Astrologia – wykład 10. Działanie znaków, planet i domów.

Wraz ze zna­kiem Pan­ny skoń­czy­ły się zna­ki indy­wi­du­al­ne. Pierw­szych sześć zna­ków opo­wia­da pew­ną histo­ryj­kę o roz­wo­ju czło­wie­ka i o roz­wo­ju cywi­li­za­cji. Swą dzia­łal­ność roz­po­czy­na czło­wiek w Bara­nie, w Byku uczy się kon­struk­cji, agro­kul­tu­ry, budo­wa­nia domów, w Bliź­nię­tach uczy się środ­ków komu­ni­ka­cji, alfa­be­tu, pisma i nad­bu­do­wy świa­to­po­glą­do­wej. W Raku zaczy­na roz­wi­jać uczu­cia rodzin­ne, powsta­ją pierw­sze związ­ki spo­łecz­ne czy­li rodzi­na, a na jej bazie, i bazie ustro­ju rodo­we­go powsta­ją ustro­je spo­łecz­ne, czy­li roz­wi­ja się zmysł poli­tycz­ny. W Lwie powsta­je wła­dza: auto­kra­cja, czy­li król lub teo­kra­cja, czy­li kapłan. W Lwie jed­nost­ka zaczy­na być odpo­wie­dzial­na za spo­łe­czeń­stwo a spo­łe­czeń­stwo za jed­nost­kę. W Pan­nie nato­miast jest mowa o regu­la­cji pra­cy, o podzia­le pra­cy. Powsta­je spo­łe­czeń­stwo opie­ra­ją­ce się na zasa­dach podzia­łu pra­cy. W Wadze zaczy­na się umo­wa spo­łecz­na, czy­li ustrój kon­sty­tu­cyj­ny, demo­kra­tycz­ny. Dla­te­go mówi się, że Waga jest pierw­szym zna­kiem spo­łecz­nym – jest to znak vis a vis Bara­na w opo­zy­cji do nie­go. Tam jest akcja ego­istycz­na, tutaj wkra­cza­my w dzie­dzi­nę świa­ta ludzi obcych.

Znak Wagi jest rzą­dzo­ny przez Wenus, a Saturn ma w nim egzal­ta­cję i nie nale­ży o tym zapo­mi­nać. Waga ma dwie sza­le i bez prze­rwy się waha, sta­ran­nie roz­wa­ża­jąc każ­dy mate­riał. Wagę nazy­wa­my zna­kiem inte­lek­tu­al­nym, tak samo jak Bliź­nię­ta i Wod­ni­ka, ale w spo­sób dość spe­cy­ficz­ny. O ile w Bliź­nię­tach inte­lekt roz­pra­sza się, jest tyl­ko komu­ni­ka­cją, gada­niem, o tyle w Wadze jest już sta­ran­nym roz­wa­ża­niem każ­de­go tema­tu. W Wod­ni­ku nabie­ra jesz­cze wyż­szych cech: wycią­ga­nia wnio­sków syn­te­tycz­nych. Nato­miast w Wadze jest zauwa­żal­ny jej zmysł ana­li­tycz­ny. Poza tym Waga to znak sto­sun­ków praw­nych panu­ją­cych w spo­łe­czeń­stwie,  ure­gu­lo­wa­nych okre­ślo­nym kodek­sem. Dla­te­go Wagę spo­ty­ka­my bar­dzo czę­sto w Zeni­cie lub w Asc. u praw­ni­ków i ludzi zain­te­re­so­wa­nych orga­ni­za­cją spo­łecz­ną pań­stwa. To są te cechy Satur­no­we Wagi. Z dru­giej stro­ny – ponie­waż rzą­dzi nią Wenus – Waga nabie­ra cech bar­dziej arty­stycz­nych, miłych, towa­rzy­skich. Ludzie mają­cy Wagę sil­nie pod­kre­ślo­ną w horo­sko­pie są z regu­ły zain­te­re­so­wa­ni modą, mają dobry gust, idą po linii naj­mniej­sze­go opo­ru – nabie­ra­ją cech Wenus. Z tym, że jeże­li z Byka pocho­dzi­ło­by tyl­ko sma­ko­szo­stwo Wenus i uty­li­tar­ne trak­to­wa­nie sztu­ki, to w Wadze widzi­my chęć wysta­wien­nic­twa, rekla­my, pozo­rów zewnętrz­nych. Wagę moż­na spo­tkać zarów­no u poli­ty­ków naj­wyż­sze­go rzę­du jak i u księ­ży, któ­rzy będą wygła­sza­li pło­mien­ne kaza­nia i bar­dzo dba­li o for­mę zewnętrz­ną mszy, a znacz­nie mniej o ilość grzesz­ni­ków w para­fii. Waga, na ogół, żyje w zgo­dzie z gru­pą, a w indy­wi­du­al­nym cha­rak­te­rze, pod­kre­ślo­ny znak Wagi w horo­sko­pie ozna­cza oso­bę, któ­ra żyje w gru­pie jako arbi­ter. I nie narzu­ca z regu­ły wła­snej woli, dopó­ki gru­pa jej do tego nie zmu­si.

Każ­da pla­ne­ta znaj­du­ją­ca się w Wadze będzie zmie­nia­ła jej cechy tak samo jak i aspek­ty do Wenus. Waga w każ­dym horo­sko­pie okre­śla pod­sta­wo­wy kon­trakt zawie­ra­ny przez jed­nost­kę. Nawet jeże­li sta­wia­my horo­skop na spra­wy spo­łecz­ne, to na znak Wagi trze­ba zwró­cić uwa­gę, bo tam będą umo­wy, trak­ta­ty i kon­trak­ty. Sygni­fi­ka­cja tych spraw będzie zarów­no w domu 7 jak i w zna­ku Wagi i może być tak, że dom 7 jest świet­nie aspek­to­wa­ny, że jest tam Jowisz w samych try­go­nach, a w zna­ku Wagi Nep­tun w opo­zy­cji Słoń­ca zała­twia całą spra­wę. Oka­że się wów­czas, że wszyst­kie pozo­ry będą bar­dzo pięk­ne, a spra­wa złud­na i po jakimś cza­sie nastę­pu­je zdra­da. Bo w astro­lo­gii jed­no­cze­śnie dzia­ła­ją naj­róż­niej­sze wpły­wy i wystar­czy, żeby nało­ży­ły się trzy rów­no­le­gle i zadzia­ła to w świe­cie zewnętrz­nym. Kie­dy są dwa – spra­wa jest tyl­ko impo­ten­cją. Np. w sola­riu­szu, kie­dy widzi­my, że tyl­ko dwa sygni­fi­ka­to­ry usta­wia­ją się w okre­ślo­nym kie­run­ku powo­du­jąc np. podróż zagra­nicz­ną, a trze­cie­go brak, to czło­wiek przez cały rok będzie tyl­ko gadał, że chce wyje­chać za gra­ni­cę i to mu się nie uda. Jest to bar­dzo sta­ro­żyt­na regu­ła, a do dzi­siaj dzia­ła. Oczy­wi­ście trze­ba umieć zna­leźć te sygni­fi­ka­cje, a począt­ku­ją­cy astro­log zwra­ca uwa­gę przede wszyst­kim na pla­ne­ty i aspek­ty, bo wyda­ją mu się naj­waż­niej­sze, jako wyzwa­la­ją­ce pew­ne wpły­wy i może nie zwró­cić uwa­gi, że Strze­lec na szczy­cie 9 domu jest już wystar­cza­ją­cą sygni­fi­ka­cją podró­ży zagra­nicz­nej.

Znak Wagi sym­bo­li­zu­je tak­że mał­żeń­stwo jako pod­sta­wo­wy kon­trakt zawie­ra­ny przez jed­nost­kę ale od stro­ny praw­nej, nie uczu­cio­wej. W Wadze nie ma infor­ma­cji o uczu­ciach i emo­cjach czło­wie­ka. Są infor­ma­cje o jego sytu­acji praw­nej w spo­łe­czeń­stwie. I trze­ba to wyraź­nie roz­róż­niać.

Jeże­li powiedz­my, robi­my horo­skop Ara­bo­wi – jego mał­żeń­stwo będzie zawar­te przez dom 5 – z powo­du jego wła­sne­go sek­su­ali­zmu i chę­ci posia­da­nia dzie­ci. Dla nie­go mał­żeń­stwo nie jest sto­sun­kiem praw­nym ponie­waż jed­nym listem roz­wo­do­wym może je zli­kwi­do­wać. W naszej cywi­li­za­cji publicz­ność mał­żeń­stwa decy­du­je o tym, że jest ono zawie­ra­ne przez Wagę. Tam gdzie będzie kon­ku­bi­nat, albo taka spra­wa, któ­rą moż­na roz­wią­zać jed­nym sło­wem, będzie to zawsze dom 5, gdyż tam są praw­dzi­we związ­ki sen­ty­men­tal­ne. Ponie­waż w Wadze znisz­czo­ny jest Mars a Słoń­ce jest w upad­ku nale­ży z tego wnio­sko­wać, że Waga nie zno­si praw­dzi­we­go auto­ry­te­tu i wła­dzy oraz męskiej aktyw­no­ści. Dzia­ła raczej bier­nie, jako arbi­ter. Sta­ra się żyć w zgo­dzie i part­ner­stwie z gru­pą.

Znak Skor­pio­na jest sza­le­nie skom­pli­ko­wa­ny. Waga ma tyl­ko podwój­ną natu­rę, nato­miast Skor­pion ma już bar­dzo wie­le róż­nych warstw. Na naj­niż­szym pozio­mie roz­wo­ju Skor­pion jest bar­dzo łatwo roz­po­zna­wal­ny. W naszym krę­gu kul­tu­ro­wym znak Skor­pio­na jest bar­dzo roz­po­wszech­nio­ny w Ascen­den­cie i gdy­by wybrać się ok. godz. 19 pod bra­mę, cmen­ta­rza powąz­kow­skie­go i popa­trzeć na wycho­dzą­cych pra­cow­ni­ków, to zoba­czy się 20 wycho­dzą­cych Skor­pio­nów. Męż­czyź­ni i kobie­ty są pra­wie zupeł­nie jed­na­ko­wi. Są niscy, przy­sa­dzi­ści, niedź­wie­dzio­wa­ci, na krót­kich nóż­kach, z bar­dzo sze­ro­ką szy­ją i krót­ko ostrzy­żo­ny­mi wło­sa­mi. Dość ponu­re, kwa­dra­to­we twa­rze i wszy­scy na ostrym cyku – to jest wła­śnie ten naj­niż­szy poziom życia Skor­pio­na – z pleb­su, mało roz­wi­nię­te­go, z regu­ły z bar­dzo pora­żo­nym Mar­sem i Plu­to­nem. Dzie­je się tak dla­te­go, że ogól­nie rzecz bio­rąc Skor­pion korzy­sta (pod­świa­do­mie) z tego, że innych spo­tka­ło nie­szczę­ście, kło­pot. W naj­niż­szej fazie swe­go roz­wo­ju korzy­sta z tego wyraź­nie, żyje z tego. Spo­ty­ka­my takich ludzi wśród szu­mo­win spo­łecz­nych, typów psy­cho­pa­to­lo­gicz­nych. Na nie­co wyż­szym pozio­mie Skor­pion zaczy­na wal­czyć z tą samą ten­den­cją, któ­ra wystę­po­wa­ła poprzed­nio jako poży­tecz­na dla nie­go. Bar­dzo sil­nie pod­kre­ślo­ne­go Skor­pio­na spo­ty­ka­my u poli­cjan­tów – ludzi myślą­cych i czyn­nie wal­czą­cych ze zbrod­nią. Na jesz­cze wyż­szym pozio­mie spo­ty­ka­my to u służ­by zdro­wia. Kobie­ty są prze­waż­nie pie­lę­gniar­ka­mi, męż­czyź­ni to z regu­ły chi­rur­dzy, dla­te­go że Skor­pion jest zna­kiem Mar­sa, a Mars to miecz. Jest to znak Kodek­su Samu­raj­skie­go (Skor­pion to Japo­nia), jest to chi­rurg z bro­nią w ręku sta­wia­ją­cy czo­ła śmier­ci. Bije się on z jakimś nie­wi­dzial­nym wro­giem, takim jak wirus, czy zmia­ny pato­lo­gicz­ne w orga­ni­zmie i wyma­ga­na jest od nie­go szer­mier­cza wprost pre­cy­zja i potwor­na wytrzy­ma­łość fizycz­na. Jest to naj­bar­dziej pra­wi­dło­wa wal­ka ze złem, któ­re prze­śla­du­je ludz­kość. Skor­pion jest zna­kiem 8 a w związ­ku z tym ma wie­le wspól­ne­go z wal­ką ze śmier­cią, z życiem poza­gro­bo­wym. Na naj­wyż­szym pozio­mie spo­ty­ka­my ten znak u Jogów i Mędr­ców. Ludzie ci muszą prze­żyć pie­kło wal­ki ze swo­im niż­szym ego.

W tra­dy­cyj­nej astro­lo­gii mówi się o trzech typach zna­ku Skor­pio­na: typ węża (w pobli­żu gwiaz­do­zbio­ru Skor­pio­na znaj­du­je się gwiaz­do­zbiór Wężow­ni­ka), typ skor­pio­na, czy­li tego paję­cza­ka, któ­ry sam sie­bie zabi­ja w razie zagro­że­nia (ele­ment auto­de­struk­cji Plu­to­na i wal­ki z samym sobą) oraz niedź­wie­dzia na wyż­szym pozio­mie. Na naj­wyż­szym pozio­mie jest to typ orła. Skor­pion czy wąż mają sym­bo­li­zo­wać niż­szą war­stwę psy­che, nie­świa­do­my instynkt sek­su­al­ny, pry­mi­tyw­ny. Niedź­wiedź sym­bo­li­zu­je ogrom­ną wytrzy­ma­łość i cyklicz­ność dzia­ła­nia. Nato­miast orzeł sym­bo­li­zu­je naj­wyż­sze moż­li­wo­ści wzlo­tu ducha, pew­ną boskość – orzeł był wysłan­ni­kiem Zeu­sa. Moż­na rozu­mieć to rów­nież tak, że następ­ny znak- Strze­lec – rzą­dzo­ny jest przez Zeu­sa i Skor­pion jest jak gdy­by zapo­wie­dzią Zeu­sa w roz­wo­ju ludz­ko­ści. Skor­pion jest zna­kiem, któ­ry w auto­ma­tycz­ny spo­sób doko­nu­je destruk­cji po to, żeby stwo­rzyć coś nowe­go. W każ­dej sytu­acji.

W Skor­pio­nie jest znisz­czo­na Wenus, a Księ­życ jest w upad­ku, co ozna­cza, że w zasa­dzie Skor­pion jest wro­giem pój­ścia po linii naj­mniej­sze­go opo­ru, cha­rak­te­ry­stycz­ne­go dla Wenus. Nie zno­si on roz­czu­la­nia się nad sobą i jest dość spar­tań­ski. Róż­nie to dzia­ła w róż­nych domach horo­sko­pu. W Asc. będzie to przy­da­wa­ło pew­nych cech cha­rak­te­ro­lo­gicz­nych, tak samo jak w domu 3 i 9. W Asc. będą to głów­ne cechy rzu­ca­ją­ce się w oczy, te któ­re wystę­pu­ją przy pierw­szym kon­tak­cie. W domu 3 będą to cechy bar­dziej ukry­te, będzie to inte­li­gen­cja docie­kli­wa, destruk­cyj­na, two­rzą­ca. coś nowe­go itd. W domu 9 będzie to wyż­sze pię­tro świa­to­po­glą­du. W domu 2 będzie mówił o pew­nym cha­rak­te­ry­stycz­nym spo­so­bie zarob­ko­wa­nia i wte­dy nale­ży zwró­cić uwa­gę, że jest to dom 8, a więc jest tu mowa o kapi­ta­le, o spad­kach o zarzą­dza­niu cudzym kapi­ta­łem.

W domu 5 będzie mówił o śmier­ci dzie­ci, o dużym sek­su­ali­zmie. Przez poło­że­nie pla­net: Mar­sa i Plu­to­na oraz ich aspek­ty może Skor­pion nabie­rać zupeł­nie innych cech.

Znak Strzel­ca – mówi się, że Skor­pion jest ostat­nim, gra­nicz­nym, ziem­skim zna­kiem, ponie­waż jest to znak 8 i sym­bo­li­zu­je śmierć, roz­kład. Strze­lec był­by już eks­pan­sją czło­wie­ka kosmicz­ne­go. Więk­szość kosmo­nau­tów i astro­nau­tów ame­ry­kań­skich ma sil­nie pod­kre­ślo­ne­go Strzel­ca.

Znak Strzel­ca jako dom 9, rzą­dzo­ny przez Jowi­sza /Merkury jest zniszczony/ to przede wszyst­kim eks­pan­sja ducho­wa. Znak Strzel­ca jest ryso­wa­ny jako pędzą­cy cen­taur, sie­ją­cy za sobą strza­ły. Ze wzglę­du na jego poło­wę koń­ską i poło­wę ludz­ką roz­róż­nia­my dwa typy Strzel­ca. Niżej roz­wi­nię­ty typ, to czło­wiek zaję­ty wyści­ga­mi kon­ny­mi, polo­wa­niem, hodow­lą koni czy podró­ża­mi zagra­nicz­ny­mi. Na wyż­szym pozio­mie może to być podróż men­tal­na – cho­dzi o roz­wój wyż­sze­go pię­tra świa­to­po­glą­du, reli­gii czy okul­ty­zmu cha­rak­te­ry­stycz­ny dla nie­któ­rych pisa­rzy czy kazno­dzie­jów. Rzą­dzą­cy tym zna­kiem Jowisz  daje duże szan­se socjal­ne, a ponie­waż jest to znak ostat­niej fazy roz­wo­ju czło­wie­ka, wyż­szej eks­pan­sji, jest więc bar­dzo czę­sto pod­kre­ślo­ny w horo­sko­pach ludzi, któ­rym koniec życia przy­no­si naj­więk­sze powo­dze­nie. Z tym, że jeże­li znaj­du­je się w Asc., to trze­ba bacz­ną uwa­gę zwró­cić na znaj­du­ją­ce się w nim pla­ne­ty i poło­że­nie Jowi­sza. Bo kie­dy Jowisz znaj­du­je się w Rybach, Strze­lec dzia­ła zupeł­nie ina­czej, niż gdy Jowisz znaj­du­je się w Bliź­nię­tach. Jest to zupeł­nie inny Strze­lec i nie ma mowy, żeby miał te same cechy. Co naj­wy­żej, w pierw­szej chwi­li może mani­fe­sto­wać pew­ne cechy tole­ran­cji i życz­li­wo­ści, ale to się póź­niej oka­zu­je czymś zupeł­nie innym. W domu 2 będzie to chęć zarob­ko­wa­nia w okre­ślo­ny spo­sób i zno­wu są to pew­ne szan­se socjal­ne, pro­tek­cja itp. – typo­we dla Jowi­sza, ale rów­no­cze­śnie może to być ktoś, kto pra­cu­je w mini­ster­stwie han­dlu zagra­nicz­ne­go. Są to raczej jakieś korzy­ści pły­ną­ce z Jowi­sza.

Przy oma­wia­niu zna­ków Zodia­ku nie wol­no zapo­mi­nać o pla­ne­tach, bo wte­dy zatra­ca się praw­dzi­wy sens i zna­ki robią się drew­nia­ne, nie­ży­we. Pew­na ener­gia pły­ną­ca z okre­ślo­ne­go pasma w kosmo­sie jest prze­twa­rza­na i trans­for­mo­wa­na przez rzą­dzą­cą tym zna­kiem pla­ne­tę i wysy­ła­na do tej czę­ści Galak­ty­ki, w któ­rej znaj­du­je się ta pla­ne­ta. I na Zie­mię i tam. Ta trans­for­ma­cja jest sza­le­nie waż­na i Jowisz będzie dzia­łał naj­pra­wi­dło­wiej w Strzel­cu a naj­nie­pra­wi­dło­wiej w Bliź­nię­tach. Cho­ciaż cza­sa­mi trud­no jest oce­nić te nie­pra­wi­dło­wość, bo np. wscho­dzi Strze­lec a Jowisz jest w Bliź­nię­tach i to poło­że­nie roz­wi­nę­ło talent lite­rac­ki u czło­wie­ka, któ­ry nie rozu­mie, że mógł­by doko­nać cze­goś wię­cej i jest bar­dzo z sie­bie zado­wo­lo­ny. Czy­ta­jąc horo­skop musi­my pamię­tać, że cho­dzi tu o osią­gnię­cie pew­nej dosko­na­ło­ści przez jed­nost­kę. I jeże­li ktoś ma w Asc. Strzel­ca i dzię­ki temu posia­da pew­ne pre­dys­po­zy­cje, jest to jego powo­ła­nie, a Jowisz jest w Bliź­nię­tach to on już temu powo­ła­niu nie spro­sta. Wybie­rze sobie coś inne­go, mer­ku­rial­ne­go – czy­li nie odra­bia lek­cji. Trze­ba mu pomóc poko­nać te trud­ność i zain­te­re­so­wać go wyż­szym pię­trem samo­roz­wo­ju. Z dru­giej stro­ny Mer­ku­ry w Strzel­cu, już przez samo dzia­ła­nie Jowi­sza może nabrać cech pozy­tyw­nych i dla­te­go też nie uwa­ża­my Mer­ku­re­go w Strzel­cu za takie­go strasz­nie znisz­czo­ne­go. W o wie­le gor­szej sytu­acji jest Mer­ku­ry w Rybach, bo rzą­dzi tam jesz­cze Nep­tun. Mer­ku­ry w Strzel­cu może dać czło­wie­ka nad­mier­nie uwi­kła­ne­go w życie wyda­rze­nio­we, roz­tar­gnio­ne­go, dzien­ni­ka­rza. Jest to czło­wiek poczci­wy i inte­li­gent­ny. Strze­lec nie znisz­czy inte­li­gen­cji tak, jak to zro­bią Ryby powo­du­jąc nar­ko­ma­nię i złu­dze­nia.

Znak Strzel­ca w domu 5 (niż­sze domy horo­sko­pu: 2,3,4,5,6 wydo­by­wa­ją jak­by niż­sze war­stwy Zodia­ku, domy wyż­sze: 7,8,9,10,11 – wyż­szą war­stwę) powo­du­je ten­den­cje spor­to­we, umi­ło­wa­nie roz­ry­wek, gier, przy­jem­no­ści, licze­nie na szan­sę i przy­pa­dek – jest to typo­we dla Jowi­sza. Taki swo­isty hazard może wystą­pić rów­nież w miło­ści lub w sto­sun­ku do dzie­ci. W domu 11 wydo­by­te zosta­ną wyż­sze war­stwy Strzel­ca, mówią­ce o przy­ja­cio­łach zna­ją­cych języ­ki obce i jeż­dżą­cych za gra­ni­cę, udu­cho­wio­nych, zain­te­re­so­wa­nych filo­zo­fią, okul­ty­zmem itd. A jak mamy takich przy­ja­ciół, to rosną nasze szan­se socjal­ne. W domu 6 będą to typo­we cho­ro­by zwią­za­ne z czę­ścią cia­ła dys­po­no­wa­ną przez Strzel­ca – noga­mi, a zwłasz­cza krą­że­niem krwi w nogach.

Znak Kozio­roż­ca rzą­dzo­ny jest przez Satur­na, Mars jest w egzal­ta­cji, znisz­czo­ny Księ­życ a w upad­ku Jowisz. Jest to znak zimo­wy, sym­bo­li­zu­je wyso­ką górę pokry­tą śnie­giem, na któ­rej miesz­ka świę­to­bli­wy mąż. Jako znak satur­no­wy sym­bo­li­zu­je ambi­cję, jest to znak 10 horo­sko­pu Zie­mi i w związ­ku z tym sym­bo­li­zu­je naj­wyż­sze osią­gnię­cia. W Asc. wska­zu­je na ogrom­ne ambi­cje. Podob­nie będzie dzia­łał Saturn w domi­na­cji w horo­sko­pie. Ambi­cja zmu­sza czło­wie­ka do wspi­na­nia się na wyso­ką górę, a póź­niej, ewen­tu­al­nie, do zle­ce­nia z niej na łeb. Znak Kozio­roż­ca jest vis a vis Raka. Rak – to zami­ło­wa­nia rodzin­ne, Saturn, jako wład­ca Kozio­roż­ca – to zami­ło­wa­nia spo­łecz­ne, pew­ne samot­nic­two, ego­tyzm każą­cy czło­wie­ko­wi wybić się w spo­łe­czeń­stwie, nie zwa­ża­jąc na rodzi­nę. Znak Kozio­roż­ca, w sym­bo­li­ce grec­kie­go Zodia­ku, sym­bo­li­zu­je wspi­nacz­kę, osią­gnię­cie dla osią­gnię­cia. Kozio­ro­żec nie dzia­ła dla sła­wy czy podzi­wu ludz­kie­go, lecz dla same­go osią­gnię­cia. Kozio­ro­żec w Zeni­cie lub sil­nie obsa­dzo­ny (przez Słoń­ce, Księ­życ, Mer­ku­re­go) wystę­pu­je w horo­sko­pach urzęd­ni­ków pań­stwo­wych, ludzi zapi­su­ją­cych się do par­tii dla zro­bie­nia karie­ry, z tym że Kozio­ro­żec w Zeni­cie czę­ściej tra­fia się u wyż­szych funk­cjo­na­riu­szy uczel­ni niż pań­stwo­wych.

Kozio­ro­żec w róż­nych domach horo­sko­pu będzie dzia­łał róż­nie, ale jeże­li jest on bar­dzo sil­nie pod­kre­ślo­ny przez obec­ność naj­waż­niej­szych pla­net, lub Saturn jest sil­nie poło­żo­ny może powo­do­wać wiel­ką eru­dy­cję, gdyż Saturn jest pla­ne­tą doświad­cze­nia i kumu­lo­wa­nia tego doświad­cze­nia oraz wycią­ga­nia z nie­go wnio­sków syn­te­tycz­nych i przy dobrych aspek­tach powo­du­je on głę­bo­kie zain­te­re­so­wa­nia, usys­te­ma­ty­zo­wa­ne bada­nia, eks­pe­ry­men­ty nauko­we, przez któ­re czło­wiek, dzię­ki wła­snej pra­co­wi­to­ści, może się wybić. Przez to, że Kozio­ro­żec to góra, ska­ła, spo­ty­ka­ny jest czę­sto u gór­ni­ków, geo­de­tów. Znisz­cze­nie Księ­ży­ca w Kozio­roż­cu pole­ga przede wszyst­kim na tym, że bar­dziej przy­su­wa to Księ­ży­co­wi niż Kozio­roż­co­wi. Takie cia­ło nie­bie­skie jak Księ­życ bar­dzo łatwo adap­tu­je każ­dą cechę, z któ­rą ma łącz­ność. Jest bier­nym zwier­cia­dłem odbi­ja­ją­cym pew­ne cechy i dla­te­go, gdzie by się nie zna­lazł, nabie­ra cech tego zna­ku i coś mu tam od razu przy­su­wa. Z jaką pla­ne­tą by się nie zwią­zał – natych­miast nabie­ra cech tej pla­ne­ty. Pod­czas gdy np. Mars sam narzu­ca cechy innym pla­ne­tom. I trze­ba na to zwró­cić uwa­gę gdy roz­są­dza­my dany aspekt. Księ­życ w Kozio­roż­cu jest np. w medy­cy­nie, sygni­fi­ka­cją wrzo­dów żołąd­ka. Dla­te­go że Rak, rzą­dzo­ny przez Księ­życ to pro­ce­sy tra­wien­ne, żołą­dek. Księ­życ sym­bo­li­zu­je funk­cje tego, a Kozio­ro­żec go wystar­cza­ją­co fru­stru­je. Upa­dek Jowi­sza w Kozio­roż­cu pole­ga na tym, że nie może on roz­wi­nąć swo­ich bene­ficz­nych cech, bo jest ogra­ni­cza­ny przez Satur­na. Dzia­ła to bar­dzo podob­nie jak np. kwa­dra­tu­ra Jowi­sza z Satur­nem, tyl­ko że Saturn znaj­du­jąc się w innych zna­kach będzie nabie­rał innych cech, nato­miast gdy Jowisz znaj­dzie się w Kozio­roż­cu spo­wo­du­je to ogra­ni­cze­nie pew­nych szans socjal­nych. Poza tym trze­ba zawsze zwró­cić uwa­gę na Kozio­roż­ca, kie­dy chce­my poznać gra­ni­ce eks­pan­sji jakiej może doko­nać dana jed­nost­ka w spo­łe­czeń­stwie, w nama­cal­nym świe­cie fizycz­nym.

Tak jak dom 9 mówi głów­nie o eks­pan­sji ducho­wej, dom 8 o eks­pan­sji w świat nie­wi­dzial­ny, dom 7 – w świat ludzi obcych (wszyst­kie gór­ne domy horo­sko­pu mówią o eks­pan­sji), tak dom 10 mówi o tej głów­nej eks­pan­sji, czy­li o moż­li­wo­ści zro­bie­nia karie­ry. I tu mogą być bar­dzo waż­ne takie czyn­ni­ki jak sto­pień zna­ku zodia­ku znaj­du­ją­cy się na szczy­cie 10 domu, czy pla­ne­ta tam się znaj­du­ją­ca. Pla­ne­ta znaj­du­ją­ca się, czy wła­da­ją­ca Zeni­tem infor­mu­je o okre­sie życia, w któ­rym się ową karie­rę zro­bi. Wcze­śniej przy­nie­sie popu­lar­ność Mer­ku­ry niż Jowisz czy Saturn, dzia­ła­ją­ce dopie­ro na sta­rość (i to przy dłu­go­trwa­łym wysił­ku). Ale zawsze trze­ba zwró­cić uwa­gę rów­nież na znak Kozio­roż­ca. Przy inter­pre­ta­cji horo­sko­pu tyl­ko przez domy, bez zwra­ca­nia uwa­gi na zna­ki może­my stwier­dzić, że czło­wiek mają­cy Jowi­sza w Byku na szczy­cie nie­ba powi­nien być bar­dzo boga­ty. A tym­cza­sem on ma Kozio­roż­ca w 2 domu i jego wła­sna dzia­łal­ność wyklu­cza zro­bie­nie bogac­twa. Szan­se takie ist­nie­ją, ale czło­wiek jest np. biblio­te­ka­rzem.

Znak Wod­ni­ka jest zna­kiem ludz­kim, rzą­dzo­nym przez Ura­na. Jego sym­bol gra­ficz­ny przed­sta­wia dwa węże podą­ża­ją­ce w dwie róż­ne stro­ny i stąd powsta­ją fale Wod­ni­ka. Ma to sym­bo­li­zo­wać niż­sze i wyż­sze pię­tro psy­che, duszę zwie­rzę­cą i boską podą­ża­ją­ce w prze­ciw­nych kie­run­kach. Jest zna­kiem ludz­kim, inte­li­gent­nym, nauko­wym. Nale­ży do try­go­nu powie­trza, rzą­dzo­ny jest przez Ura­na i Satur­na. W obec­nych cza­sach Uran zde­tro­ni­zo­wał Satur­na w Wod­ni­ku, co nie zna­czy, że Saturn stra­cił w nim zna­cze­nie. Trze­ba trak­to­wać go jako współ­rząd­cę, cho­ciaż Uran jest nie­co sil­niej­szy, jako młod­szy, ale jest to pewien kon­su­lat. Dla­te­go też Saturn w Wod­ni­ku nadal jest bar­dzo sil­ny i nale­ży go rów­nież roz­wa­żać jako wład­cę tego zna­ku.

Wod­nik jako znak 11 jest zna­kiem przy­ja­ciel­skim, zna­kiem spo­łe­czeń­stwa i reform spo­łecz­nych – w koń­cu poja­wie­nie się Ura­na w naszej świa­do­mo­ści zwią­za­ne jest z całym postę­pem tech­nicz­nym, rewo­lu­cja­mi bur­żu­azyj­ny­mi, powsta­niem całej współ­cze­snej cywi­li­za­cji zachod­niej. Nato­miast jako dom 11 sym­bo­li­zu­je przede wszyst­kim samo­re­ali­za­cję jed­nost­ki, czy­li eks­pan­sję w wymy­ślo­ny świat chciejstw nie­od­par­tych, stwo­rzo­ny przez czło­wie­ka. Reali­za­cja tego doko­ny­wa­na jest z regu­ły przy pomo­cy innych ludzi, z ich akcep­ta­cją lub wbrew niej. Wła­śnie w tym sen­sie mówi­my o przy­ja­cio­łach w domu 11. Przy­ja­ciel jest to czło­wiek- w tym rozu­mie­niu – któ­ry zaak­cep­to­wał nas bez­kry­tycz­nie i poma­ga nam w reali­za­cji naszych pla­nów, naszych chciejstw, ale jest to zwią­zek irra­cjo­nal­ny. Jest to raczej pod­świa­do­me lubie­nie. W naszym języ­ku poję­cio­wym sło­wo “przy­jaźń” ma jesz­cze inne zna­cze­nia i dla­te­go w astro­lo­gii, przy inter­pre­ta­cji horo­sko­pu czę­sto powsta­ją nie­po­ro­zu­mie­nia. Wszyst­kich przy­ja­ciół usi­łu­je się szu­kać w domu 11- a tak wca­le nie jest. Nie­któ­rzy ludzie przy­jaź­nią się z nami tyl­ko dla­te­go, że poży­cza­ją od nas cza­sa­mi 200 zł., a inni dla­te­go, że miesz­ka­li koło nas i przy­zwy­cza­ili się wpa­dać na tele­wi­zję. W astro­lo­gii jest bar­dzo istot­ne zro­zu­mie­nie moty­wa­cji. Dopie­ro wte­dy moż­na przy­po­rząd­ko­wać jakąś spra­wę dane­mu domo­wi. Zwłasz­cza w astro­lo­gii horar­nej może to mieć gigan­tycz­ne zna­cze­nie.

Wscho­dzą­cy w horo­sko­pie Wod­nik dawał­by dużą szcze­rość, bez­po­śred­niość, przy­ja­ciel­skość i zmysł refor­ma­tor­ski. Cha­rak­te­ry­stycz­ny jest dla osób, któ­re sie­ją fer­ment w śro­do­wi­sku, pod­pusz­cza­ją ludzi na sie­bie, po pro­stu bar­dzo lubią mie­szać w spo­łe­czeń­stwie. Z tym, że refor­ma­tor typu Wod­ni­ka może być póź­niej naj­bar­dziej zdzi­wio­ny skut­ka­mi wła­snych reform. Wod­nik wscho­dził w horo­sko­pie Kościusz­ki. Typo­wy dla Wod­ni­ka jest tzw. “nos kościusz­kow­ski”. Są dwa typy Wod­ni­ka: jeden jest Ura­no­wy a dru­gi Satur­no­wy. Przy Ura­no­wym budo­wa jest z regu­ły krę­pa, kości­sta, twarz kwa­dra­to­wa o bar­dzo cio­sa­nych rysach i taki “kościusz­kow­ski” nos. Nato­miast przy Satur­no­wym może być masa odmian, dla­te­go że każ­de poło­że­nie Satur­na w zna­ku sil­nie rzu­tu­je na wygląd i przy róż­nych zna­kach może to bar­dzo róż­nie wyglą­dać. Poza tym rela­cje Satur­na do Asc., czy jest on u góry horo­sko­pu czy u dołu rów­nież zmie­nia­ją wygląd zewnętrz­ny.

Pla­ne­ty nie­wi­dzial­ne, Uran, Nep­tun i Plu­to w bar­dzo cha­rak­te­ry­stycz­ny ale i jed­no­stron­ny spo­sób wpły­wa­ją na wygląd zewnętrz­ny. O wie­le bar­dziej zróż­ni­co­wa­nie i skom­pli­ko­wa­nie dzia­ła­ją pla­ne­ty widzial­ne. Wscho­dzą­cy Wod­nik powo­du­je jesz­cze jed­ną cechę: chęć szu­ka­nia popu­lar­no­ści. Jest to pod­świa­do­me i czło­wiek może twier­dzić, że mu guzik na tym zale­ży, i że nie chce żad­nej popu­lar­no­ści, ale z wie­kiem sta­je się popu­lar­ny, nawet jeże­li jest to zła sła­wa.

Jeże­li w Wod­ni­ku jest Słoń­ce (a wscho­dzi inny znak), będzie dzia­ła­ło głów­nie na pię­tro dzie­dzi­cze­nia cech geno­ty­po­wych. Są to cechy pierw­sze­go przod­ka, któ­ry zakła­dał rodzi­nę i ode­zwą się w póź­niej­szym wie­ku. Mają szcze­gól­ny wpływ (Słoń­ce jest naj­czę­ściej hyle­giem) na rodzaj zdro­wia, odpor­ność psy­chicz­ną i fizycz­ną. Księ­życ w Wod­ni­ku będzie dawał typo­wą men­tal­ność naby­tą w śro­do­wi­sku pier­wot­nym dziec­ka i spo­wo­du­je z jed­nej stro­ny wiel­ką przy­ja­ciel­skość, towa­rzy­skość, zdol­ność orga­ni­zo­wa­nia gru­py, a z dru­giej zain­te­re­so­wa­nie astro­lo­gią, nowo­cze­sną medy­cy­ną, UFO, itd., czy moto­ry­za­cją.

Rodzaj tych zain­te­re­so­wań okre­ślą aspek­ty. Sil­ne aspek­ty Mar­sa do Ura­na wska­zu­ją raczej na moto­ry­za­cję, a Mer­ku­re­go do Ura­na – na okul­tyzm. Wod­nik w domu 3 dał tego typu inte­lekt, a jeże­li Uran będzie wów­czas w Bliź­nię­tach w try­go­nie do Mer­ku­re­go w Wod­ni­ku to będzie­my mie­li czło­wie­ka zain­te­re­so­wa­ne­go zarów­no moto­ry­za­cją jak i okul­ty­zmem. Wod­nik w domu 6 lub 10 czę­sto jest sygni­fi­ka­cją pra­cy w tele­wi­zji czy innych środ­kach maso­we­go prze­ka­zu. Jeże­li w Wod­ni­ku znaj­dą się pla­ne­ty spo­łecz­ne, takie jak Księ­życ lub sygni­fi­ka­to­ry zawo­du, ale w innym domu, np. w 11, może to spo­wo­do­wać pra­ce w ONZ czy innych nowo­cze­snych orga­ni­za­cjach mię­dzy­na­ro­do­wych wal­czą­cych o pokój i bar­dzo czę­sto przy­no­szą popu­lar­ność w star­szym wie­ku. Wscho­dzą­cy Wod­nik jest wystar­cza­ją­cą sygni­fi­ka­cją głę­bo­kich, psy­cho­lo­gicz­nych zain­te­re­so­wań innym czło­wie­kiem.

Znak Ryb. W Wod­ni­ku jest łącz­ność z pod­świa­do­mo­ścią, gdyż jest to znak Ura­no­wy. Uran jest kana­łem łączą­cym pod­świa­do­mość ze świa­do­mo­ścią i wydo­by­wa pew­ne infor­ma­cje wysy­ła­jąc je “do góry” – wów­czas nastę­pu­je zja­wi­sko EUREKA! Rzą­dzą­cy Ryba­mi Nep­tun wska­zu­je na cechę odwrot­ną, czy­li na spo­sób w jaki pod­świa­do­mość korzy­sta z usług świa­do­mo­ści. Pod­świa­do­mość postrze­ga świat poprzez zmy­sły, ale świa­do­mość jest fil­tro­wa­na bar­dzo sil­nie przez tzw. żół­tą plam­kę uwa­gi i w związ­ku z tym praw­do­po­dob­ne jest twier­dze­nie współ­cze­snych psy­cho­lo­gów ame­ry­kań­skich, że pod­świa­do­mość czer­pie 16000 bitów infor­ma­cji z jed­ne­go obra­zu widzia­ne­go przez oko, pod­czas gdy świa­do­mość opra­co­wu­je 3 bity infor­ma­cji. Ryby są rzą­dzo­ne przez Nep­tu­na i Jowi­sza i zupeł­nie ina­czej dzia­ła­ją przy domi­nan­cie Nep­tu­no­wej a ina­czej przy Jowi­szo­wej. Ryby to przede wszyst­kim ana­lo­gia do oce­anu, bar­dzo głę­bo­kie­go oce­anu, któ­ry ma róż­ne pozio­my życia, a na tym naj­głęb­szym żyją takie stwo­ry, któ­rych ludz­kie oko nigdy nie zoba­czy. Bo nawet jak je się wycią­gnie na powierzch­nię, to już zupeł­nie ina­czej wyglą­da­ją. Jest to ana­lo­gia do pene­tra­cji w “naj­głęb­szy oce­an” w czło­wie­ku, czy­li w pod­świa­do­mość i nie­świa­do­mość. Tam, gdzie domi­nu­je Jowisz, Ryby nabie­ra­ją cech ide­ali­zmu. Może np. zaist­nieć sytu­acja, że wscho­dzi Jowisz w Strzel­cu, a Słoń­ce w Rybach jest w kwa­dra­tu­rze. W dodat­ku Saturn lub Uran też dają zły aspekt do Jowi­sza i Słoń­ca. Nie ma wów­czas mowy, aby taka jed­nost­ka roz­wi­nę­ła się w oso­bę reli­gij­ną, szu­ka­ją­cą ide­ału w reli­gii. Gdzie będzie ów czło­wiek szu­kał ide­ałów spraw­dza­my przez poło­że­nie Nep­tu­na, któ­ry rzą­dzi Słoń­cem, bo naj­wyż­sza inspi­ra­cja idzie zawsze do nas przez Nep­tu­na. Nep­tun jest w Wadze – więc ta oso­ba szu­ka ide­ału w mężu. Pod­świa­do­mie szu­ka sobie ide­al­ne­go part­ne­ra, któ­ry jej zastą­pi wszyst­kie inne ide­ały. Nato­miast przy dobrych aspek­tach do Jowi­sza i Nep­tu­na będzie­my mie­li ludzi bar­dzo udu­cho­wio­nych, szu­ka­ją­cych ide­ałów w świe­cie wyż­szym. Przez pene­tra­cję w pod­świa­do­mość, w nasz wła­sny mikro­ko­smos docie­ra­ją do makro­ko­smo­su. Czy­li mają dobrą łącz­ność z pier­wiast­kiem boskim duszy. Nale­ży jed­nak pamię­tać, że Nep­tun, Uran czy Plu­to nie zadzia­ła­ją na zdol­no­ści parap­sy­cho­lo­gicz­ne nie mając łącz­no­ści z Jowi­szem. Szan­sa jest zawsze przez Jowi­sza. Ryby są bar­dzo czę­ste u jasno­wi­dzów, mediów, ludzi zain­te­re­so­wa­nych kon­tak­tem ze świa­tem nie­wi­dzial­nym, mają­cych duże zdol­no­ści parap­sy­cho­lo­gicz­ne, nawie­dzo­nych i oczy­wi­ście ofiar róż­nych miejsc odosob­nie­nia. Przy złych aspek­tach Nep­tu­na są rów­nież cha­rak­te­ry­stycz­ne dla nar­ko­ma­nów.

Księ­życ prze­by­wa­ją­cy w zna­ku Ryb nabie­ra cech tego zna­ku i wów­czas wyobraź­nia jest samo­łu­dzą­ca się, wystę­pu­je marzy­ciel­stwo, indo­len­cja, czło­wiek jest zagu­bio­ny we wła­snych myślach i nie umie egze­kwo­wać tego, co wymy­ślił. Z regu­ły wów­czas mama jest taka jakaś zakło­po­ta­na i cho­ro­wi­ta – bo to dom 12. Ryby to tak­że znak azy­lu i miejsc odosob­nie­nia. Jeże­li znaj­dą się w nim pla­ne­ty czyn­ne, mogą wska­zać, że dany czło­wiek jest dyrek­to­rem wię­zie­nia lub leka­rzem pra­cu­ją­cym w szpi­ta­lu zamknię­tym. Zna­ki Wody: Rak, Skor­pion i Ryby wystę­pu­ją u służ­by zdro­wia i w ogó­le u medy­ków. W Rybach spo­ty­ka­my medy­ków szcze­gól­nie sub­tel­nych, o fan­ta­stycz­nym talen­cie dia­gno­zo­wa­nia. Tam gdzie Rak dia­gno­zu­je intu­icją, ale i eru­dy­cją, Skor­pion dość auto­ry­ta­tyw­nie, ale rów­nież musi się uczyć mimo sil­nej intu­icji, Ryby potra­fią to robić nie ucząc się nicze­go. Po pro­stu patrzą i czu­ją, co czło­wie­ko­wi jest. Spo­ty­ka­ne to jest u nie­któ­rych dia­gno­stów i zna­cho­rów.

Dom 12 Zodia­ku koń­czy histo­ryj­kę opo­wie­ści o czło­wie­ku i łączy się już z Bara­nem. W tym sen­sie sym­bo­li­zu­je tak­że Kar­mę przy­nie­sio­ną z poprzed­nie­go wcie­le­nia. Te rze­czy, któ­re zda­rza­ją się nam poprzez dom 12 są z regu­ły naj­trud­niej­sze do zro­zu­mie­nia i to jest przy­czy­na, dla któ­rej w wię­zie­niu sie­dzą tyl­ko nie­win­ni, albo ofia­ry róż­nych zbie­gów oko­licz­no­ści … Poza tym czę­sto trud­no jest zro­zu­mieć cho­re­mu, dla­cze­go wła­śnie on dostał raka. Nato­miast tam, gdzie Ryby zaczy­na­ją napraw­dę inte­re­so­wać się świa­tem nie­wi­dzial­nym, szu­ka­ją inspi­ra­cji w okul­ty­zmie – tam doj­dą do celu i prze­sta­je im to dosu­wać w spo­sób ewi­dent­ny w świe­cie widzial­nym. Każ­da ener­gia Zodia­ku może być zamie­nio­na w sza­le­nie pozy­tyw­ną, nawet przy jej cał­kiem nega­tyw­nych cechach fizycz­nych – w momen­cie prze­kro­cze­nia gra­ni­cy fizycz­nej i pój­ścia w świat nie­wi­dzial­ny. Jest to pewien układ wycho­waw­czy, któ­ry chce zmu­sić czło­wie­ka do zain­te­re­so­wa­nia się świa­tem nie­wi­dzial­nym i doko­na­nia tam eks­pan­sji.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Astrologia – wykład 9. Działanie znaków, planet i domów.

Omawiając to zagadnienie nie będziemy zajmowali się natywnikiem, gdyż jest on tylko ogólnym trendem, nastawieniem charakterologicznym. Już Ptolomeusz mówił, że...

Zamknij