Słynny test astrologii ma poważne wady

Naukow­cy posłu­gu­ją­cy się bada­nia­mi sta­ty­stycz­ny­mi czę­sto skłon­ni są źle wyra­żać się o astro­lo­gii mimo błę­dów w ana­li­tycz­nym rozu­mo­wa­niu pro­wa­dzą­cym do błęd­nych wnio­sków.

Oka­za­ło się, że wyni­ki badań nauko­wych, na któ­re powo­ły­wa­li się scep­ty­cy przez ponad dwie deka­dy dążąc do oba­le­nia i wyśmia­nia astro­lo­gii „naru­sza­ły wyma­ga­nia popraw­no­ści i powszech­nie przy­ję­te nor­my ana­li­zy sta­ty­stycz­nej” – pod­su­mo­wu­je Suit­bert Ertel w swo­im arty­ku­le „Appra­isal of Shawn Carlson’s Renow­ned Astro­lo­gy Tests” w Jour­nal of Scien­ti­fic Explo­ra­tion (No 2 Vol 23) .

Co wię­cej, w swo­jej kry­ty­ce, Suit­bert Ertel z Insty­tu­tu Psy­cho­lo­gii GEM w Getyn­dze w Niem­czech twier­dzi, że bada­nie zor­ga­ni­zo­wa­ne przez naukow­ca Shaw­na Carl­so­na i zna­ny, jako „Podwój­ny śle­py test astro­lo­gii” nastą­pi­ło po wadli­wym, frag­men­ta­rycz­nym, ana­li­tycz­nym podej­ściu do błęd­nych wnio­sków.

Ertel, eks­pert sta­ty­stycz­ny, jest eme­ry­to­wa­nym pro­fe­so­rem na uni­wer­sy­te­cie w Getyn­dze oraz auto­rem licz­nych arty­ku­łów nauko­wych. The Tena­cio­us Mars Effect, książ­ka, któ­rą napi­sał razem z Ame­ry­ka­ni­nem Ken­ne­them Irvin­giem, bro­ni­ła sta­ty­stycz­nej wia­ry­god­no­ści efek­tów astro­lo­gicz­nych zgło­szo­nych przez fran­cu­skie­go sta­ty­sty­ka Miche­la Gau­qu­eli­na.

Bada­nie Carl­so­na jest powszech­nie postrze­ga­ne przez scep­ty­ków jako test, któ­ry sku­tecz­nie uka­zał nie­zdol­ność pro­fe­sjo­nal­nych astro­lo­gów do popraw­ne­go dopa­so­wa­nia horo­sko­pów indy­wi­du­al­nych do pro­fi­lów oso­bo­wo­ści wyge­ne­ro­wa­nych przez stan­dar­do­wy psy­cho­lo­gicz­ny test oso­bo­wo­ści. Trzy­czę­ścio­we stu­dium było rów­nież cyto­wa­ne jako dowód, że ludzie nie zna­ją się tak dobrze i nie potra­fią odróż­nić swo­ich wła­snych horo­sko­pów inter­pre­to­wa­nych przez pro­fe­sjo­nal­nych astro­lo­gów od horo­sko­pów innych osób.

Kon­tro­wer­syj­ne bada­nie opu­bli­ko­wa­ne w pre­sti­żo­wym cza­so­pi­śmie nauko­wym Natu­re w 1985 jest bada­niem, do któ­re­go odno­si się ponad 400 stron inter­ne­to­wych wymie­nio­nych w wyszu­ki­war­ce Google, czy­li wię­cej niż jaki­kol­wiek inny arty­kuł nauko­wy tego rodza­ju.

Carl­son twier­dził, że nie­uda­ne testy doty­czą­ce stu­den­tów-ochot­ni­ków oraz pro­fe­sjo­nal­nych astro­lo­gów z rejo­nu Zato­ki San Fran­ci­sco „sta­no­wi­ły sil­ne argu­men­ty prze­ciw­ko astro­lo­gii uro­dze­nio­wej prak­ty­ko­wa­nej przez reno­mo­wa­nych astro­lo­gów.” Pro­fe­sor Ertel ponow­nie prze­ana­li­zo­wał dane z bada­nia i oka­za­ło się, że to stwier­dze­nie było “nie do obro­ny”.

Astro­lo­dzy uczest­ni­czą­cy w tym gło­śnym bada­niu wyszli znacz­nie lepiej, niż moż­na powszech­nie sądzić, zauwa­żył.

Opis testu

W jed­nym z trzech badań prze­pro­wa­dzo­nych przez Carl­so­na, pro­fe­sjo­nal­ni astro­lo­dzy zosta­li popro­sze­ni o dopa­so­wa­nie horo­sko­pów uro­dze­nio­wych stu­den­tów-ochot­ni­ków z pro­fi­la­mi oso­bo­wo­ści wyge­ne­ro­wa­ny­mi przez ankie­tę Cali­for­nia Psy­cho­lo­gi­cal Inven­to­ry (CPI). Przy­go­to­wa­no 116 horo­sko­pów uro­dze­nio­wych stu­den­tów-ochot­ni­ków i każ­dy ochot­nik został popro­szo­ny o wypeł­nie­nie dłu­gie­go kwe­stio­na­riu­sza CPI.

Horo­sko­py ochot­ni­ków zosta­ły następ­nie podzie­lo­ne mię­dzy 28 uczest­ni­czą­cych astro­lo­gów. W celu porów­na­nia astro­lo­go­wie otrzy­ma­li do każ­de­go horo­sko­pu trzy pro­fi­le oso­bo­wo­ści z ankiet CPI. Jeden z pro­fi­lów nale­żał do wła­ści­cie­la horo­sko­pu, a dwa pozo­sta­łe były loso­wo wybra­ny­mi pro­fi­la­mi innych ochot­ni­ków z gru­py.

Bada­nie mia­ło okre­ślić, czy astro­lo­go­wie wspól­nie byli­by w sta­nie dopa­so­wać horo­sko­py do odpo­wia­da­ją­cych im pra­wi­dło­wych pro­fi­li CPI w sta­ty­stycz­nie zna­czą­cy spo­sób. W ramach zada­nia, astro­lo­go­wie zosta­li popro­sze­ni o poda­nie, któ­ry pro­fil naj­le­piej paso­wał do horo­sko­pu, któ­ry jako dru­gi i trze­ci oraz o oce­nie­nie, jak odczu­wa­li pra­wi­dło­wość swo­je­go wybo­ru w ska­li od jed­ne­go do 10.

Podob­ny test został prze­pro­wa­dzo­ny, aby spraw­dzić czy sami stu­den­ci mogli­by ziden­ty­fi­ko­wać swo­je wła­sne pro­fi­le oso­bo­wo­ści CPI z gru­py, któ­ra zawie­ra­ła­by ich wła­sny pro­fil oraz dwa inne. Trze­ci test został opra­co­wa­ny, aby spraw­dzić czy stu­den­ci pora­dzi­li­by sobie rów­nie dobrze lub rów­nie źle, kie­dy pro­fi­le oso­bo­wo­ścio­we zosta­ły przy­go­to­wa­ne przez pro­fe­sjo­nal­nych astro­lo­gów.

W rze­czy­wi­sto­ści pro­jekt wszyst­kich trzech testów był taki sam, ale ochot­ni­cy nie zosta­li popro­sze­ni o subiek­tyw­ną oce­nę lub o wska­za­nie jak dobrze czu­li się odno­śnie traf­no­ści swo­ich wybo­rów.

Carl­son wysnuł wio­sek, że astro­lo­go­wie nie­pra­wi­dło­wo dopa­so­wa­li horo­sko­py do odpo­wia­da­ją­cych im pro­fi­lów. Ogło­sił on rów­nież, że ochot­ni­cy stu­denc­cy nie byli w sta­nie ziden­ty­fi­ko­wać swo­ich wła­snych pro­fi­lów CPI i wca­le nie radzi­li sobie lepiej, kie­dy pisem­ne pro­fi­le były przy­go­to­wa­ne przez pro­fe­sjo­nal­nych astro­lo­gów.

Nie­uda­ny lub przy­pad­ko­wy wynik ozna­czał­by, że oso­by wybra­ły wła­ści­we pro­fi­le jedy­nie dla 33 pro­cent (raz na trzy pró­by), co jest w przy­bli­że­niu wyni­kiem, któ­ry Carl­son ogło­sił dla wszyst­kich trzech testów.

Kie­dy bada­nie zosta­ło zakoń­czo­ne w 1983 roku, Carl­son był dok­to­ran­tem fizy­ki na Uni­ver­si­ty of Cali­for­nia i bez spe­cjal­ne­go prze­szko­le­nia lub wie­dzy na temat testów psy­cho­lo­gicz­nych. Wąt­pli­wo­ści doty­czą­ce uży­tych metod oraz wysnu­tych wnio­sków szyb­ko się ujaw­ni­ły. Na przy­kład Carl­son został skry­ty­ko­wa­ny za popro­sze­nie astro­lo­gów o zro­bie­nie cze­goś, przed czym CPI szcze­gól­nie ostrze­ga­ło: inter­pre­to­wa­nie wyni­ków bez posia­da­nia żad­ne­go wcze­śniej­sze­go doświad­cze­nia w sto­so­wa­niu narzę­dzia testo­we­go w spo­sób, w jaki powin­no być uży­te przez wyszko­lo­nych pro­fe­sjo­nal­nych psy­cho­lo­gów.

Ponie­waż CPI daje róż­ne pro­fi­le dla męż­czyzn i kobiet, żaden psy­cho­log nie będzie pró­bo­wał inter­pre­to­wać CPI bez pozna­nia płci osób bada­nych. Jed­nak astro­lo­go­wie póź­niej twier­dzi­li, że Carl­son celo­wo nie podał im tej infor­ma­cji. Inne oba­wy kon­cen­tru­ją się na publi­ka­cji pra­cy nauko­wej w sek­cji komen­ta­rzy Natu­re, jedy­nej sek­cji arty­ku­łów cza­so­pi­sma, któ­ra jest zależ­na od uzna­nia redak­cji. Tre­ści publi­ko­wa­ne tutaj nie pod­le­ga­ją pro­ce­so­wi recen­zji.

 

Zakwestionowana uczciwość testów

Kry­tycz­na oce­na bada­nia przez Erte­la doty­czy­ła kwe­stii uczci­wo­ści, kwe­stio­no­wa­ła roz­miar pró­by, zna­la­zła błę­dy sto­so­wa­nej meto­do­lo­gii i zauwa­ży­ła moż­li­wość, że nie­ostroż­ne obcho­dze­nie się z dany­mi może zdys­kre­dy­to­wać wyni­ki. Jesz­cze bar­dziej obcią­ża­ją­ce, powie­dział, było to, że „frag­men­ta­rycz­ne podej­ście do ana­li­zy sta­ty­stycz­nej” naukow­ca przy­czy­ni­ło się do błę­dów rachun­ko­wych.

Testy doty­czą­ce ochot­ni­ków były szcze­gól­nie podej­rza­ne. Ertel zauwa­żył, że poło­wa ocen danych była tak mar­na, że nie mogła być ana­li­zo­wa­na, a poło­wa, któ­ra mogła być ana­li­zo­wa­na, nie była uważ­nie wypeł­nio­na. Wię­cej niż jed­na trze­cia stu­den­tów nie wypeł­ni­ła swo­je­go zada­nia.

Astro­lo­go­wie byli bar­dziej zmo­ty­wo­wa­ni ale Ertel twier­dzi, że for­mat podwój­ne­go wybo­ru (porów­na­nie par) było­by bar­dziej spra­wie­dli­wym spo­so­bem prze­pro­wa­dze­nia badań “ponie­waż to podej­ście mini­ma­li­zu­je zło­żo­ność zada­nia oso­by przy jed­no­cze­snym zwięk­sze­niu pre­cy­zji wyni­ków.”

Jed­no­cze­śnie astro­lo­dzy opro­te­sto­wa­li, że pro­fi­le, któ­re mie­li porów­nać, były bar­dzo podob­ne. Było­by bar­dziej spra­wie­dli­wie w takim teście, aby astro­lo­dzy powin­ni zostać popro­sze­ni o porów­na­nie pro­fi­lów osób, któ­re mają róż­ne cechy oso­bo­wo­ści, uwa­ża Ertel.

Wyka­zu­je on, że Carl­son począt­ko­wo zamie­rzał spraw­dzić, czy astro­lo­dzy potra­fią wybrać pra­wi­dło­wy pro­fil jako ich pierw­szy lub dru­gi wybór sta­ty­stycz­nie lepiej niż prze­wi­dy­wa­no ale „zigno­ro­wał swój wła­sny pro­to­kół bez poda­wa­nia powo­dów.” Na pod­sta­wie swo­jej powtór­nej ana­li­zy danych Ertel potwier­dził, że astro­lo­go­wie byli w sta­nie wybrać pra­wi­dło­wy pro­fil jako pierw­szy lub dru­gi wybór w stop­niu wyż­szym niż przy­pad­ko­wy.

Sta­ty­stycz­nie istot­nie astro­lo­dzy byli rów­nież w sta­nie ziden­ty­fi­ko­wać, któ­ry pro­fil oso­bo­wo­ści był naj­słab­szym „dopa­so­wa­niem” – to wnio­sek, któ­ry rów­nież zaprze­cza ory­gi­nal­ne­mu twier­dze­niu Carl­so­na. Powtór­na sta­ty­stycz­na ana­li­za jed­ne­go z 10 ilo­ścio­wych sys­te­mów ran­kin­go­wych, któ­re były uży­te przez astro­lo­gów dla subiek­tyw­ne­go wska­za­nia jak dobrze czu­li się odno­śnie swo­ich wybo­rów rów­nież wypa­dła na ich korzyść. W związ­ku z co naj­mniej dwo­ma zna­czą­cy­mi wyni­ka­mi testów, stwier­dze­nie Carl­so­na, że naukow­cy są teraz w sta­nie podać zaska­ku­ją­co sil­ny argu­ment prze­ciw­ko astro­lo­gii prak­ty­ko­wa­nej przez reno­mo­wa­nych astro­lo­gów, nie jest uza­sad­nio­ne, pod­su­mo­wu­je Ertel.

Źró­dło: ANS

1 komentarz do wpisu “Słynny test astrologii ma poważne wady”

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Plik Astrokalendarza do wczytania do Outlooka z instrukcją

Udostępniam obiecany plik Astrokalendarza z czasami wystąpienia dokładnych aspektów planet, ingresów, faz Księżyca i zaćmień, który można sobie zaimportować do...

Zamknij