Astrologia – wykład 6. Reguły interpretacyjne – ciąg dalszy.

Spre­ad the love

* Sygni­fi­ka­cja wie­ku osób z oto­cze­nia

a) Star­cy powy­żej 65 lat – to Saturn;

b) 50 – 60 lat – Jowisz;

c) 40 – 50 lat Słoń­ce;

d) 30 – 40 lat – Mars;

e) Mer­ku­ry – to mło­dzi chłop­cy,

f) Wenus – mło­de kobie­ty.

g) Dzie­ci – Księ­życ.

Ogól­ne sygni­fi­ka­cje osób z oto­cze­nia (w jakich warun­kach żyją, kim są):

* Ludzie żona­ci sygni­fi­ko­wa­ni są przez Jowi­sza. Dla­te­go Jowisz w Wadze ozna­cza zawsze wię­cej niż jed­no mał­żeń­stwo. Księ­życ ozna­cza rów­nież mężat­ki. Dla­te­go też Wenus w horo­sko­pie męskim opi­su­je kochan­kę, a Księ­życ – mał­żon­kę.

* Kapła­ni, waż­ni urzęd­ni­cy pań­stwo­wi, pro­tek­to­rzy, opie­ku­no­wie – Jowisz. Pięk­ne kobie­ty (takie bar­dziej ozdob­ne) – to Wenus.

* Kobie­ty cięż­ko doświad­czo­ne przez los, spra­co­wa­ne, spła­ka­ne, brzyd­kie – to Saturn (zwłasz­cza brzyd­kie), a Wenus w Kozio­roż­cu i cza­sa­mi w Wod­ni­ku – to kobie­ty, któ­re mają cięż­kie kło­po­ty.

* Marzy­cie­le, hochsz­ta­ple­rzy, ludzie nie­sta­li, wred­ni, zdra­dli­wi – to Nep­tun. Tak­że bio­ener­go­te­ra­peu­ci.

* Ory­gi­na­ło­wie, wybit­ni eks­cen­try­cy, okul­ty­ści, różdż­ka­rze – to Uran. Jogo­wie i Mędr­cy – to Plu­to. Tak samo jak mago­wie.

* Pisa­rze, wycho­waw­cy ludz­ko­ści, inte­lek­tu­ali­ści – to Mer­ku­ry.

* Żoł­nie­rze, spor­tow­cy, siła­cze, lek­ko­atle­ci – to Mars.

22. Sygni­fi­ka­to­ry gra­ją głów­ną rolę w inter­pre­ta­cji. Są one jak igła cią­gną­ca nit­kę przy haf­cie. Tak za nimi ma podą­żać nasza deduk­cja.

23. Naj­pierw trze­ba dokład­nie usta­lić, jaką dzie­dzi­nę chce się inter­pre­to­wać. I zro­zu­mieć, że każ­da dzie­dzi­na, odpo­wied­nio okre­ślo­na, jest zamknię­ta w jed­nym domu. Jeże­li oma­wia­my finan­se, to podziel­my je sobie i zro­zum­my, o któ­rą część tych finan­sów nam cho­dzi, i tyl­ko tę inter­pre­tuj­my.

24. Trze­ba usta­lić sygni­fi­ka­to­ry szcze­gó­ło­we i ogól­ne tej dzie­dzi­ny.

25. Zwra­cać uwa­gę tyl­ko na te sygni­fi­ka­to­ry! Uni­kać sta­ran­nie mie­sza­nia sygni­fi­ka­to­rów tej dzie­dzi­ny z sygni­fi­ka­to­ra­mi dzie­dzi­ny pokrew­nej. Jest to naj­częst­sza przy­czy­na wiel­kich błę­dów inter­pre­ta­cyj­nych.

Np. jeże­li dzie­dzi­ną inter­pre­to­wa­ną będzie mał­żeń­stwo, trze­ba obser­wo­wać sygni­fi­ka­to­ry szcze­gó­ło­we i ogól­ne domu 7, a nie mie­szać ich z sygni­fi­ka­to­ra­mi np. domu 5.

26. Jeże­li sygni­fi­ka­to­ry są już wybra­ne zgod­nie z regu­łą 21, moż­na je dokład­nie prze­ana­li­zo­wać:

a) zgod­nie z ich wła­sną, przy­ro­dzo­ną natu­rą

b) zgod­nie z sygni­fi­ka­cją domu, któ­ry zaj­mu­ją w danym tema­cie.

c) zgod­nie ze zna­kiem, w któ­rym się znaj­du­ją

d) zgod­nie z siłą ich pozy­cji zodia­kal­nej

e) zgod­nie z ich aspek­ta­mi, któ­re przy­spie­sza­ją, przy­spa­rza­ją korzy­ści, albo są nie­ko­rzyst­ne

f) trze­ba obser­wo­wać jed­ną po dru­giej pla­ne­ty aspek­tu­ją­ce sygni­fi­ka­to­ry. Aby nie prze­oczyć jakie­goś aspek­tu naj­le­piej nabrać pew­ne­go zwy­cza­ju: wodze­nia okiem wko­ło po horo­sko­pie; poczy­na­jąc od wybra­ne­go sygni­fi­ka­to­ra i prze­cho­dząc przez wszyst­kie pla­ne­ty wra­ca­my do dane­go sygni­fi­ka­to­ra. To jest wła­śnie takie hafto­wa­nie w horo­sko­pie – cały czas w kółecz­ko.

g) trze­ba noto­wać siłę lub sła­bość dane­go sygni­fi­ka­to­ra, zgod­nie z jego natu­rą oraz pozy­cją w domu i zna­ku.  Im cięż­sza pla­ne­ta, tym ma więk­sze zna­cze­nie w horo­sko­pie. Naj­waż­niej­szy jest Jowisz i Słoń­ce. Żąd­ne aspek­ty do Jowi­sza i Słoń­ca nie zmie­nią ich natu­ry. Nato­miast pla­ne­ty lżej­sze są bar­dzo zmie­nia­ne przez aspek­ty do Jowi­sza i Słoń­ca. Księ­życ nato­miast nabie­ra cech pla­ne­ty, któ­ra go aspek­tu­je, bo jest naj­mniej­szy i naj­szyb­ciej reagu­ją­cy.

Pozy­cja w zna­ku i domu

Pla­ne­ty są naj­sil­niej­sze na szczy­cie domów. Im bar­dziej pla­ne­ta scho­dzi ze szczy­tu i wcho­dzi głę­biej, tym bar­dziej słab­nie (przez swą pozy­cję horo­sko­po­wą). Nato­miast w zna­ku – jest sil­na przez cały znak. Naj­sil­niej­sza jest oczy­wi­ście na począt­ku zna­ku. Na trzy stop­nie przed koń­cem zna­ku jej pozy­cja zodia­kal­na słab­nie.

27. Osą­dze­nie tema­tu osią­ga się w dwóch eta­pach:

*  deta­licz­na ana­li­za doku­men­ta­cji ze wzglę­du na  mate­riał fak­tycz­ny. Czy­li: trze­ba się dro­bia­zgo­wo zapo­znać z mate­ria­łem dostar­czo­nym przez obraz przy­ro­dy. Bo horo­skop to obraz przy­ro­dy. Teraz dopie­ro może­my wycią­gnąć sąd ana­li­tycz­ny a poste­rio­ri.

*   nale­ży zebrać ten mate­riał. Doko­nać rekon­struk­cji cało­ścio­wej mate­ria­łu. To jest sąd syn­te­tycz­ny a poste­rio­ri, czy­li syn­te­za.

Sta­dium pierw­sze­go eta­pu doko­ny­wa­ne jest meto­dycz­nie, krok po kro­ku aż sta­nie się ono machi­nal­ne. Dru­gie sta­dium jest doko­ny­wa­ne spon­ta­nicz­ne i kom­plet­nie koń­czy sąd . Tu już musi pomóc intu­icja.

28. Nie nale­ży uwa­żać jakiejś szcze­gól­nej dzie­dzi­ny ana­li­zo­wa­nej za ode­rwa­ną od tema­tu. Uwa­ża­my ją za ode­rwa­ną do momen­tu ana­li­zy. W momen­cie doko­ny­wa­nia syn­te­zy musi­my popa­trzeć znów na cały horo­skop. Trze­ba ją zwią­zać z cało­ścią horo­sko­pu – dla­te­go potrzeb­na jest ana­li­za pier­wot­na ogól­na. Naj­pierw prze­pro­wa­dza się ana­li­zę ogól­ną, potem dopie­ro przy­stę­pu­je­my do ana­liz szcze­gó­ło­wych, a następ­nie wra­ca­my do ana­li­zy pier­wot­nej i wycią­ga­my sąd zgod­nie z nią.

29. Siła i war­tość wydo­by­wa­nej infor­ma­cji musi być toni­zo­wa­na i zhar­mo­ni­zo­wa­na z ana­li­zą pier­wot­ną.

30. Wład­ca jakie­goś domu znaj­du­ją­cy się w innym domu. Jak dzia­ła wład­ca domu 1, 2, .…11, 12 w domu 1,2, …12?  Np. Wład­ca Ascen­den­tu w domu 1 – to ego­tyk, bo jest zain­te­re­so­wa­ny głów­nie sobą i wszyst­ko widzi przez wła­sne ego. W 2 – to czło­wiek, któ­ry chce zaro­bić, naj­bar­dziej inte­re­su­ją go spra­wy finan­so­we, spo­sób utrzy­ma­nia się w świe­cie, jest pose­syw­ny. To może przy­brać bar­dzo róż­ny kształt, bo nie­ko­niecz­nie musi zaraz cho­dzić o pie­nią­dze. Np. wscho­dzi Byk, a Wenus w Bliź­nię­tach w 2 domu – to może być pisarz,. któ­ry w ten spo­sób sobie zara­bia. Nie jest to zaraz jakieś skom­pi­ra­dło, czy biz­nes­men. Ta pose­syw­ność może być inte­lek­tu­al­na, czło­wiek chce mieć jak naj­wię­cej Wie­dzy i ją zdo­by­wa. Nie­ko­niecz­nie cho­dzi o pie­nią­dze. Jego inte­re­su­je, żeby przy­by­wa­ło. W 3 – oso­bo­wość sta­je się ruchli­wa, nasta­wio­na inte­lek­tu­al­nie, na zmia­ny tema­tu, podró­żo­wa­nie, tury­sty­kę – wszyst­kie sygni­fi­ka­cje 3 domu. W 4 – doma­tor, zain­te­re­so­wa­ny spra­wa­mi rodzin­ny­mi, czło­wiek roz­wi­nie się naj­bar­dziej na sta­rość. Zaj­mu­je się nie­ru­cho­mo­ścia­mi, sta­nem posia­da­nia itd. W 5 - czło­wiek szu­ka w życiu powo­dze­nia, luk­su­su, roz­ry­wek, przy­jem­no­ści, miło­ści. W zależ­no­ści od sygni­fi­ka­to­ra i jego związ­ku z sygni­fi­ka­to­rem ogól­nym może być zain­te­re­so­wa­ny posia­da­niem dzie­ci lub ich wycho­wy­wa­niem (Mer­ku­ry – zdol­no­ści peda­go­gicz­ne). W 6 - to albo czło­wiek wiecz­nie cho­ry, albo szu­ka­ją­cy pra­cy. W 7 - czło­wiek szu­ka kon­trak­tów z inny­mi, mał­żeń­stwa. W 8 –  czło­wiek szu­ka śmier­ci (czę­ste u samo­bój­ców), ale może też wal­czyć ze śmier­cią (jeże­li to jest Mars) – jako np. chi­rurg. Może też zna­czyć, że szu­ka kon­tak­tów poza­gro­bo­wych, inte­re­su­ją go duchy, sean­se spi­ry­ty­stycz­ne. Może być to gra­barz, rzeź­nik. W 9 – może to być zarów­no podróż­nik, han­dlo­wiec, jak i czło­wiek roz­wi­nię­ty ducho­wo. Cho­dzi o to, że doko­nu­je on pew­nej eks­pan­sji, nie­ja­ko zagra­nicz­nej w sto­sun­ku do wła­sne­go ego. A eks­pan­sja w wyż­szy ośro­dek świa­do­mo­ści, to jesz­cze więk­sza podróż niż za gra­ni­cę. W 10 – czło­wiek jest taka “Zosia-Samo­sia” – któ­ra sama sie­bie zro­bi­ła. Robi karie­rę – to go naj­bar­dziej inte­re­su­je. Eks­pan­sja socjal­na – nie wewnętrz­na, nauko­wa, czy roz­wój wła­sny – tyl­ko powo­dze­nie spo­łecz­ne. Jest to cha­rak­te­ry­stycz­ne dla poli­ty­ków. W 11 szu­ka przy­ja­ciół, pro­tek­cji, uła­twie­nia sobie życia, klien­te­li. W 12 – czło­wiek szu­ka roz­wią­zy­wa­nia tajem­nic, może to być para­li­tyk, może być okul­ty­sta-astro­log, psy­cho­ana­li­tyk, lekarz mikro­bio­log, a może być to rów­nież zło­dziej, któ­ry sie­dzi w wię­zie­niu, czy ban­dy­ta.

Wład­ca 8 domu w 2 czę­sty jest u ban­kow­ców. W domu 3 – to może być wypa­dek dro­go­wy, czę­ste jest rów­nież dla obłę­du, bo to śmierć inte­lek­tu (sygni­fi­ka­tor musi być Mar­sem, Satur­nem, Ura­nem, albo jest ata­ko­wa­ny sil­nym, złym aspek­tem przez te).

Teraz dom 2. Jak Czło­wiek radzi sobie w zarob­kach, zależ­nie od poło­że­nia Wład­cy domu 2. W domu 1 – czło­wiek zara­bia wła­sną oso­bą. W obrót pie­nięż­ny. W 3 - komi­wo­ja­żer, podróż­nik, tury­sty­ka, han­dlarz książ­ka­mi. W 4 – han­dla­rze nie­ru­cho­mo­ścia­mi, wła­ści­cie­le ziem­scy, kamie­nicz­ni­cy. W 5 – nauczy­cie­le, dyrek­to­rzy teatrów, akto­rzy, wła­ści­cie­le kawiar­ni, gale­rii, domów publicz­nych, hazar­dzi­ści. W 6 – czło­wiek żyją­cy z zatrud­nie­nia, urzęd­nik, dyrek­tor Urzę­du Zatrud­nie­nia, lekarz domo­wy. W 7- praw­ni­cy, kon­trak­ty, spół­ki. W 8 –  ren­ty, docho­dy, kapi­ta­ły ban­ko­we, spad­ki, daro­wi­zny. W 9 – naukow­cy, pro­fe­so­ro­wie wyż­szych uczel­ni, kapła­ni, wyż­sza nad­bu­do­wa spo­łecz­na, filo­zo­fo­wie, astro­lo­go­wie, wydaw­cy, amba­sa­do­ro­wie. W 10 - z robio­nej karie­ry (poli­ty­cy). W 11 - z przy­ja­ciół. W 12 – dyrek­tor wię­zie­nia, wywiad, poli­cja, ordy­na­tor szpi­ta­la zamknię­te­go, z wła­sne­go kalec­twa, żebrak, zło­dziej prze­stęp­ca, ze spraw ukry­wa­nych przed spo­łe­czeń­stwem, z okul­ty­zmu.

Dom 3 czy­li inte­lekt sto­so­wa­ny na codzień. Jak czło­wiek myśli? W 1 – poprzez sie­bie. Wszyst­ko bie­rze do sie­bie. W 2 – przez spra­wy finan­so­we: opła­ci się, czy nie. Kal­ku­lu­je. W 3 – myśle­nie dla myśle­nia, bar­dzo lubi myśleć, dys­ku­to­wać. W 4 - naj­le­piej myśli w pie­le­szach domo­wych, cały świat widzi przez pry­zmat swo­jej rodzi­ny. W 5 – dys­ku­tan­ci, kur­san­ci, ludzie bywa­ją­cy na roż­nych spek­ta­klach, spo­tka­niach towa­rzy­skich, lubią­cy roz­ryw­ki inte­lek­tu­al­ne, sza­chy, gry i zaba­wy. W 6 - myśli  pra­co­wi­cie lub cho­ro­bli­wie, może być mania. W 7 –  typo­we dla altru­isty. czło­wiek myśli dość obiek­tyw­nie o innych ludziach. Może być jesz­cze kłó­tli­wy. W 8 - myśle­nie intu­icyj­ne, czło­wiek stra­chli­wy, nie­kon­se­kwent­ny, mania prze­śla­dow­cza, wszę­dzie węszy strach. W 9 – myśli zbyt ogól­nie. Wska­ku­je na wyż­sze pię­tro myśle­nia, wycią­ga syn­te­zę, a gubi się w ana­li­zie, ode­rwa­nie od rze­czy­wi­sto­ści, abs­trak­cjo­ni­sta. W 10 – zale­ży mu głów­nie na prze­ko­na­niu innych, myśli auto­ry­ta­tyw­nie, zaro­zu­mia­lec. W 11 - myśli po przy­ja­ciel­sku, cho­dzi mu o z reali­zo­wa­nie cze­goś kon­kret­ne­go. Poło­że­nie przy­ja­zne, bar­dzo czę­ste u dzien­ni­ka­rzy, myślą­cych spo­łecz­nie publi­cy­stów, altru­istów, spo­łecz­ni­ków. W 12 –  nigdy nie wia­do­mo, co on myśli. Dyplo­ma­ta. Język słu­ży do ukry­wa­nia myśli, intryg. Pokręt­ny facet.

Dom 8 – rodzaj śmier­ci. Poło­że­nie wład­cy okre­śli nam przy­czy­nę śmier­ci. W 1 – wła­sna oso­ba spo­wo­du­je śmierć. Może to być czło­wiek nie­uważ­ny. Jeże­li sygni­fi­ka­tor jest zwią­za­ny z domem 3, to przy­czy­na śmier­ci jest uświa­do­mio­na przez jed­nost­kę. Jeże­li nie – to nie. W 2 – z powo­du mająt­ku i pie­nię­dzy. rabuś zamor­du­je. W 3 – typo­we dla wypad­ków dro­go­wych. W 4 – z powo­du posia­da­nej zie­mi, przez rodzi­nę, zwłasz­cza ojca. W 5 – przez dzie­ci, przez nad­uży­cie przy­jem­no­ści, w spo­rcie. W 6 –  sami sobie zafun­do­wa­li­śmy cho­ro­bę, albo się prze­pra­co­wa­li­śmy. W 7 – współ­mał­żo­nek jest przy­czy­ną śmier­ci, poje­dy­nek, woj­na, wro­go­wie. W 8 – śmierć dla śmier­ci, nor­mal­na. I tak dalej.

Dom 10 okre­śla nam cha­rak­ter naszej pro­fe­sji, nasze­go powo­ła­nia, eks­pan­sji doko­ny­wa­nej przez jed­nost­kę w spo­łe­czeń­stwo, po roz­wi­nię­ciu wła­sne­go ego. W 1 – robi­my karie­rę dla same­go sie­bie, dla wła­snej satys­fak­cji. W 2 – dla pie­nię­dzy. W 3 – dla roz­wo­ju inte­lek­tu­al­ne­go. W 4 – dla posia­da­nia jak naj­więk­szej ilo­ści nie­ru­cho­mo­ści lub ze wzglę­du na rodzi­nę (karie­ry dzie­dzi­czo­ne). W 5 – dla przy­jem­no­ści (zro­bio­na karie­ra umoż­li­wia nam uży­wa­nie przy­jem­no­ści). W 6 – z pra­co­wi­to­ści, tyra­my. W 7 – czę­ste dla poli­ty­ków, umo­wy socjal­ne . W 8 – jest to pra­ca na przy­szłe wcie­le­nie. Z inspi­ra­cji poza cie­le­snej. W 9 – poczu­cie misji, wycho­waw­cy ludz­ko­ści. W 10 – karie­ra dla karie­ry, potwor­nie sil­ne ambi­cje. W 11 - typo­we dla spo­łecz­ni­ków. Karie­ra dla spo­łe­czeń­stwa i z jego powo­du. Ludzie, bez wła­snych ambi­cji, któ­rych wyno­si tłum. W 12 - karie­ra robio­na z powo­du chę­ci wal­ki z przy­pad­kiem (jest to naj­częst­sza moty­wa­cja zaję­cia się astro­lo­gią).

Żeby to wszyst­ko jesz­cze bar­dziej skom­pli­ko­wać uprzy­tom­nij­my sobie że dom 10 sygni­fi­ko­wa­ny jest jesz­cze przez Kozio­roż­ca i to wszyst­ko będzie funk­cjo­no­wa­ło na tej samej zasa­dzie gdy roz­pa­tru­je­my Satur­na ( tak samo jak wład­cę domu 10).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Astrologia – wykład 5. Reguły interpretacyjne.

Przede wszystkim musimy sobie przyswoić dwa pojęcia: BENEFIK i MALEFIK. Benefikiem, czyli planetą beneficzną nazywamy głównie Jowisza, Słońce, Wenus i...

Zamknij