmierć mat­ki czy sio­stry, nie­ko­rzyst­ne zmia­ny w śro­do­wi­sku, cho­ro­by żołąd­ka i ukła­du limfatycznego.

9. Male­fik pro­du­ku­je tyl­ko złe efek­ty. Jed­nak w dobrej pozy­cji i aspek­cie daje układ korzyst­ny. Male­fik musi po pro­stu mieć zły aspekt, bo tyl­ko przez aspek­ty wyła­do­wu­je się ener­gia pla­ne­ty. Pla­ne­ta dobrze aspek­to­wa­na nie jest male­ficz­na, nawet jeże­li jest to Mars lub Saturn. Dobre dzia­ła­nie male­fi­ków prze­ja­wia się w nastę­pu­ją­cy sposób:

- Saturn daje korzy­ści przez prze­wi­dy­wa­nie i per­se­we­ran­cję, poświę­ce­nie, pra­cę, eru­dy­cję, meto­dę, orga­ni­za­cję. Cha­rak­te­ry­stycz­ny jest dla wyż­szych sta­no­wisk urzę­do­wych, geo­lo­gów, gór­ni­ków, ludzi doko­nu­ją­cych poszu­ki­wań i kla­sy­fi­ka­cji mate­ria­łów. Dłu­gie życie, spa­dek, nieruchomości.

- Mars daje duże zde­cy­do­wa­nie, ener­gię, odwa­gę i postępowość;

- Uran daje genial­ne obja­wie­nia i wyni­ka­ją­ce z tego nie­prze­wi­dzia­ne korzy­ści, wiel­kie suk­ce­sy towa­rzy­skie i socjalne;

- Nep­tun daje intu­icję i inspi­ra­cję (idą­cą ze świa­ta nie­wi­dzial­ne­go). Czę­ste u kom­po­zy­to­rów, poetów, a tak­że samot­nych nawi­ga­to­rów typu Teli­ga. Nep­tun w 9 domu lub w Strzel­cu jest cha­rak­te­ry­stycz­ny dla podró­ży astralnych;

- Plu­to, to pla­ne­ta, któ­ra uśmier­ca coś, żeby stwo­rzyć coś nowe­go . Dla­te­go daje nowe oka­zje. Po klę­skach i poto­pach stwa­rza nową, cie­ka­wą sytuację;

10. Pla­ne­ta male­ficz­na, sil­na przez pozy­cję i aspekt tra­ci wie­le ze swej złej natu­ry i pro­du­ku­je efek­ty korzyst­ne, któ­re mogły­by być okre­ślo­ne poprzez jej wła­ści­we sygni­fi­ka­cje oraz sygni­fi­ka­cje pla­ne­ty aspek­tu­ją­cej. Np. Saturn wywyż­szo­ny w Wadze, z sek­sty­lem Wenus i umiesz­czo­ny nad hory­zon­tem (szcze­gól­nie źle dzia­ła w nocy) w 7 domu. Wła­ści­we sygni­fi­ka­cje Satur­na w Wadze w 7 domu oraz sygni­fi­ka­cje pla­ne­ty aspek­tu­ją­cej. Może on dać mał­żeń­stwo ze star­szym męż­czy­zną, ale tra­ci wie­le ze swej złej natu­ry, bo daje moż­li­wo­ści wyjaz­dów zagra­nicz­nych, kształ­ce­nia, a przez Wenus i Słoń­ce ukła­dy sen­ty­men­tal­ne robią się cał­kiem dobre, ale skoń­czy się to rozwodem.

Inter­pre­ta­cja horoskopu

Zanim przy­stą­pi­my do szcze­gó­ło­we­go roz­pa­try­wa­nia horo­sko­pu pod wzglę­dem róż­nych aspek­tów życia, róż­nych dzie­dzin, spraw finan­so­wych, mał­żeń­skich itd., naj­pierw trze­ba zro­zu­mieć z jaką jed­nost­ką mamy do czy­nie­nia. Trze­ba zro­zu­mieć psy­chi­kę czło­wie­ka i umieć popa­trzeć na świat ocza­mi tej psy­chi­ki. Nie wyma­ga to zbyt szcze­gó­ło­we­go bada­nia. Jest to raczej tak, że na pew­nym pię­trze spo­łecz­nym powsta­ją typo­we sytu­acje. Jeże­li wie­my, że jest to np. 25-let­nia war­sza­wian­ka stu­diu­ją­ca na medy­cy­nie i będzie leka­rzem psy­chia­trą, to już się mniej wię­cej do tej sytu­acji spo­łecz­nej przy­mie­rza­my. Nic wię­cej nie musi­my wie­dzieć. Naj­pierw zabie­ra­my się do zna­ku Ascen­den­tu. Zawsze zaczy­na­my od Ascen­den­tu – to jest pierw­szy akord. Ale nie sta­raj­my się wydo­by­wać z tego peł­nej tre­ści i nie wypi­suj­my wszyst­kich cech np. zna­ku Bara­na. Zapa­mię­taj­my tyl­ko jed­no: wscho­dzą­cy znak Bara­na daje spo­rą ener­gię, bojo­wość; nie­cier­pli­wość, poryw­czość – typo­we cechy Mar­sa. Teraz patrzy­my na to, gdzie znaj­du­je się Wład­ca Asc. w zna­ku. Mars w Skor­pio­nie. Bar­dzo sil­ny, i jesz­cze bar­dziej tę ener­gię pod­sy­ca, a dodat­ko­wo kie­ru­je na seks i deter­mi­nu­je sza­le­nie w kie­run­ku kon­tak­tów z ludź­mi (dom 7), mał­żeń­stwa itd. Na razie nie zwra­ca­my uwa­gi na nic wię­cej! Teraz, jeże­li pla­ne­ta wła­da­ją­ca Asc. jest w koniunk­cji z jakąś inną pla­ne­tą, to musi­my to bar­dzo sta­ran­nie roz­pa­trzyć. Jeże­li nie – to nie. Na razie nie bada­my żad­nych innych aspek­tów. Koniunk­cja jest w zasa­dzie naj­waż­niej­sza. Ponie­waż Mars jest w koniunk­cji Nep­tu­na to czy­ta­my teraz sygni­fi­ka­cje Nep­tu­na w Skor­pio­nie. Czy­li: inspi­ra­cja pły­ną­ca ze świa­ta nie­wi­dzial­ne­go, poza­gro­bo­we­go skie­ru­je (wraz z Mar­sem) uwa­gę czło­wie­ka do dzia­ła­nia w tym kie­run­ku. Czy­li: jest to dziw­na oso­bo­wość i dziw­na wyobraź­nia, ner­wi­co­wa. Teraz patrzy­my na dys­po­zy­to­ra Mar­sa, któ­rym głów­nie jest Plu­to w domu, a nie w zna­ku. Jeże­li dys­po­zy­tor znaj­du­je się w koń­cu horo­sko­pu, to zna­czy, że cechy te roz­wi­ną się dopie­ro w koń­cu życia.. Jeże­li jest u góry – to już we wcze­snej mło­do­ści. A to zmie­nia postać rze­czy, bo może­my roz­ma­wiać z daną oso­bą w fazie, gdy nie ma ona jesz­cze tych cech wyro­bio­nych i kokie­tu­je nas, że jest inna. A de fac­to jest oso­bą inspi­ro­wa­ną ze świa­ta nie­wi­dzial­ne­go i jej uwa­ga kie­ru­je się na śmierć. To, oczy­wi­ście, może dać róż­ne efek­ty, bo jeże­li dalej wyczy­ta­my, że jest to pisarz, to będzie pisy­wał powie­ści kryminalne.

Następ­nie patrzy­my na pozy­cję wład­cy Asc. i całej koniunk­cji w domu horo­sko­pu. W tym wypad­ku wład­ca Asc. jest w 7 domu, czy­li czło­wie­ka sza­le­nie inte­re­su­ją kon­trak­ty ze świa­tem ludzi obcych. I to zarów­no mał­żeń­stwo jak i kon­trak­ty zawie­ra­ne z róż­ny­mi oso­ba­mi np. wydawcami.

Już wie­my, że jest to oso­ba usta­wicz­nie uma­wia­ją­ca się. Teraz czy­ta­my sens zna­ku znaj­du­ją­ce­go się, na szczy­cie domu, w któ­rym jest wład­ca Asc. Tu jest to Waga dają­ca pew­ną zgod­ność, moż­li­wość mał­żeń­stwa, moż­li­wość zawie­ra­nia kon­trak­tów jest jesz­cze bar­dziej pod­kre­ślo­na. Wład­ca Asc. w 7 domu ozna­cza, że oso­ba ta będzie dys­po­no­wa­na przez męża. Wład­ca 7 domu w Ascen­den­cie ozna­cza odwrotnie.

Teraz trze­ba roz­pa­trzyć kolej­ne aspek­ty do Wład­cy Asc. Naj­pierw dobre, bo wyra­bia­ją one zale­ty i stwa­rza­ją dobre moż­li­wo­ści. Patrzy­my na Mar­sa i widzi­my, że ma on try­gon do Ura­na. Uran w Raku i 4 domu powta­rza się w swo­jej sygni­fi­ka­cji i daje dość burz­li­we ukła­dy w domu rodzin­nym, jakieś nie­po­ko­je i burze, ale Mars, czy­li mąż w tym wypad­ku (bo to 7 dom, a Mars jest ogól­nym sygni­fi­ka­to­rem kochan­ków i męża u kobie­ty) zapew­nia jej spo­koj­ny dom i prze­no­si ją w inne warun­ki, gdzie oso­bo­wość się lepiej spraw­dza. Wyba­wia ją z tego kło­po­tu – Mars jest male­fi­kiem, a male­fi­ki nie dają korzy­ści, tyl­ko wyba­wią z kło­po­tu. Z kolei trze­ba roz­pa­trzyć dome­ny wła­da­nia pla­net w aspek­cie do Wład­cy Asc. a zwłasz­cza opo­zy­cje. Tu jest opo­zy­cja Mar­sa z Jowi­szem czy­li będą się wytwa­rza­ły kon­flik­ty finan­so­we. Szan­se socjal­ne (Jowisz w Byku) są duże. Jed­nak wła­ści­ciel­ka horo­sko­pu sama negu­je tym szan­som. Przez lek­ko­myśl­ne postę­po­wa­nie. Jowisz sym­bo­li­zu­je ludzi wokół nas, war­stwę kon­for­mi­stów, patrzą­cych na świat przez doku­men­ty i papie­ry. Nato­miast postę­po­wa­nie tej oso­by jest sprzecz­ne ze zdro­wym roz­sąd­kiem, bo Jowisz to rów­nież to pię­tro naszej psy­chi­ki, któ­re okre­śla zdro­wy roz­są­dek. Mars to nasze postę­po­wa­nie. Ponie­waż jej postę­po­wa­nie jest sprzecz­ne ze zdro­wym roz­sąd­kiem i kon­cer­to­wo lek­ce­wa­ży obo­wiąz­ki praw­ne wobec spo­łe­czeń­stwa, nie zwra­ca uwa­gi na doku­men­ty, jest lek­ko­myśl­na pod tym wzglę­dem – to urzęd­ni­cy pań­stwo­wi będą mie­li pre­ten­sję. I szan­se socjal­ne nie zosta­ną wyko­rzy­sta­ne. A więc: oso­ba w zasa­dzie boga­ta i mają­ca duże moż­li­wo­ści, któ­ra przez pew­ną abne­ga­cję i zwa­rio­wa­nie oso­bi­ste nie zwra­ca na to uwa­gi i na sta­rość może być zupeł­nie samot­na i goła. Nie umie o to zabie­gać. Zro­bi te pie­nią­dze, ale nie dla siebie.

Teraz patrzy­my na inne aspek­ty. Kwa­dra­tu­ra Mar­sa z Wenus i Plu­to­nem. Po pierw­sze jest to aspekt cho­ro­bo­twór­czy. Mars wła­da domem 8, Wenus jest na szczy­cie 6, co już nas ukie­run­ko­wu­je, a poza tym Plu­to też jest na szczy­cie 6, a wła­da domem 8 i to wska­zu­je, że ist­nie­je sil­ne zagro­że­nie cho­ro­bo­we przez nad­uży­cie i prze­for­so­wa­nie. Mars – to dzia­ła­nie, w Skor­pio­nie – zde­ter­mi­no­wa­ne. Wenus – to uży­cie, sub­li­ma­cja instynk­tu sma­ko­szo­stwa – więc już jest jakieś nad­uży­cie, któ­re może nawet zagro­zić śmier­cią (Plu­to). W związ­ku z tym są to cho­ro­by z prze­je­dze­nia, prze­pi­cia, nad­uży­wa­nia przyjemności.

Przede wszyst­kim zwra­ca­my uwa­gę na aspek­ty pryn­cy­pial­ne: koniunk­cję i opo­zy­cję. Słab­sze aspek­ty odgry­wa­ją rolę przy dokład­niej­szej analizie.

Teraz przy­stę­pu­je­my do bada­nia pla­ne­ty okre­śla­ją­cej cha­rak­ter. Słoń­ca – dla męż­czyzn, Księ­ży­ca – dla kobiet. I aspek­tów tych­że. Tutaj jest Księ­życ w Strzel­cu, co daje men­tal­ność bez­po­śred­nią, szcze­rą, tole­ran­cyj­ną i życz­li­wą. Ale to będą pozo­ry, a praw­dę to już tu wymie­ni­li­śmy. To jest tyl­ko jej men­tal­ność poka­zy­wa­na świa­tu: bar­dzo miła oso­ba, któ­ra nie zno­si krę­tactw i matactw, udu­cho­wio­na, ide­ali­stycz­na, nosi ją po świe­cie, zna języ­ki obce – taki się stwa­rza obra­zek Teraz aspek­ty Księ­ży­ca. Try­gon Słoń­ca daje dużą pew­ność sie­bie, poczu­cie god­no­ści wła­snej i oka­zy­wa­ną na zewnątrz wiel­ką rów­no­wa­gę wewnętrz­ną. Try­gon Mer­ku­re­go daje dar prze­ko­ny­wa­nia, elo­kwen­cję, logi­kę myśle­nia oka­zy­wa­ną na zewnątrz – i już jest o czło­wie­ku dobra opi­nia. Try­gon Wenus daje pra­wi­dło­wą wyobraź­nię arty­stycz­ną, odtwór­czą, a w związ­ku z tym suk­ce­sy towa­rzy­skie. Sek­styl Satur­na daje pew­ną punk­tu­al­ność, pra­co­wi­tość i wywią­zy­wa­nie się z obo­wiąz­ków. Sek­styl Nep­tu­na daje inspi­ra­cje. Try­gon Plu­to­na pozwa­la rekon­stru­ować róż­ne sytu­acje. W grun­cie rze­czy jest to men­tal­ność dość sta­bil­na i uze­wnętrz­nia­ją­ca się w spo­sób pra­wi­dło­wy i ład­ny. I to może nie­źle pod­pu­ścić, bo jest pew­na sprzecz­ność pomię­dzy cecha­mi Księ­ży­ca a tymi, któ­re wycią­gnę­li­śmy z Ascen­den­tu. Poło­że­nie i aspek­ty Księ­ży­ca to jest ego imma­nent­ne. Wła­sna wie­dza czło­wie­ka o sobie samym (przy nor­mal­nym, wyda­rze­nio­wym życiu). A astro­log musi naj­pierw wie­dzieć, z kim ma napraw­dę do czy­nie­nia, bo się może nie pozbie­rać później.

Pla­ne­ta, któ­ra jest w ele­wa­cji w horo­sko­pie, czy­li ta, któ­ra jest naj­bli­żej MC ma ogrom­ne zna­cze­nie dla losów i eks­pan­sji w świat zewnętrz­ny. Jest to pla­ne­ta kar­micz­na, któ­rą czło­wiek jest szcze­gól­nie obar­czo­ny. W oma­wia­nym wypad­ku jest to Księ­życ, któ­ry wła­da domem 4 i jest w Strzel­cu, co dowo­dzi­ło­by chę­ci wynie­sie­nia się za gra­ni­cę. Księ­życ w Strzel­cu daje chęć włó­cze­nia się po świe­cie, zain­te­re­so­wa­nia tury­stycz­ne i geo­gra­ficz­ne, a to że wła­da domem 4 raczej doty­czy resz­ty życia, ostat­nie­go przed­śmiert­ne­go okre­su. Jed­nak­że wszel­kie sytu­acje, o któ­rych mówi Księ­życ nie powin­ny nas łudzić tym, że daje on pew­ną popu­lar­ność i pie­nią­dze, gdyż jest on jed­nak dość usil­nie male­ficz­ny. (Jeże­li Księ­ży­ca przy­by­wa – rysu­je­my go na bia­ło, jeże­li uby­wa – na czar­no). Kie­dy Księ­ży­ca przy­by­wa oso­bo­wość jest bar­dziej ener­ge­tycz­na, men­tal­ność bar­dziej per­fek­cjo­ni­stycz­na i roz­wi­ja­ją­ca się, niż u osób, któ­rym Księ­ży­ca uby­wa. Oni naj­czę­ściej cier­pią na sil­ną skle­ro­zę na sta­rość. W oma­wia­nym przez nas przy­pad­ku oso­ba jest sil­nie ener­gicz­na do koń­ca życia. Bar­dzo ruchli­wa, bar­dzo zmien­na i bar­dzo kapryśna.

Kar­micz­ne jest to dla­te­go, że domi­nu­ją­cy Księ­życ – to Maja, złu­dze­nie popu­lar­no­ści, wcią­gnię­cie w tłum i życie wydarzeniowe.

Szcze­gól­nie sil­na kar­ma jest wte­dy, gdy jakaś pla­ne­ta znaj­du­je się w domu 10. Jest to wte­dy sza­le­nie waż­ne wcie­le­nie, obar­czo­ne potwor­ną kar­mą. Np. Hitler z Satur­nem w 10 domu w Raku.

Teraz kie­dy zro­bi­li­śmy taką małą prób­kę przy­mie­rze­nia się, spraw­dza­my, czy omó­wi­li­śmy wszyst­kie pla­ne­ty. Czy któ­raś nie umknę­ła naszej uwa­dze. W tym horo­sko­pie omi­nę­li­śmy Mer­ku­re­go. O nic nam się nie zaha­czył co ozna­cza, że wyska­ku­je on z kon­ste­la­cji. I jest to oso­ba zdez­in­te­gro­wa­na, któ­rej umysł racjo­nal­ny nie ma nic wspól­ne­go z resz­tą psy­chi­ki. Gdy przy takim pro­stym wyli­cze­niu aspek­tów zauwa­ży­my, że nam zosta­ła jed­na lub dwie pla­ne­ty, zna­czy to, że jest sprzecz­ność w oso­bo­wo­ści, że roz­ry­wa się ona i nie ma kana­łu do inte­gra­cji. W tym wypad­ku jedy­nym spo­so­bem jest koniunk­cja Mer­ku­re­go z Plu­to­nem, któ­ra nie jest naj­lep­sza, a poza tym przez to, że Słon­ce dys­po­nu­je Mer­ku­rym. Oprócz tego Mer­ku­ry jest retro­grad, co zna­czy, że umysł racjo­nal­ny nie jest zbyt sil­ny. A Mer­ku­ry w Lwie to jest duża pew­ność sie­bie i wła­snych sądów, czy­li błą­dze­nie. Umysł mało logiczny.

Róż­ni­ca mię­dzy pla­ne­tą w upad­ku a w zniszczeniu.

Pla­ne­ty są sil­ne wte­dy, kie­dy znaj­du­ją się w swo­ich zna­kach. Słoń­ce jest sil­ne w zna­ku Lwa dla­te­go, że w naszym kli­ma­cie znaj­du­je się ono w tym odcin­ku Zodia­ku w okre­sie naj­więk­sze­go grza­nia Słoń­ca. Tak samo inne pla­ne­ty w swo­ich zna­kach wska­zu­ją na naj­więk­szą siłę pla­ne­ty, gdy się ona tam znaj­du­je. Zna­ki opo­zy­cyj­ne nazy­wa­ją się detri­men­tum i pla­ne­ty znaj­du­jąc się tam są dys­po­no­wa­ne przez swo­ich wro­gów. Znisz­cze­nie jest bezsilnością.

Upa­dek jest sytu­acją odwrot­ną do egzal­ta­cji (wywyż­sze­nia). Pla­ne­ta wywyż­szo­na dzia­ła podob­nie jak w swo­im domu, ale jest dys­po­no­wa­na przez swe­go przy­ja­cie­la. Nato­miast pla­ne­ta w upad­ku nie ma żad­nej siły oddzia­ły­wa­nia. Egzal­ta­cja jest cza­sem przedobrzeniem.

Sygni­fi­ka­to­rem szcze­gó­ło­wym jakiejś spra­wy nazy­wa­my pla­ne­tę wła­da­ją­cą szczy­tem domu, pla­ne­tę obec­ną w danym domu oraz pla­ne­ty znaj­du­ją­ce się w zna­ku odpo­wia­da­ją­cym dane­mu domowi.

Sygni­fi­ka­cje szcze­gó­ło­we wyglą­da­ją w ten sposób:

- sygni­fi­ka­tor oso­by, któ­rej sta­wia­my horo­skop (oso­by pyta­ją­cej w horo­sko­pie horar­nym): wład­ca Ascen­den­tu i pla­ne­ty znaj­du­ją­ce się w 1 domu;

- sygni­fi­ka­tor zarob­ków i finan­sów (nie­ko­niecz­nie sta­nu mająt­ko­we­go) spo­so­bu zara­bia­nia pie­nię­dzy oraz wiel­ko­ści tych pie­nię­dzy: wład­ca domu 2 i pla­ne­ty znaj­du­ją­ce się w domu 2 oraz w Byku;

- sygni­fi­ka­tor inte­lek­tu i spo­so­bu myśle­nia na codzień: wład­ca domu 3, nato­miast świa­to­po­glą­du, wyż­sze­go pię­tra świa­do­mo­ści oraz moż­li­wo­ści roz­wo­ju ducho­we­go: wład­ca domu 9 oraz pla­ne­ty tam się znajdujące;

- sygni­fi­ka­tor ojca:  wład­ca domu 4 oraz pla­ne­ty tam się znaj­du­ją­ce, mat­ki- zawsze! – wład­ca domu 10 oraz znaj­du­ją­ce się tam planety;

- dziec­ka pierw­sze­go: dom 5, dru­gie­go- dom 7 itd. Uwa­ga! Trze­ba liczyć każ­dą ciążę;

- rodzeń­stwo młod­sze: dom 3, 5, 7 itd;

- rodzeń­stwo star­sze:  dom 11, 9, 7 itd;

Jeże­li cho­dzi o dal­sze związ­ki rodzin­ne to prze­krę­ca­my horo­skop i patrzy­my wg tych samych reguł. Jeże­li cho­dzi o dzie­dzi­cze­nie, to dzie­dzi­czy­my bar­dziej po ojcu mat­ki i mat­ce ojca. Dzie­dzi­cze­nie jest szcze­gól­nie sil­ne, jeże­li Słoń­ce (u męż­czyzn) lub Księ­życ (u kobiet) są w rogu horo­sko­pu, a zwłasz­cza w Ascen­den­cie. Jest to cha­rak­te­ry­stycz­ne dla jakichś rodzin apte­ka­rzy, czy adwo­ka­tów z dzia­da-pra­dzia­da, czy rodzin królewskich;

- sygni­fi­ka­tor cho­rób: wyni­ka­ją­cych z nie­wła­ści­we­go try­bu życia i naby­tych- szczyt dom 6 i pla­ne­ty w domu 6; cho­rób chro­nicz­nych, z regu­ły dzie­dzi­czo­nych, uśmier­ca­ją­cych i prze­wle­kłych – dom 12;

- sygni­fi­ka­tor śmier­ci – szczyt domu 8 i pla­ne­ty w domu 8;

- sygni­fi­ka­tor pra­cy narzu­co­nej, któ­rą wyko­nu­je się z obo­wiąz­ku, z naka­zu chwi­li, śro­do­wi­ska, koniecz­no­ści życio­wej – szczyt domu 6;

W astro­lo­gii horar­nej zawsze zwra­ca­my uwa­gę na Księ­życ, jako dodat­ko­wy sygni­fi­ka­tor oso­by pyta­ją­cej. Jest to jej nasta­wie­nie men­tal­ne w momen­cie zada­wa­nia pyta­nia. Tak samo w astro­lo­gii uro­dze­nio­wej zwra­ca­my uwa­gę na Księ­życ lub Słoń­ce -(zależ­nie od płci)- bo to też jest domi­nu­ją­ce nasta­wie­nie mentalne.

- sygni­fi­ka­tor cho­rób naby­tych – to Mer­ku­ry. Przez nie­go głów­nie się zara­ża­my. Wenus nato­miast sygni­fi­ku­je takie cho­ro­by jak ospa, gry­pa czy inne epidemiczne.

Cho­ro­by chro­nicz­ne to Nep­tun i Jowisz. Bar­dzo nega­tyw­ny jest Jowisz w horo­sko­pie poło­żo­ny w Bliź­nię­tach czy w Pan­nie, zwłasz­cza w opo­zy­cji lub kwa­dra­tu­rze do male­fi­ków. Jest naj­bar­dziej cha­rak­te­ry­stycz­ny dla osób przy­ku­tych do łóż­ka przez dłuż­szy czas.

- sygni­fi­ka­to­rem ogól­nym mat­ki jest Księ­życ przy uro­dze­niu noc­nym, a Wenus przy uro­dze­niu dzien­nym; ojca – Słoń­ce przy uro­dze­niu dzien­nym, a Saturn – przy nocnym;

- sygni­fi­ka­to­rem dziad­ków – Saturn, wuj­ków i cioć – Jowisz;

- sygni­fi­ka­tor wła­snych dzie­ci to Jowisz – bo szczę­ście i Mer­ku­ry – bo młodzież;

Sam fakt uro­dze­nia dziec­ka (lub fizycz­ny akt poczę­cia) sym­bo­li­zo­wa­ny jest przez Plu­to­na – nastę­pu­je widzial­ne przyj­ście na świat. Rów­nież przez Plu­to­na sygni­fi­ko­wa­na jest śmierć – odej­ście ze świa­ta widzial­ne­go. Bar­dzo czę­sto, gdy liczy­my dyrek­cja­mi uro­dze­nie dziec­ka mamy jakiś aspekt Plu­to­na (Ascen­den­tu czy szczy­tu domu 5);

- sygni­fi­ka­to­rem podró­ży zagra­nicz­nych dal­szych są Księ­życ i Mer­ku­ry, a tak­że Uran, któ­ry dowo­dzi zain­te­re­so­wa­nia nowo­cze­sny­mi środ­ka­mi loko­mo­cji. Podró­że mor­skie – Księ­życ (żagiel) a Nep­tun – żegla­rze samotnicy.

Komen­ta­rze FB

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Astrologia – wykład 4. Saturn i Jowisz.

Jowisz i Saturn są stosunkowo łatwe do zauważenia na niebie. Saturn potrzebuje 29 lat 167 dni i 5 godzin, aby...

Zamknij