Astrologia – wykład 6. Reguły interpretacyjne – ciąg dalszy.

11. Pla­ne­ta male­ficz­na sil­na przez swą pozy­cję, ale w złym aspek­cie bene­fi­ka, pro­du­ku­je efek­ty korzyst­ne, ale takie, któ­re są poprze­dzo­ne pew­nym poświę­ce­niem, cier­pie­niem, wysił­kiem. Cza­sa­mi tego rodza­ju ofia­ra nastę­pu­je po efek­cie korzystnym.

Kie­dy mówi­my “sil­na przez pozy­cję” cho­dzi tu o pozy­cję zodia­kal­ną,  nie horo­sko­po­wą.  I  teraz,  gdy pla­ne­ta male­ficz­na,  np. Saturn w Kozio­roż­cu – sil­na przez swą pozy­cję – będzie w kwa­dra­tu­rze Jowi­sza, wów­czas wypro­du­ku­je raczej efek­ty tego Satur­na w Kozio­roż­cu, dość korzyst­ne np. dla karie­ry poli­tycz­nej i zawo­do­wej, ale Jowisz w Raku spo­wo­du­je koniecz­ność ofia­ry zło­żo­nej na łonie rodzi­ny, poświę­ce­nia mał­żeń­stwa, czy jakichś tam ukła­dów rodzin­nych. A – daj­my na to – Jowisz w Bara­nie – trze­ba będzie poświę­cić jakąś ini­cja­ty­wę, z cze­goś zre­zy­gno­wać. Wyma­ga to pew­nych ofiar.

12. Pla­ne­ta male­ficz­na, sil­na przez swą pozy­cję, ale w złym aspek­cie male­fi­ka, pro­du­ku­je efek­ty nie­ko­rzyst­ne: cho­ro­by, nie­szczę­śli­we wypad­ki, zmia­ny sytu­acji. Wal­ka z tymi ten­den­cja­mi nastę­pu­je natych­miast, gdyż aspekt taki jest bar­dzo ener­ge­ty­zu­ją­cy. Jest to jak gdy­by koniecz­ny wstrząs, żeby pobu­dzić do dzia­ła­nia. Zmia­ny zacho­dzą­ce w życiu sądzi się głów­nie wg  male­fi­ka roz­wi­ja­ją­ce­go aspekt. Kwa­dra­tu­ra i opo­zy­cja nie zapo­wia­da zawsze nie­szczę­ścia, bywa nie­kie­dy ener­ge­ty­zu­ją­ca. Cza­sem jest koniecz­na, żeby zmu­sić czło­wie­ka do więk­sze­go wysił­ku, aby zmie­nił tryb życia, popra­wił się. Sądzi­my to głów­nie z tej pla­ne­ty, któ­ra jest sil­niej­sza przez pozy­cję. Np. Saturn w Kozio­roż­cu w kwa­dra­tu­rze Mar­sa w Bara­nie. Obie pla­ne­ty bar­dzo sil­ne przez pozy­cję. W takim wypad­ku sądzi­my wg pla­ne­ty więk­szej i cięż­szej, czy­li Satur­na. Nato­miast odpor­ność na nie­szczę­ścia czy wypa­dek oraz korzy­ści, jakie z tego póź­niej wynik­ną, sądzi się z male­fi­ka, któ­ry otrzy­mu­je aspekt (w tym wypad­ku Mar­sa). Kie­dy pozy­cja tego dru­gie­go male­fi­ka jest wyraź­nie zła (Saturn w Kozio­roż­cu a Mars w Raku) wów­czas taka sytu­acja jest bar­dzo trwa­ła i cięż­ka do zmiany.

13. Male­fik w złej pozy­cji i aspek­cie z innym male­fi­kiem pro­du­ku­je wypad­ki, kata­stro­fy, ruinę, śmierć. Efekt ten zawsze jest okrut­nie bole­sny. Są to kło­po­ty osta­tecz­ne. Oczy­wi­ście jeże­li jest to rze­czy­wi­ście zła pozy­cja. W tym wypad­ku Mars w Wadze, Raku i Byku, Saturn w Lwie, Raku są szcze­gól­nie zło­śli­we. Inne male­fi­ki, takie jak Uran, Nep­tun czy Plu­to nie dzia­ła­ją aż tak tragicznie.

14. Dys­po­zy­tor pla­ne­ty, któ­ra otrzy­mu­je aspekt odgry­wa zawsze wiel­ką rolę, ale dopie­ro dru­go­pla­no­wą, po pla­ne­cie aspektującej.

Zno­wu wróć­my do sytu­acji Mars w Raku, Saturn w Kozio­roż­cu. Dys­po­zy­to­rem Satur­na jest Saturn, nato­miast Mar­sa – Księ­życ. Dla­te­go naj­pierw musi­my roz­pa­trzyć opo­zy­cję Mar­sa z Satur­nem, a dopie­ro potem to, że dys­po­nu­je nim Księ­życ i jak on jest poło­żo­ny w horo­sko­pie. Księ­życ nie­ja­ko szli­fu­je, okre­śla do koń­ca, mówi o dal­szych skut­kach dzia­ła­ją­ce­go aspektu.

15. Punk­tem wyj­ścia rozu­mo­wa­nia deduk­cyj­ne­go jest zawsze pla­ne­ta aspek­to­wa­na. To ona wła­śnie ma róż­ne zna­cze­nia, zależ­nie od aspek­tu, okre­śla­jąc przede wszyst­kim spo­sób reak­cji na aspekt. W astro­lo­gii poszu­ku­je­my odpo­wie­dzi na pyta­nie: jeże­li nastą­pi jakieś zda­rze­nie, to jak dany obiekt zare­agu­je na to. Spo­sób reak­cji będzie okre­ślał, czy czło­wiek w ogó­le będzie uwa­żał to za wyda­rze­nie. Głów­nie okre­śla to pla­ne­ta, któ­ra jest cięż­sza i więk­sza, nato­miast pla­ne­ta aspek­tu­ją­ca okre­śla ist­nie­nie warun­ków korzyst­nych lub nie­ko­rzyst­nych, zależ­nie od aspektu.

16. Z dwóch pla­net aspek­tu­ją­cych jakąś jed­ną pla­ne­tę, więk­sze zna­cze­nie ma ta, któ­ra jest sil­niej­sza przez swą pozycję.

17. Z dwóch pla­net aspek­tu­ją­cych jed­ną pla­ne­tę, z któ­rych jed­na jest male­fi­kiem, a dru­ga bene­fi­kiem – bar­dziej sil­ny jest zawsze male­fik. Bene­fik dzia­ła zawsze na dru­gim pla­nie, amor­ty­zu­jąc co naj­wy­żej wpły­wy złe. Np. Słoń­ce w koniunk­cji Wenus i opo­zy­cji Satur­na. Waż­niej­sza jest ta opo­zy­cja Satur­na. Nawet try­gon Księ­ży­ca już tu nie pomo­że, jak jest opo­zy­cja Satur­na. Ten try­gon naj­wy­żej zamor­ty­zu­je, da spo­sób wybrnię­cia z sytu­acji, umoż­li­wi coś, ale ta opo­zy­cja Satur­na zajdzie.

18. Przy zacho­wa­niu rów­nych pro­por­cji siły (przez pozy­cję pla­net) , np. dwie pla­ne­ty w jed­na­ko­wym upad­ku: Wenus w Bara­nie, Mars w Wadze, w opo­zy­cji, roz­wa­ża­my siłę pla­ne­ty poprzez siłę aspek­tów . Naj­sil­niej­sza jest koniunk­cja, potem opo­zy­cja, następ­nie try­gon, kwa­dra­tu­ra, sek­styl i małe aspek­ty – jed­na­ko­wo sil­ne. Dopie­ro wte­dy roz­wa­ża­my siłę aspektu

Zanim przej­dzie­my do następ­nych reguł , trze­ba okre­ślić dwie głów­ne zasa­dy astro­lo­gii, któ­re sta­no­wią fun­da­ment inter­pre­ta­cji astrologicznej:

I. Domy odpo­wia­da­ją zna­kom zodia­ku w swym porząd­ku nume­rycz­nym. Czy­li jeże­li mamy Wenus w Byku w 1 domu, to jest ona jed­no­cze­śnie w Byku i w Bara­nie. Z tym, że przede wszyst­kim w Byku! A to, że jest w domu 1 doda­je jej jesz­cze ini­cja­ty­wy i nie­cier­pli­wo­ści. To ją okre­śla dalej, nie na pierw­szym pla­nie. Waż­niej­sze jest bowiem poło­że­nie zodiakalne.

W astro­lo­gii horar­nej – odwrot­nie. Waż­niej­sze jest poło­że­nie w domu, a dopie­ro potem w zna­ku. Jest to bowiem astro­lo­gia księ­ży­co­wa. Uro­dze­nio­wa jest sło­necz­na i w związ­ku z tym więk­szą uwa­gę zwra­ca się na Zodiak, bo Zodiak to nic inne­go jak horo­skop Słońca.

II. Każ­da pla­ne­ta usy­tu­owa­na poza swym domi­ci­lium (stre­fa pano­wa­nia pla­ne­ty) wno­si do domu, w któ­rym się znajduje:

a). wła­ści­wą sobie charakterystykę

b) cha­rak­te­ry­sty­kę zna­ku, któ­rym włada

Np. Wenus jest w Pan­nie w 4 domu, a więc wno­si ona do domu 4 cechy Byka i Wagi, bo to są stre­fy jej wła­da­nia. Czy­li wno­si do domu 4 spra­wy finan­so­we i kon­trak­tów: mał­żeń­skich, part­ner­skich, sto­sun­ków mię­dzy­ludz­kich socjal­nych itd.

Każ­da pla­ne­ta wno­si rów­nież do domu, w któ­rym się znaj­du­je cha­rak­ter zna­ków, któ­ry­mi wła­da wg porząd­ku nume­rycz­ne­go domów. Czy­li Wenus w Pan­nie w 4 domu wno­si do zna­ku Pan­ny, a jed­no­cze­śnie też do domu 6 (i 4) cha­rak­ter domów 2 i 7. Pozor­nie spra­wę nam to bar­dzo kom­pli­ku­je, ale w inter­pre­ta­cji bar­dzo się przy­da­je. I jest to waż­niej­sze od pamię­ta­nia, co ozna­cza Wenus w Byku. Jeże­li się zro­zu­mie, że Wenus ma swo­je cechy zwią­za­ne ze zna­kiem Byka i Wagi, to wystar­czy znać te 12 zna­ków Zodia­ku, żeby wie­dzieć jak dzia­ła Wenus. Jeże­li teraz Wenus znaj­dzie się np. w zna­ku Bliź­niąt, to wnie­sie do tego zna­ku zain­te­re­so­wa­nie sztu­ką (inte­lek­tu­al­ne) – przede wszyst­kim, bo to jest zwią­za­ne z Wenus, to jest jej natu­ra. Jakiś smak inte­lek­tu­al­ny, literacki.

Poza tym wnie­sie jesz­cze kwe­stie finan­so­we i kon­trak­tów mię­dzy­ludz­kich towarzyskich.

19. Nie nale­ży mylić domi­ci­lium pla­ne­ty, ze zna­kiem zaj­mo­wa­nym przez pla­ne­tę, gdyż jej poło­że­nie tutaj jest incy­den­tal­ne. Np. Wenus w Bliź­nię­tach w domu 9. To nie zna­czy, że ona wła­da domem 9. Ona wła­da tyl­ko tymi doma­mi, na któ­rych szczy­cie znaj­du­je się znak – Byka i Wagi. Tutaj znaj­du­je się tyl­ko przy­pad­kiem i jest dys­po­no­wa­na przez Mer­ku­re­go i nie ma siły wła­da­nia danym domem. Ona ma tutaj tyl­ko na chwi­lę wnieść pewien wpływ, ale on bie­rze się z jej stref dzia­ła­nia. Naj­ła­twiej wyobra­zić to sobie na przy­kła­dzie haftu. Sygni­fi­ka­tor taki jak Wenus to igła. Jeże­li teraz przy­cze­pi­my do niej pew­ne zna­cze­nie – nit­kę – to snu­je­my wątek: Wenus “wyla­zła” nam z Byka, “wla­zła” do B1iźniąt i “prze­cią­ga­my” ją do Wagi. I dopie­ro robiąc – taki ruch otrzy­mu­je­my deseń.

20. Sygni­fi­ka­to­rem szcze­gó­ło­wym jakiejś dzie­dzi­ny inter­pre­ta­cji jest pla­ne­ta rzą­dzą­ca domem zwią­za­nym z tą dziedziną.

21. Każ­da dzie­dzi­na inter­pre­ta­cji ma róż­ne sygni­fi­ka­to­ry. Sygni­fi­ka­to­ra­mi tymi są:

a) pla­ne­ta, któ­ra rzą­dzi danym domem;

b) pla­ne­ty znaj­du­ją­ce się w tym domu (w sen­sie przypadkowym);

c) sygni­fi­ka­to­ry ogól­ne, któ­ry­mi są pla­ne­ty i zna­ki. I tak w szczególności:

- oso­ba, któ­rej sta­wia­my horo­skop jest sygni­fi­ko­wa­na przez wład­cę Asc., jego dys­po­zy­to­ra i pla­ne­ty znaj­du­ją­ce się w 1 domu.

- zdro­wie oso­by, któ­rej robi­my horo­skop sygni­fi­ko­wa­ne jest tak:

Chro­by zakaź­ne , wywo­ła­ne nie­wła­ści­wym try­bem życia, wywo­ła­ne inter­wen­cją obcą (strze­lił ktoś), ale takie któ­re mija­ją szyb­ko i leczo­ne są w zasa­dzie w domu sygni­fi­ko­wa­ne są przez dom 6, a głów­nie przez pla­ne­tę wła­da­ją­cą zna­kiem na szczy­cie domu 6;

Cho­ro­by chro­nicz­ne (zwłasz­cza para­liż) oraz cho­ro­by wyma­ga­ją­ce dłu­gie­go leże­nia w szpi­ta­lu sygni­fi­ko­wa­ne są przez dom 12.

Sygni­fi­ka­tor w domu 6 nigdy nie daje poważ­nych obja­wów cho­ro­bo­wych. W domu 12 jest spra­wa trud­na do wyle­cze­nia. W domu 8 są cho­ro­by śmier­tel­ne. O tych spra­wach mówią nam pla­ne­ty wła­da­ją­ce tymi doma­mi i znaj­du­ją­ce się w tych domach. W domu 6 są jesz­cze takie spra­wy jak prze­mę­cze­nie, krót­kie prze­zię­bie­nia. W domu 12 spra­wy wywo­łu­ją­ce kalec­two i powo­du­ją­ce ogra­ni­cze­nie moż­li­wo­ści poru­sza­nia się po świecie.

- sygni­fi­ka­to­ry finan­sów, a głów­nie pie­nię­dzy zaro­bio­nych – to pla­ne­ta wła­da­ją­ca zna­kiem na szczy­cie domu 2 (zaro­bio­nych przez nasz wła­sny wysi­łek). W domu 8 są spad­ki, daro­wi­zny, dłu­gi zacią­ga­ne w ban­ku itd.

- w domu 10 – pie­nią­dze czer­pa­ne z wyko­ny­wa­nej pro­fe­sji , czy też otrzy­my­wa­ne za wypeł­nia­nie danej funk­cji spo­łecz­nej (sędzia, pro­mi­nent). Czło­wiek już nie zara­bia pie­nię­dzy, on je dosta­je od społeczeństwa.

Są tu rów­nież wol­ne zawo­dy – kie­dy czło­wiek pra­cu­je z powo­ła­nia (mala­rze, muzy­cy itd.).

- dom 6 mówi o zatrud­nie­niu i też ma jakiś zwią­zek z pieniędzmi.

- w domu 5 są pie­nią­dze czer­pa­ne ze spe­ku­la­cji na gieł­dzie, gier hazar­do­wych, pro­wa­dze­nia domów publicz­nych, domów gry, kin, restau­ra­cji i teatrów (całe­go pio­nu kultury);

- spra­wy sen­ty­men­tal­ne są dość trud­ne do roz­róż­nie­nia, bo ludzie nie raz mylą róż­ne uczu­cia. Dom 5 mówi o afek­tach, o życiu uczu­cio­wym. Sygni­fi­ka­tor domu 5, pla­ne­ta wła­da­ją­ca mówi o budze­niu się uczu­cia. Nie­za­leż­nie od jego prze­bie­gu potem. Zawsze z domem 5 zwią­za­ny jest afekt, a z domem 12 rów­nież, gdyż w domu 12 są spra­wy pry­wat­ne, to co my uwa­ża­my za naszą ści­słą tajem­ni­cę pry­wat­ną. A miłość ma rów­nież i takie obli­cze. Oczy­wi­ście mogą to być zdra­dy mał­żon­ki, ale nie­ko­niecz­nie. Czło­wiek wol­ny też może się w tajem­ni­cy spo­ty­kać z jakąś panią. W domu 7 nie ma uczuć, są kon­trak­ty i umowy;

- przy­ja­cie­le są w domu 11,  z tym że jest to dom osób, któ­re nam zre­ali­zu­ją nasze zamia­ry. Czy­li ci,  któ­rzy chcą nas wysłu­chać i pomóc nam w reali­za­cji naszych chciejstw – to są przyjaciele;

- wro­go­wie są sygni­fi­ko­wa­ni przez dom 12 i 7. W domu 7 są wro­go­wie jaw­ni, prze­ciw­ni­cy w poje­dyn­kach, kłót­ni­cy, kon­te­sta­to­rzy. Nato­miast w domu 12 są wro­go­wie uta­je­ni. Oso­by wred­ne, uda­ją­ce przyjaciół;

- rodzeń­stwo młod­sze – dom 3, 5,7 itd., star­sze dom 11,9,7 itd. (liczy się każ­da cią­ża noszo­na przez matkę);

- wszel­kie prze­nie­sie­nia, zmia­ny miej­sca poby­tu, prze­pro­wadz­ki, krót­kie podró­że (wyciecz­ki) sygni­fi­ko­wa­ne są przez dom 3;

- wiel­kie podró­że zagra­nicz­ne – przez dom 9. Zwłasz­cza te, któ­re trwa­ją ponad miesiąc;

- rodzi­ce: ojca sygni­fi­ku­je zawsze dom 4, mat­kę dom 10;

O wie­le waż­niej­sze od szcze­gó­ło­wych są sygni­fi­ka­to­ry ogól­ne. Ponie­waż jest sto­sun­ko­wo łatwo je zapa­mię­tać – nale­ży to zro­bić. :Bez nich nie doko­na się żad­nej porząd­nej interpretacji.

* dom 2 (finan­se) sygn­fi­ko­wa­ny jest głów­nie przez Jowi­sza i Księ­życ. Jowisz sygni­fi­ku­je wła­ści­wie sytu­ację życio­wą, naszą waż­ność spo­łecz­ną, osią­gnię­tą przez dobra mate­rial­ne, hono­ry i zaszczy­ty spo­łecz­ne .To jest bur­żuj, posia­dacz. Nato­miast Księ­życ – przez han­del i inne pospo­li­te zawo­dy. Może być lekarz, gdyż cho­dzi tu o wszel­ki, usta­wicz­ny styk z obcy­mi ludź­mi, z klien­te­lą. Jowisz i Księ­życ w dobrym wza­jem­nym aspek­cie w horo­sko­pie uro­dze­nio­wym sprzy­ja­ją bogac­twu, zależ­nie od mocy poło­że­nia tych pla­net. Z tym, że dopie­ro na starość.

* dom 3: małe zmia­ny miej­sca poby­tu i środ­ki loko­mo­cji uży­wa­ne do tego celu to Mer­ku­ry i Księ­życ. Nato­miast samo­chód, samo­lot i wszel­kie nowo­cze­sne środ­ki komu­ni­ka­cji – to Uran. Znak Wod­ni­ka rów­nież roz­pa­tru­je się w tej spra­wie, bo sym­bo­li­zu­je on szy­ny kolei żela­znej. Bar­dzo czę­sto jest pod­kre­ślo­ny u kole­ja­rzy. Oczy­wi­ście sygni­fi­ku­je też fale radio­we, dru­ty tele­fo­nicz­ne itp., ale to już tam, gdzie cho­dzi o zawód.

* dom 4: ojca sygni­fi­ku­je Saturn i Słoń­ce. Z tym, że Słoń­ce w cią­gu dnia, a Saturn w cią­gu nocy. Przy uro­dze­niu noc­nym Słoń­ce sygni­fi­ku­je wte­dy dziad­ka – ojca ojca. Odwrot­na sytu­acja jest, kie­dy Słoń­ce jest u góry horo­sko­pu. Wte­dy Saturn sygni­fi­ku­je dziad­ka. Z jed­nym wyjąt­kiem: bywa, że ojciec jest wyjąt­ko­wo sta­ry – wte­dy może sygni­fi­ko­wać go Saturn, ale łącz­nie ze Słońcem.

* Poza tym Saturn sygni­fi­ku­je koniec życia, okre­śla warun­ki nasze­go życia przed śmier­cią, nasze doświad­cze­nie życio­we, wykształ­ce­nie, eru­dy­cję, spo­sób wycią­ga­nia wnio­sków z doświad­czeń,  moż­li­wość prze­ka­zy­wa­nia naby­tej wie­dzy innym. Sygni­fi­ku­je też nie­ru­cho­mo­ści :posia­da­ne na wła­sność, wła­sny dom na wsi, zie­mię, kapi­tał i okre­śla wygląd nasze­go gro­bu (przez swe poło­że­nie i aspekty).

* dom 5: tam gdzie mowa o roz­ryw­kach i rado­ściach, to przede wszyst­kim Słoń­ce i Wenus. Słoń­ce wszyst­ko oświe­tla i roz­we­se­la, Wenus to miłość itd. Z tym, że Słoń­ce bar­dziej opi­su­je tu spek­ta­kle, teatr, luk­sus, kawiar­nie, restau­ra­cje, bale, a Wenus miłość, sztu­kę, kokie­te­rię (zawsze kon­sul­tu­je­my się z Wenus dla zro­zu­mie­nia spo­so­bu uży­wa­ne­go do uwo­dze­nia innych), sto­so­wa­ne ozdo­by, deko­ra­cje, kamu­fla­że. Nato­miast Księ­życ opi­su­je związ­ki sen­ty­men­tal­ne. Są to dość pospo­li­te, czę­sto lek­ce­wa­żo­ne przez dany obiekt związ­ki, któ­re jed­nak zamie­nia­ją się w uczu­cio­we. Wła­śnie Księ­życ opi­su­je nasze przy­wią­za­nia. Uran sym­bo­li­zu­je wszel­kie przy­jaź­nie, wol­ne związ­ki dość burz­li­wie się ukła­da­ją­ce, zwłasz­cza jeże­li jest dys­po­no­wa­ny przez Wenus, albo w sil­nym jej aspek­cie. Uran ma w sobie spon­ta­nicz­ność, któ­ra nęci wie­lu ludzi (roman­tycz­na miłość od pierw­sze­go wejrzenia).

* dom 6: cho­ro­by naby­te, któ­re sta­ją się chro­nicz­ne – to Saturn. Gorącz­ka, zapa­le­nia i zła­ma­nia – to Mars. Środ­ki leczą­ce – zawsze Merkury.
* dom 7: mał­żeń­stwo u męż­czyzn sygni­fi­ko­wa­ne jest przez Księ­życ i Wenus, a u kobiet przez Słoń­ce i Mar­sa. Wszel­ka otwar­ta woj­na, jaw­ni wro­go­wie, kon­flik­ty – to Mars. Pro­ce­sy praw­ne to Mer­ku­ry i Jowisz. Mer­ku­ry raczej cywil­ne i orze­cze­nia sądo­we. Jowisz – pro­ce­sy karne .

* dom 8: śmierć ma ana­lo­gię do Plu­to­na i Satur­na. Saturn wszyst­ko koń­czy, Plu­to – roz­kła­da. Spa­dek nato­miast i wszel­kie zacią­ga­nia dłu­gów są zwią­za­ne z Saturnem.

* dom 9: dłu­gie podró­że mor­skie sygni­fi­ko­wa­ne są przez Księ­życ i Nep­tu­na; doko­ny­wa­ne po lądzie – przez Słoń­ce, Mar­sa, Mer­ku­re­go, a samo­lo­tem – przez Ura­na. Spe­ku­la­cje filo­zo­ficz­ne, reli­gij­ne, nauki wyż­sze, sztu­ki pięk­ne – sygni­fi­ko­wa­ne są przez Jowi­sza. Nasza wyobraź­nia przez Księ­życ, marze­nia – przez Nep­tu­na. Kul­tu­ra inte­lek­tu­al­na dane­go czło­wie­ka – przez Mer­ku­re­go. Nato­miast duch i roz­wój ducho­wy rów­nież uza­leż­nio­ny jest od Nep­tu­na. Cie­ka­wość nauko­wa, pene­tra­cja, inwen­cja twór­cza – to Uran. Cie­ka­wość psy­chicz­na, intu­icja, dar pro­fe­tycz­ny, podró­że astral­ne, medy­ta­cje – to Nep­tun. A astro­lo­gia – Plu­to, ale tak­że Uran i Neptun.

* dom 10: mat­ka sygni­fi­ko­wa­na jest zawsze przez Księ­życ przy uro­dze­niu noc­nym, a przez Wenus – przy dzien­nym. Nato­miast tam, gdzie cho­dzi o nasz auto­ry­tet, reno­mę posia­da­ną w spo­łe­czeń­stwie, suk­ce­sy w karie­rze itd.- to Słoń­ce. Wszel­kie zaszczy­ty, nagro­dy, dyplo­my – to Jowisz, a suk­ce­sy towa­rzy­skie, socjal­ne, popu­lar­ność raczej arty­stycz­na – to Wenus.

* dom 11: wier­nych przy­ja­ciół sygni­fi­ku­je zawsze Jowisz. Moż­na w ogó­le nie roz­pa­try­wać domu 11, a po dobrych aspek­tach Jowi­sza zorien­to­wać się, że czło­wiek ma pro­tek­cję. Nato­miast tam, gdzie przy­jaźń zamie­nia się w miłość – to Wenus (cho­dzi tu o miłość bezinteresowną).

* dom 12: cho­ro­by chro­nicz­ne, zwłasz­cza para­liż – sygni­fi­ku­je Saturn. Cza­sa­mi gruź­li­cę. Wię­zie­nie, taj­nych wro­gów – rów­nież Saturn. Zain­te­re­so­wa­nia okul­ty­stycz­ne sygni­fi­ko­wa­ne są przez Księ­życ – tam gdzie cho­dzi o naukę okul­ty­zmu. Jeże­li cho­dzi o magię – to Pluto.

Komen­ta­rze FB

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Astrologia – wykład 5. Reguły interpretacyjne.

Przede wszystkim musimy sobie przyswoić dwa pojęcia: BENEFIK i MALEFIK. Benefikiem, czyli planetą beneficzną nazywamy głównie Jowisza, Słońce, Wenus i...

Zamknij