Przyszłość wyczytana w gazecie

Komik Ste­ve Allen, któ­ry był rów­nież fanem astro­no­mii i nauki i spę­dził wie­le lat pod­śmie­wa­jąc się z astro­lo­gii i innych powią­za­nych sztuk, raz sar­ka­stycz­nie zauwa­żył: “Możesz dowie­dzieć się wię­cej o sobie dzię­ki prze­czy­ta­niu gaze­ty z dnia w któ­rym się uro­dzi­łeś, niż kie­dy­kol­wiek mógł­byś dowie­dzieć się z horo­sko­pu”. Pro­wo­ka­cyj­na myśl, zwłasz­cza dla astro­lo­ga!

Jeste­śmy dale­ko od uzna­nia tego za bła­host­kę, bo tra­fił on dokład­nie w ser­ce nauki, któ­ra sta­no­wi pod­sta­wę dla astro­lo­gii. Jeśli wie­le z naszej oso­bo­wo­ści jest kształ­to­wa­ne przez układ pla­net w dniu uro­dze­nia, to logicz­nie jest to, że układ ten powi­nien zama­ni­fe­sto­wać się w wyda­rze­niach któ­re  mia­ły miej­sce tego dnia. Jak na górze, tak i na dole… Być może czę­ścio­wo tłu­ma­czy to popu­lar­ność tego rodza­ju pre­zen­tów –  opra­wio­ną gaze­tę upa­mięt­nia­ją­cą uro­dzi­ny, rocz­ni­ce, itp.

Nie tak daw­no temu zda­rzy­ło nam się pisać arty­kuł pro­mo­cyj­ny dla nie­dziel­nej sek­cji rekla­mo­wej maga­zy­nu dołą­cza­ne­go do The New York Times, kie­dy natra­fi­li­śmy na fir­mę wysył­ko­wą zaj­mu­ją­cą się tyl­ko tym – sprze­da­wa­niem sta­ran­nie zacho­wa­nych i pako­wa­nych, ory­gi­nal­nych sta­rych gazet. Nie tyl­ko przed­nich stron, trze­ba zauwa­żyć, ale całych edy­cji, z listą pro­gra­mów radio­wych, rekla­ma­mi, nekro­lo­ga­mi i wszyst­kim innym –  peł­ny wybór kil­ku­dzie­się­ciu naj­waż­niej­szych gazet aż do prze­ło­mu XIXXX wie­ku.

Widząc szan­sę na moż­li­wość zaj­rze­nia do tak cie­ka­we­go mate­ria­łu, zadzwo­ni­li­śmy do wła­ści­cie­la, któ­ry hoj­nie obda­rzył nas kopią gaze­ty na każ­dy z naszych dni uro­dzin plus jeden dla pre­zy­den­ta Clin­to­na. I tak, peł­ni nadziei, sta­nę­li­śmy na dro­dze do samo­po­zna­nia.

Zaczę­li­śmy od napra­wie­nia błę­du, któ­ry jed­no z nas popeł­ni­ło wie­le lat temu myśląc tym samym torem – tym razem wybra­li­śmy wyda­nie dato­wa­ne na dzień po każ­dych naro­dzi­nach, ponie­waż w tym wyda­niu publi­ko­wa­ne są infor­ma­cje o tym, co się wyda­rzy­ło dzień wcze­śniej, czy­li w samym dniu naro­dzin. Stąd, ozna­cza­ło to, że cho­ciaż John uro­dził się 17 sierp­nia 1945 roku, wybra­li­śmy wyda­nie gaze­ty z następ­ne­go dnia (18 sierp­nia), któ­re opi­sy­wa­ło wyda­rze­nia dokład­nie z dnia naro­dzin Joh­na.  Dla Susan uro­dzo­nej 1 lip­ca 1947 roku wybra­li­śmy wyda­nie z 2 lip­ca, a dla Clin­to­na uro­dzo­ne­go 19 sierp­nia 1946 roku wyko­rzy­sta­li­śmy wyda­nie z 20 sierp­nia. Wylą­do­wa­li­śmy z dwie­ma kopia­mi New York Time­sa i jed­ną New York Herald Tri­bu­ne i zabra­li­śmy się do prze­ko­py­wa­nia się przez infor­ma­cje.

Star­si przo­dem, jako pierw­szy spraw­dzi­li­śmy rocz­nik 1945. Mama zawsze mówi­ła, że Japoń­czy­cy pod­da­li się, gdy usły­sze­li o naro­dzi­nach Joh­na, i oto oni! Hm.., może jed­nak nie tyl­ko z tego powo­du. Naj­bar­dziej prze­ra­ża­ją­cą czę­ścią tego wyda­nia gaze­ty była pierw­sza, opu­bli­ko­wa­na zaraz na trze­ciej stro­nie, foto­gra­fia eks­plo­zji w Hiro­szi­mie. No cóż, cze­go moż­na się spo­dzie­wać od koniunk­cji Mar­sa z Ura­nem? Dużo wojen­nej prze­mo­cy, nawet w Sta­nach, gdy dzień wcze­śniej w San Fran­ci­sco stra­to­wa­no dzie­się­ciu uczest­ni­ków na impre­zie VJ-Day. Pięć­dzie­siąt sześć osób zgi­nę­ło w wybu­chu amu­ni­cji w Oslo, część dłu­go po tym jak feral­ny dzień minął. Kon­flik­ty wybu­cha­ły wszę­dzie – gdy Dodger­si prze­gry­wa­li 3 do 4 z Cub­sa­mi, tłum (w towa­rzy­stwie kil­ku Dodger­sów) wtar­gnął na boisko i oblę­żył sędzie­go.

Tego dnia sil­ny był rów­nież wpływ Satur­na, co poka­za­ły nagłów­ki – 100 tys. osób zwol­nio­no z pra­cy po tym jak skoń­czy­ły się wojen­ne kon­trak­ty na towa­ry (Wenus w koniunk­cji do Satur­na), nad wojen­nym prze­my­słem poja­wi­ło się wid­mo tara­pa­tów (dla wie­lu sta­ły się one wkrót­ce rze­czy­wi­sto­ścią), o czym infor­mo­wa­ły arty­ku­ły w niż­szych kolum­nach na pierw­szej stro­nie gaze­ty (Pluto=Saturn/Merkury), gdzie mno­ży­ły się spe­ku­la­cje na temat przy­szło­ści. Rodzi się astro­log? Ale od zabaw­niej­szej stro­ny tego ukła­du pla­ne­tar­ne­go – co dosta­jesz, kie­dy wyko­piesz ropę (Plu­ton) i spryt­nie ją skry­sta­li­zu­jesz (Saturn/Mercury)? Pla­stik, ot co! Dokład­nie tam, na ósmej stro­nie, znaj­du­je się infor­ma­cja o tym, że pierw­sze jak dotąd wypro­du­ko­wa­ne pla­sti­ko­we tale­rze weszły na rynek! John do dziś jest żenu­ją­co zauro­czo­ny pla­sti­ko­wy­mi tale­rza­mi, ku roz­go­ry­cze­niu Susan…

Fani aste­ro­id, tak jak Susan, uśmiech­ną się na myśl o tym, że tego dnia na nie­bie Juno=Pluto/Jupiter i wszyst­ko wska­zu­je na to, że zawar­to wte­dy ogrom­ną licz­bę mał­żeństw. Czy z tego powo­du John oka­zał się być tak  kom­pul­syw­ny i pochop­ny?… Mama mia­ła rację, dzię­ku­ję…

Co jesz­cze dzia­ło się wte­dy na nie­bie? Zauwa­żyć moż­na trwa­ją­cą tego dnia koniunk­cję Jupi­te­ra z Nep­tu­nem (aspekt Arcy­ka­pła­na), któ­ra uwi­docz­ni­ła się w sek­cji gaze­ty poświę­co­ną książ­kom, któ­ra tego dnia przed­sta­wia­ła nowe publi­ka­cje na temat reli­gii świa­ta. Bez wąt­pie­nia filo­zo­fia i ducho­wość będą tema­tem prze­wod­nim życia osób uro­dzo­nych w tym dniu. Będąc przy Nep­tu­nie, tego dnia Słońce=Wenus/Neptun, więc moż­li­we, że sztu­ka i morze rów­nież znaj­dą się w ich życio­ry­sie. Rze­czy­wi­ście, na stro­nie poświę­co­nej sztu­ce zna­la­zła się infor­ma­cja o festi­wa­lu fol­ko­wym Allies, może ma to zwią­zek z pasją Joh­na do śpie­wa­nia pio­se­nek fol­ko­wych na temat morza, któ­ra obja­wi­ła się deka­dy póź­niej?

Nie każ­da stro­na jest odkryw­czą kopal­nią zło­ta. Naj­po­pu­lar­niej­szym fil­mem w kinach był wte­dy Pino­kio, nie­zbyt w sty­lu Joh­na, za to pora­dy kuli­nar­ne doty­czy­ły kre­we­tek, któ­re John po pro­stu uwiel­bia. Nekro­lo­gi nie wnio­sły żad­nych cen­nych infor­ma­cji, ani w przy­pad­ku Joh­na, ani żad­ne­go z naszej trój­ki, być może prze­żyt­ki są po pro­stu prze­żyt­ka­mi. Lecz jest tu jesz­cze bar­dzo wie­le róż­nych wyda­rzeń, któ­re moż­li­we, że jesz­cze nie mia­ły oka­zji się urze­czy­wist­nić w życiu Joh­na. Po kil­ku godzi­nach roz­my­ślań nad wyda­niem tego nume­ru gaze­ty, wpa­tru­jąc się w infor­ma­cje któ­re nie zna­la­zły jak dotąd odzwier­cie­dle­nia w życiu Joh­na, zauwa­żył on dużą rekla­mę na któ­rej wid­nie­je spo­co­ny facet z ucie­ka­ją­cą mu kosiar­ką z wiel­kim uśmie­chem na twa­rzy i dym­kiem nad gło­wą w któ­rej widzi­my  napis: „Ude­rzam po Hof­ma­na”, i dalej gło­si, „butel­ko­wa­ne piwo któ­re sma­ku­je jak pro­sto z becz­ki”. Jasne, to był dokład­nie czas na to aby wysko­czyć do skle­pu… i wte­dy zaczę­li­śmy prze­glą­dać wyda­nie Herald Tri­bu­ne z 1947 roku doty­czą­ce uro­dzin Susan.

Susan uro­dzi­ła się 1 lip­ca, więc korzy­sta­li­śmy z wyda­nia z 2 lip­ca. Ogrom­na róż­ni­ca – kil­ka lat naprzód spra­wi­ło, że Susan mogła już swo­bod­nie robić zaku­py!!! W 1945 Times miał nie wię­cej niż kil­ka reklam, nowa powo­jen­na gospo­dar­ka spra­wi­ła, że wyda­nie Tri­bu­ne było ich peł­ne. Było to koniecz­ne i szyb­kie – od infor­ma­cji o pod­da­niu się Japoń­czy­ków, do gaze­ty peł­nej reklam prak­tycz­nie w jed­nym sko­ku (OK, Wish­bow, nie brzmi żydow­sko, a jedy­nie opor­tu­ni­stycz­nie, jak uję­ła to cio­cia Vir­gi­nia – czy­taj: ludzie na Ellis Island nie mogli roz­czy­tać ory­gi­nal­nej pisow­ni nazwi­ska). Nie­mniej jed­nak, wszyst­kie te rekla­my, co za oka­zja…, i nie ina­czej jak dziś, mają histo­rię do opo­wie­dze­nia o tym co się dzie­je. W powo­jen­nym Nowym Jor­ku wszyst­ko co prze­zna­czo­ne dla kon­su­men­ta powró­ci­ło rów­nież na stro­ny z infor­ma­cja­mi, lecz ten dzień był pod odgór­nym wpły­wem takich pla­net jak Uran, Nep­tun i Wenus (Merkury/Księżyc = Nep­tun, Wenus w koniunk­cji z Ura­nem w opo­zy­cji do Księ­ży­ca) i Wenus w bikwin­ty­lu do Jupi­te­ra. W gaze­cie obfi­to­wa­ły ogło­sze­nia rekla­mu­ją­ce alko­hol i papie­ro­sy oraz histo­rie zwią­za­ne z modą (Susan pla­no­wa­ła zostać dys­try­bu­to­rem odzie­ży) oraz rekla­my odzie­ży. Nawet moda męska – spójrz­cie na ten słom­ko­wy kape­lusz po 7,50 dola­ra za sztu­kę w Roger Peet! Czy są jakieś żeglar­skie pio­sen­ki w przy­szło­ści Susan? A to duża rekla­ma cygar Hawa­na za dwa dola­ry i dwa­dzie­ścia pięć cen­tów  – ojciec Susan cią­gle przy­sy­ła je dla Joh­na…

Nie­któ­re rze­czy, nale­żą­ce do tego same­go zesta­wu aspek­tów nie roz­brzmia­ły tak gło­śno w życio­ry­sie Susan, przy­naj­mniej jesz­cze nie. Był to dzień, kie­dy sze­ro­kiej publicz­no­ści przed­sta­wio­no pierw­szą kuchen­kę mikro­fa­lo­wą (Wenus/Uran), ale rekla­mo­wa­ny przez pro­du­cen­ta, Gene­ral Elec­tric, sprzęt nada­wał się tyl­ko do pod­grze­wa­nia mro­żo­nek, a nie do goto­wa­nia. Susan nie mogła się z tym bar­dziej zgo­dzić i nigdy nie kupi­ła takiej kuchen­ki. Nie­mniej, arty­ku­ły spo­żyw­cze były pierw­szy­mi któ­re zło­wił jej wzrok, rów­nież książ­ka Prze­wod­nik Gou­r­men­ta do dobre­go jedze­nia i infor­ma­cja o tym, że 50 ton wyśmie­ni­tej jako­ści przed­wo­jen­ne­go szwaj­car­skie­go sera wła­śnie tra­fi­ła na skle­po­we pół­ki. Na innej stro­nie rów­nież w związ­ku z Nep­tu­nem i Wenus, poja­wi­ła się wzmian­ka o jedze­niu, co sta­no­wi­ło temat prze­wod­ni dla histo­rii gene­ra­ła McAr­thu­ra bro­nią­ce­go japoń­skie­go poło­wu wie­lo­ry­bów, gdyż oszczę­dza­ło to środ­ki z ame­ry­kań­skiej pomo­cy żyw­no­ścio­wej.

Po ciem­niej­szej stro­nie, ten dzień był rów­nież koniunk­cją Mar­sa i księ­ży­co­we­go Węzła Pół­noc­ne­go, co uwi­docz­ni­ło się w infor­ma­cjach z gaze­ty – dwóch 11-let­nich chłop­ców zna­la­zło się w nie­cie­ka­wych oko­licz­no­ściach, pierw­szy z nich gdy pod­czas pierw­sze­go w swo­im życiu poło­wu wylą­do­wał z haczy­kiem w oku, a dru­gi, zje­dzo­ny został żyw­cem przez wata­hę psów na Bronk­sie. Susan cią­gle lubi łowić, ale będąc kie­dyś pogry­zio­na przez psa, nadal rze­czy­wi­ście, jest bar­dzo nie­uf­na wobec tych bestii.

Jesz­cze ciem­niej­sze były licz­ne histo­rie, któ­re zna­la­zły wyraz w trwa­ją­cej od dłu­gie­go cza­su koniunk­cji Satur­na i Plu­to­na: nie­po­kój na Bał­ka­nach, bru­tal­ne poczy­na­nia w Izra­elu, prze­wle­kły głód i nędza w znisz­czo­nej woj­ną Euro­pie i Azji i usi­ło­wa­nia akty­wi­stów aby popra­wić tam­tej­szą sytu­ację. Nawet House UnA­me­ri­can Acti­vist Com­mi­tee, pod­nio­sło gło­wę w kre­sków­ce Maul­din Binn. Trud­no było dora­stać na poli­tycz­nie powścią­gli­we­go ze wszyst­ki­mi tymi histo­ria­mi dzie­ją­cy­mi się w dniu uro­dzin. Plu­ton prze­cho­dził dokład­nie przez ascen­dent Susan, dla­te­go spra­wy zwią­za­ne ze śmier­cią są jed­ną z głów­nych moty­wa­cji w jej życiu.

Nep­tun, Jowisz i Wenus, któ­re zdo­mi­no­wa­ły ten dzień wraz z wie­lo­ma kre­atyw­ny­mi kwin­ty­la­mi uka­za­ły się na stro­nie zwią­za­nej z fil­ma­mi, gdy Ester Wil­liams poja­wi­ła się w Fie­ście, ale doda­ły rów­nież nie­co tajem­ni­czo­ści. Jed­no­rę­ki pilot z G.I. wystar­to­wał w B-17 i roz­bił go. Jak to zro­bił? Tego nigdy się nie dowie­my – tu rów­nież jest nie­co z koniunk­cji Mar­sa i Węzła Pół­noc­ne­go. Tego same­go dnia zde­ma­sko­wa­no pra­wi­co­wy spi­sek „Black Maqu­is” prze­ciw­ko rzą­do­wi fran­cu­skie­mu. To rze­czy o któ­rych trud­no prze­czy­tać w szkol­nych pod­ręcz­ni­kach histo­rii…

Przyj­rze­nie się uro­dzi­nom Susan jest dobrym stu­dium na temat wpły­wu aspek­tów pla­ne­tar­nych i ich odzwier­cie­dle­nia w wyda­rze­niach na zie­mi, nie tyl­ko w tam­tym dniu, ale rów­nież w całym życiu przy­naj­mniej jed­nej oso­by uro­dzo­nej tam­te­go dnia. Zasa­da „jak na górze tak i na dole” wyda­je się świet­nie poka­zy­wać swo­je dzia­ła­nie.

Ale to wszyst­ko jest nie­co zbyt subiek­tyw­ne – wła­sne życie zna­my na wylot i chy­ba zna­leź­li­by­śmy coś wspól­ne­go z nagłów­ka­mi z gazet z jakich­kol­wiek dni. Więc co powie­dzie­li­by­ście na kogoś bar­dziej zna­ne­go sze­ro­kiej publicz­no­ści, a nie koniecz­nie zna­ne­go nam oso­bi­ście. Wła­śnie dla­te­go wybra­li­śmy Clin­to­na. Jest on tak samo otwar­tą (lub zamknię­tą) księ­gą dla Cie­bie jak i dla nas.

Tym razem, jako, że nie mie­li­śmy dostę­pu do wyda­nia Hope uka­zu­ją­ce­go się w Arkan­sas, dzię­ki  uprzej­mo­ści nasze­go dobro­czyń­cy się­gnę­li­śmy z powro­tem po wyda­nie New York Times. Cie­szę się, że wła­śnie tam, gdyż jest to znacz­nie obszer­niej­sza gaze­ta niż New York Herald Tri­bu­ne, a do tego dru­ko­wa­na jest na o wie­le trwal­szym papie­rze, dzię­ki cze­mu nie roz­pa­da się tak łatwo w rękach. Clin­ton uro­dził się 19 sierpnia1946 roku, więc sko­rzy­sta­li­śmy z wyda­nia z 20 sierp­nia New York Times.

Jak więk­szość z nas ma świa­do­mość, gdyż obraz ukła­du pla­net pre­zy­den­ta jest tak dobrze zna­ny, dzień ten był pełen aspek­tów zarów­no małych jak i dużych, któ­rych wpływ był jed­nak więk­szy niż dwóch oma­wia­nych przez nas wcze­śniej. Naj­waż­niej­sza była ści­sła koniunk­cja Mar­sa, Nep­tu­na i Wenus oraz luź­na koniunk­cja Satur­na, Mer­ku­re­go, Plu­to­na z Mer­ku­rym dokład­nie w środ­ku plus ści­sły try­gon Jowi­sza i Ura­na. Prze­wa­ża­ły mniej­sze aspek­ty, któ­re obej­mo­wa­ły mię­dzy inny­mi pół­kwa­dra­tu­rę Wenus, sek­styl Mer­ku­re­go z Wenus, Mar­sem i Nep­tu­nem, Słoń­ce w nona­go­nie z Mar­sem i Nep­tu­nem, Uran w nona­go­nie z Satur­nem, Wenus w sek­sty­lu z  Plu­to­nem, Księ­życ w kwin­ty­lu z Satur­nem, Jupi­ter w kwin­ty­lu z Plu­to­nem i Uran w sep­ty­lu z Plu­to­nem.

Cóż, przy­wi­ta­ła nas gaze­ta peł­na infor­ma­cji, zwłasz­cza doty­czą­ca mię­dzy­na­ro­do­wych uwi­kłań w róż­nym sta­dium roz­wo­ju z któ­ry­mi przy­szły pre­zy­dent będzie musiał mieć do czy­nie­nia dużo póź­niej. Już na pierw­szej stro­nie spo­tka­li­śmy się z infor­ma­cją o lokal­nych wybo­rach w par­tii, któ­re prze­wi­dzia­ne były na następ­ny dzień oraz pro­ble­ma­mi w Chi­nach, Indiach, na Bli­skim Wscho­dzie oraz na Bał­ka­nach, czy­li menu z któ­rym Clin­ton będzie miał póź­nej do czy­nie­nia na co dzień pod­czas swo­jej pre­zy­den­tu­ry. Stro­na trze­cia dorzu­ci­ła do tego infor­ma­cje z Połu­dnio­wej Afry­ki, Japo­nii i Male­zji. To był nie­zwy­kle waż­ny dzień dla wia­do­mo­ści mię­dzy­na­ro­do­wych.

 

Mno­ży­ły się rów­nież infor­ma­cje któ­re będą mia­ły zwią­zek z przy­szły­mi pro­ble­ma­mi w kra­ju, w szcze­gól­no­ści stron rekla­my tyto­niu, przy­naj­mniej ta, na któ­rej wid­nia­ło wiel­kie cyga­ro, tuż w rogu stro­ny dwu­dzie­stej pią­tej oraz arty­kuł infor­mu­ją­cy o idą­cych ostro w górę cenach wyro­bów tyto­nio­wych. Bar­dziej w związ­ku z fak­tycz­ny­mi kwe­stia­mi poli­tycz­ny­mi, na ostat­niej stro­nie  infor­ma­cja o tym, że Ame­ri­can Tobac­co Com­pa­ny stra­ci­ło 347,607 dola­rów. Rów­no­le­gle, na tej samej stro­nie, infor­ma­cja, że wie­lo­let­ni wróg demo­kra­tów, pra­wi­co­wy sena­tor Edwin C. John­son z Kolo­ra­do, podał się do dymi­sji prze­ka­zu­jąc sto­łek, jak póź­niej zro­bią to Newt Gin­grich i Bob Living­ston.

Na szcze­gól­ną uwa­gę, uwzględ­nia­jąc koniunk­cję Mar­sa, Wenus i Nep­tu­na zasłu­gu­je fakt, że w prze­ci­wień­stwie do Susan i Joh­na, w tym wyda­niu gaze­ty stro­na z fil­ma­mi obfi­tu­je w cie­ka­we tytu­ły: Noc w Casa­blan­ce bra­ci Marx, Osła­wio­na Hitch­coc­ka, Skar­dzio­ne życie  z Bet­te Davis, W nie­wo­li uczuć z Pau­lem Hein­rie­dem i wie­le innych zabaw­nych fil­mów kla­sy B, jak Siód­ma zasło­na, Whi­stle StopKit­ty, Arab­skie Noce. Broad­way lśnił od hitów, takich jak Karu­ze­la, Show Boat, Życie z ojcem, Song of Nor­way, Annie Get Your Gun i Okla­ho­ma! Wspa­nia­ły dzień na naro­dzi­ny oso­by peł­nej uro­ku i posia­da­ją­cej zdol­no­ści show­ma­na.

Książ­ki któ­re były recen­zo­wa­ne mia­ły wydźwięk bar­dziej zło­wiesz­czo-pro­ro­czy. Były to mię­dzy inny­mi Wszy­scy ludzie kró­la, czy zabaw­nie pro­ro­cza Dru­gie jabł­ko Ewy, opi­sa­na jako „łasko­czą­cy aż do żeber misz­masz grze­chu, sek­su i saty­ry”. Nawet moda tego dnia mia­ła w sobie coś co wno­si­ło ducha przy­szło­ści, model­ki w rekla­mie mar­ki Rus­sek wyglą­da­ły niczym Moni­ka, a do tego bar­dzo, bar­dzo wygó­ro­wa­na cena…

Nawet stro­na doty­czą­ca spor­tu mia­ła coś do zaofe­ro­wa­nia coś pomoc­ne­go do pro­gno­zo­wa­nia przy­szło­ści z Gol­fer z Arkan­sans usta­wia tem­po do 65. Stro­na z  jedze­niem doty­czy­ła past mar­mi­te, będą­cych raczej powy­żej umi­ło­wa­nia Clin­to­na do fast foodów. Wia­do­mo­ści o edu­ka­cji doty­czy­ły wymia­ny mię­dzy­na­ro­do­wej pro­wa­dzo­nej przez szko­ły, któ­ra w przy­szło­ści mia­ła zna­leźć się rów­nież w życio­ry­sie Clin­to­na i przy­czy­nić się do odro­cze­nia powo­ła­nia do woj­ska.  Ale przede wszyst­kim, tak jak nie­bo nad, tak i świat poni­żej był prze­peł­nio­ny wyda­rze­nia­mi peł­ny­mi przy­szłych skut­ków, szcze­gól­nie dla tych któ­rzy mają do czy­nie­nia z rzą­dem i zmia­na­mi kul­tu­ro­wy­mi poko­le­nia póź­niej.

Jeśli napraw­dę chciał­byś kusić los i zna­leźć nie­co cze­goś o wszyst­kim, wpadł­byś na to, że Susan i John rów­nież  gdzieś tam są, nawet jeśli nie doty­czy to ich uro­dzin, a to tyl­ko dla­te­go, że sami piszą  ten arty­kuł. Zbyt wie­le pytań? Być może.. ale popatrz tyl­ko na stro­nę dwu­dzie­stą dzie­wią­tą, na samym dole: Dwo­je ludzi spę­dzi­ło całą noc na dry­fu­ją­cym żaglow­cu. To o parze, któ­ra zaan­ga­żo­wa­ła się w przed­się­wzię­cie z Nep­tu­nem w Sea Cliff, Long Island. Czy to nie dokład­nie tam gdzie miesz­ka­ją Susan i John? Hmm..?

Przed­się­wzię­cie z Nep­tu­nem, dokład­nie. Nikt nie będzie pró­bo­wał argu­men­to­wać, że ta, miej­my nadzie­ję zabaw­na histo­ryj­ka o czy­ta­niu horo­sko­pu z gazet jest, co było do udo­wod­nie­nia, żyw­cem zama­ni­fe­sto­wa­ną for­mu­łą „ jak na górze, tak na dole”,  czy też, że wcze­śniej przez nas wspo­mnia­ny komik miał rację mówiąc, że New York Times to stan­dard dobrze zin­ter­pre­to­wa­ne­go horo­sko­pu. Mimo tego, to na pew­no nie suge­ru­je, że wyda­rze­nia w danym dniu są bar­dziej wycin­kiem cało­ści niż moż­na by było przy­pusz­czać.

Nie­mniej jed­nak, nale­ży wziąć pod uwa­gę, że gaze­ty przed­sta­wia­ją wszyst­kie­go po tro­chu, a ci któ­rzy się wte­dy uro­dzi­li nie koniecz­nie posia­da­ją w widocz­ny spo­sób wszyst­kie cechy danych ukła­dów pla­net.

Jeśli chciał­byś spró­bo­wać tej meto­dy dla sie­bie i masz szczę­ście miesz­kać w dużym mie­ście i możesz korzy­stać z mikro­fil­mów, możesz zba­dać swój dzień uro­dze­nia za dar­mo. Ist­nie­ją rów­nież róż­ne stro­ny inter­ne­to­we, któ­re sprze­da­ją kom­plet­ne, ory­gi­nal­ne wyda­nia sta­rych gazet za opła­tą.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Słynny test astrologii ma poważne wady

Naukowcy posługujący się badaniami statystycznymi często skłonni są źle wyrażać się o astrologii mimo błędów w analitycznym rozumowaniu prowadzącym do...

Zamknij