Asteroidy – kosmiczne boginie. Ceres, Pallas, Juno i Westa.

W astro­lo­gii ezo­te­rycz­nej waż­ne miej­sce, obok pozna­nych dotąd pla­net, zaj­mu­ją pla­ne­to­idy. Choć obec­nie odkry­to już w naszym Ukła­dzie Sło­necz­nym ponad pięć tysię­cy tych drob­nych ciał, to jed­nak naj­więk­sze zna­cze­nie w horo­sko­pie przy­pi­su­je się kosmicz­nym bogi­niom, do któ­rych nale­żą Ceres, Pal­las, Juno i Westa. Te czte­ry pla­ne­to­idy mają tak­że zwią­zek z sze­ro­ko poj­mo­wa­ną kobie­co­ścią. 

Trud­no wyobra­zić sobie dzi­siaj pra­cę astro­lo­ga, któ­ry nie sto­so­wał­by w swo­jej prak­ty­ce nowo odkry­tych pla­net: Ura­na (1781 r.), Nep­tu­na (1864 r.) i Plu­to­na (1930 r.). Obiek­ty te, choć zosta­ły odkry­te sto­sun­ko­wo nie­daw­no, bio­rąc pod uwa­gę kil­ka tysię­cy lat dzie­jów astro­lo­gii, na sta­łe upla­so­wa­ły się w sym­bo­licz­nym języ­ku tej wie­dzy, zaj­mu­jąc w niej bar­dzo waż­ne miej­sce. Nikt ze współ­cze­snych astro­lo­gów nie zre­zy­gnu­je z moż­li­wo­ści roz­sze­rze­nia inter­pre­ta­cji astro­lo­gicz­nej o umiej­sco­wie­nie w horo­sko­pie pla­net z poza orbi­ty Satur­na. Wyko­rzy­sta­nie w prak­ty­ce astro­lo­gicz­nej obiek­tów trans­sa­tur­nicz­nych pozwa­la uchwy­cić nie tyl­ko wie­lo­war­stwo­we sfe­ry ludz­kiej psy­che, lecz tak­że głę­bię jej ducho­we­go dzie­dzic­twa. Czło­wiek od cza­sów Oświe­ce­nia doko­nał zna­czą­cych postę­pów i odkryć zarów­no w obsza­rze nauki, tech­ni­ki, jak rów­nież w pozna­niu ludz­kie­go umy­słu oraz duszy. Odkry­cie Ura­na zapo­cząt­ko­wa­ło nowy roz­dział w histo­rii myśli ludz­kiej, roz­wi­nę­ło się wie­le gałę­zi nauk i choć czło­wiek doko­nał istot­ne­go sko­ku ewo­lu­cyj­ne­go, fun­da­men­tal­ne pyta­nia o sens jego egzy­sten­cji pozo­sta­ły i z pew­no­ścią nadal pozo­sta­ną aktu­al­ne.

Nowo­cze­sna astro­lo­gia nie zado­wa­la się więc roz­sze­rze­niem inter­pre­ta­cji horo­sko­pu wyłącz­nie do pla­net trans­sa­tur­nicz­nych. Obec­nie zauwa­ża­ne są nowe tren­dy w ana­li­zie kosmo­gra­mu, a do obsza­ru zain­te­re­so­wań astro­lo­gii włą­czo­ne zosta­ły małe obiek­ty astro­no­micz­ne, któ­re okre­śla­ne są mia­nem aste­ro­id lub pla­ne­to­id. Sto­so­wa­nie tych drob­nych ciał pozwa­la bar­dzo pre­cy­zyj­nie okre­ślić psy­chi­kę oraz moż­li­wo­ści czło­wie­ka, otwie­ra tak­że nowe hory­zon­ty astro­lo­gii, przez co może­my głę­biej zro­zu­mieć ukry­ty wymiar nie tyl­ko horo­sko­pu, lecz przede wszyst­kim kon­kret­nej jed­nost­ki. To nowo­cze­sne podej­ście do przed­mio­tu moż­na jed­nak okre­ślić jako ezo­te­rycz­ny nurt we współ­cze­snej astro­lo­gii. Nale­ży rów­nież pod­kre­ślić fakt, że oddzia­ły­wa­nie aste­ro­id w horo­sko­pie nigdy nie będzie sil­niej­sze od pla­net, a sens tej szcze­gól­nej kosmicz­nej mani­fe­sta­cji pla­ne­to­id może­my w peł­ni zro­zu­mieć tyl­ko wów­czas, jeśli nie są nam obce pod­sta­wy kosmo­bio­lo­gicz­nej wie­dzy. Wiel­kość tych drob­nych ciał pozo­sta­je w takim sto­sun­ku do pla­net, jak wiel­kość głów­ki szpil­ki do śred­nich roz­mia­rów pił­ki. Dla­te­go w prak­ty­ce naj­czę­ściej wyko­rzy­stu­je się jedy­nie naj­więk­sze pla­ne­to­idy. Nale­żą do nich obiek­ty, któ­re otrzy­ma­ły imio­na sta­ro­żyt­nych bogiń, są to: Ceres, Pal­las, Juno i Westa.

Choć pla­ne­to­idy Ceres, Pal­las, Juno i Westa zosta­ły odkry­te bli­sko dwie­ście lat temu, to jed­nak dopie­ro w latach sześć­dzie­sią­tych nasze­go stu­le­cia przy­cią­gnę­ły one uwa­gę astro­lo­gów. Od tego cza­su minę­ło ponad trzy­dzie­ści lat, tak więc uda­ło się już usta­lić dość pre­cy­zyj­nie natu­rę oddzia­ły­wa­nia tych obiek­tów. W Zachod­niej Euro­pie oraz USA uka­za­ło się wie­le publi­ka­cji doty­czą­cych zna­cze­nie pla­ne­to­id w astro­lo­gii. Pio­nier­ski­mi pra­ca­mi były z pew­no­ścią prze­my­śle­nia takich zna­czą­cych dla roz­wo­ju współ­cze­snej kosmo­bio­lo­gii auto­rów, jak: Ele­anor Bach, John M. Addey, Deme­tra Geo­r­ge, Douglas Bloch, Zane B. Ste­in, Lee J. Leh­man, Al H. Mor­ri­son, Ken­neth Negus.

W tra­dy­cyj­nej astro­lo­gii ist­nie­ją jedy­nie dwa wskaź­ni­ki pla­ne­tar­ne zwią­za­ne bez­po­śred­nio z kobie­cą ener­gią, są to: Księ­życ i Wenus. Pozo­sta­łe cia­ła nie­bie­skie repre­zen­to­wa­ne są przez męskie bóstwa: Słoń­ce – Helios, Mer­ku­ry – Her­mes, Mars – Ares, Jowisz – Zeus, Saturn – Kro­nos, Uran – Ura­nos, Nep­tun – Posej­don, Plu­ton – Hades. Dołą­cze­nie żeń­skich bóstw wyda­je się zatem uza­sad­nio­ne, zwłasz­cza, iż współ­cze­sna kul­tu­ra, zdo­mi­no­wa­na przez męski ele­ment – yang, usil­nie poszu­ku­je wzor­ców pozwa­la­ją­cych lepiej wyra­zić kobie­cy pier­wia­stek w czło­wie­ku. Krą­żą­ce pomię­dzy orbi­ta­mi Mar­sa i Jowi­sza czte­ry naj­więk­sze pla­ne­to­idy otrzy­ma­ły od swo­ich odkryw­ców imio­na grec­kich bogiń: Ceres – Deme­ter, Pal­las – Ate­na, Juno – Hera i Westa – Hestia. Każ­da z nich, choć repre­zen­tu­je odmien­ne war­to­ści, zawsze ucie­le­śnia kosmicz­ny aspekt ener­gii kobie­cej – yin. Pla­ne­to­idy Ceres, Pallas, Juno i Westa są swo­istym roz­sze­rze­niem astro­lo­gicz­nej sym­bo­li­ki Księ­ży­ca i Wenus, repre­zen­tu­ją one tak­że pro­ble­my i kom­plek­sy psy­cho­lo­gicz­ne, któ­rych usta­le­nie w horo­sko­pie, posłu­gu­jąc się wyłącz­nie tra­dy­cyj­nym mode­lem, było­by trud­ne, a w nie­któ­rych przy­pad­kach nawet nie­moż­li­we. Sym­bo­li­ka tych czte­rech pla­ne­to­id pozwa­la dostrzec fakt koniecz­no­ści zwró­ce­nia szcze­gól­nej uwa­gi na utra­co­ne przez nas talen­ty i natu­ral­ne skłon­no­ści, któ­re są nie­zbęd­nym czyn­ni­kiem utrzy­mu­ją­cym rów­no­wa­gę psy­cho-fizycz­ną.

Każ­da z pla­ne­to­id repre­zen­tu­je odmien­ny obszar zagad­nień i sfer egzy­sten­cjal­nych czło­wie­ka, któ­re współ­cze­śnie zosta­ły przez nas utra­co­ne i zapo­mnia­ne, a tak­że zde­gra­do­wa­ne lub ucie­mię­żo­ne. Kobie­cy aspekt kul­tu­ry uległ depre­cjo­na­li­za­cji głów­nie z powo­du domi­na­cji, agre­sji, prze­mo­cy, blich­tru, rekla­my, per­wer­sji etc. Nie zna­czy to, że męski aspekt kul­tu­ro­twór­czy wyra­żać moż­na wyłącz­nie za pomo­cą pejo­ra­tyw­nych okre­śleń, a jedy­nie to, że brak ist­nie­ją­cej rów­no­wa­gi bole­śnie przy­czy­nił się do ucie­mię­że­nia deli­kat­no­ści, otwar­to­ści uczu­cio­wej, pięk­na sztu­ki i filo­zo­fii, a tak­że głę­bo­kich i pozba­wio­nych dewo­cji doznań reli­gij­nych. Obcu­je­my bowiem z nad­mier­nie eks­po­no­wa­nym i prze­ry­so­wa­nym aspek­tem męskim, yang, a każ­da skraj­ność, co jest oczy­wi­ste, prze­ra­dza się w per­wer­sję.

Astro­lo­gia huma­ni­stycz­na, któ­ra sta­wia przed sobą tak szczyt­ne cele, jak holi­stycz­ny roz­wój czło­wie­ka, powin­na uwzględ­niać w swo­im języ­ku sym­bo­li­kę pla­ne­to­id. Choć te drob­ne cia­ła nie­bie­skie zosta­ły odkry­te bli­sko dwie­ście lat temu, to jed­nak dziś uzy­sku­ją one nowe zna­cze­nie, któ­re nie może być igno­ro­wa­ne, bowiem to wła­śnie teraz budzi się z dłu­gie­go snu arche­ty­picz­na Wiel­ka Bogi­ni, sta­jąc się nadzie­ją na przy­wró­ce­nie har­mo­nii i rów­no­wa­gi ludz­ko­ści sto­ją­cej u pro­gu Ery Wod­ni­ka. Każ­da z pla­ne­to­id repre­zen­tu­je odmien­ne war­to­ści, sygna­li­zu­je też koniecz­ność zwró­ce­nia uwa­gi na zagad­nie­nia, któ­re mogą nam przy­bli­żyć głęb­szy wymiar czło­wie­czeń­stwa.

Ceres – Deme­ter uosa­bia czu­łość, opie­kę, tęsk­no­tę, a tak­że miłość rodzi­ciel­ską i mat­czy­ną. Jest ona ucie­le­śnie­niem całej przy­ro­dy, przy­po­mi­na­jąc jed­no­cze­śnie, iż czło­wiek jest jej nie­od­łącz­ną czę­ścią. Sym­bo­li­zu­je ona ten aspekt yin, któ­ry zwią­za­ny jest z samo­opie­ką, wewnętrz­nym wspar­ciem, ducho­wym pokar­mem i Wiel­ką Mat­ką. Ceres repre­zen­tu­je koniecz­ność powro­tu do tra­dy­cji rodzin­nych, przy­po­mi­na bowiem, iż dąże­nie do karie­ry zawo­do­wej nie może odby­wać się kosz­tem wycho­wy­wa­nia dzie­ci. Nie­wy­klu­czo­ne, iż dla wie­lu osób repre­zen­to­wa­ny przez nią sys­tem war­to­ści może się jawić jako kon­ser­wa­tyw­ny. Ceres jako Wiel­ka Mat­ka przy­po­mi­na nam zarów­no o potrze­bie samo­opie­ki, jak i opie­ko­wa­nia się dru­gim czło­wie­kiem. W swym nega­tyw­nym aspek­cie ucie­le­śnia ona całe spek­trum kom­plek­sów powsta­ją­cych w wyni­ku zabu­rzo­nych rela­cji rodzi­ciel­skich, dla­te­go moż­na trak­to­wać Ceres jako szcze­gól­ne roz­sze­rze­nie ener­gii Księ­ży­ca. W astro­lo­gii pla­ne­to­ida ta zwią­za­na jest ze zna­kiem Raka, Pan­ny oraz osią Byk/Skorpion.

Pal­las – Ate­na utoż­sa­mia­na jest z kre­atyw­nym myśle­niem, intu­icją, magicz­no­ścią, twór­czą wyobraź­nią; uosa­bia ona dzi­ki aspekt kobie­ty, kosmicz­ną mądrość i wsze­la­ką twór­czość. Sym­bo­li­zu­je ona kobie­cy wymiar wal­ki, samo­obro­nę i sztu­kę poli­tycz­ną. Repre­zen­tu­je też spo­łecz­ną spra­wie­dli­wość, artyzm, zaufa­nie, odwa­gę, siłę i dziel­ność, któ­rych tak bar­dzo bra­ku­je współ­cze­sne­mu czło­wie­ko­wi. Pal­las przy­po­mi­na o potrze­bie twór­cze­go korzy­sta­nia ze swo­je­go umy­słu, a nie tyl­ko kie­ro­wa­nia się w życiu zasa­dą kon­ku­ren­cji oraz docho­dze­nia do oso­bi­stych suk­ce­sów, dzię­ki poraż­kom innych. Jest ona swo­istym roz­sze­rze­niem sym­bo­li­ki Wenus, a w horo­sko­pie wła­dać może zna­kiem Wagi oraz osią Lew/Wodnik.

Juno – Hera zwią­za­na jest przede wszyst­kim z mał­żeń­stwem oraz wszel­ki­mi rela­cja­mi mię­dzy­ludz­ki­mi. Przy­po­mi­na o archa­icz­nej potrze­bie obco­wa­nia z czło­wie­kiem odmien­nej płci, two­rze­nia z nim związ­ku peł­ne­go har­mo­nii, zaufa­nia i miło­ści. We współ­cze­snym świe­cie samot­ność ludzi jest jed­nym z naj­po­waż­niej­szych pro­ble­mów. Juno jed­nak nie tyl­ko wska­zu­je na pre­dys­po­zy­cje do two­rze­nia satys­fak­cjo­nu­ją­cych ukła­dów part­ner­skich, lecz tak­że repre­zen­tu­je ona całą gamę kom­plek­sów i zaha­mo­wań poja­wia­ją­cych się w kon­tak­tach z inny­mi, przez co sta­je się ona szcze­gól­nym roz­sze­rze­niem sym­bo­li­ki Wenus. W horo­sko­pie wła­da zna­kiem Wagi i Skor­pio­na.

Westa – Hestia zwią­za­na jest z ducho­wym aspek­tem czło­wie­ka, ucie­le­śnia pro­ble­my obec­ne w insty­tu­cjach kościel­nych i reli­gij­nych. Repre­zen­tu­je też koniecz­ność roz­róż­nie­nia odda­nia i fana­ty­zmu. Czło­wiek, któ­ry nie znaj­du­je opar­cia w zewnętrz­nych i pozor­nych war­to­ściach, odda­je się cał­ko­wi­cie reli­gij­nym rytu­ałom, co nie­jed­no­krot­nie gra­ni­czy z bigo­te­rią, fana­ty­zmem i dewo­cją. Westa ucie­le­śnia tak­że naszą sek­su­al­ność i przy­po­mi­na, iż nie jest ona czymś, cze­go nale­ża­ło­by się wsty­dzić, lecz kre­atyw­nie z niej korzy­stać. Nie­mniej sym­bo­li­zu­je ona tak­że wszel­kie pato­lo­gie sek­su­al­ne, per­wer­sję, pro­sty­tu­cję i por­no­gra­fię. Nie­przy­pad­ko­wo przy­po­rząd­ko­wa­no jej zarów­no ducho­wy aspekt czło­wie­ka, jak i jego sek­su­al­ny poten­cjał. Przy­po­mi­na ona bowiem, iż ener­gia sek­su­al­na i ducho­wa mają swo­je wspól­ne źró­dło i zawsze ist­nia­ły one rów­no­le­gle. Westa jest uzu­peł­nie­niem ener­gii repre­zen­to­wa­nych przez Księ­życ i Wenus, w horo­sko­pie wła­da zna­ka­mi Wagą i Skor­pio­nem.

War­to zwró­cić uwa­gę, że odkry­cie pla­ne­to­id, któ­rym nada­no imio­na żeń­skich bóstw, zwią­za­ne jest z eman­cy­pa­cją kobiet. Już w 1792 roku, a więc dzie­więć lat przed odkry­ciem pierw­szej pla­ne­to­idy, Ceres, Mary Wol­l­sto­ne­craft opu­bli­ko­wa­ła swo­ją książ­kę pt. Obro­na praw kobie­ty, w któ­rej doma­ga się pra­wa wybor­cze­go dla kobiet oraz zmia­ny ich pozy­cji w spo­łe­czeń­stwie. Choć ten rewo­lu­cyj­ny mani­fest stał się dla autor­ki źró­dłem oszczerstw i zde­cy­do­wa­nych pro­te­stów ze stro­ny męż­czyzn, przy­czy­nił się jed­nak do pró­by prze­ła­ma­nia patriar­chal­ne­go dzie­dzic­twa, a tak­że zmia­ny sta­tu­su kobiet. Pra­ca Mary Wol­l­sto­ne­craft oka­za­ła się pierw­szym prze­ja­wem budzą­cej się nowej świa­do­mo­ści w spo­łe­czeń­stwie, zapo­cząt­ko­wa­ła kry­ty­kę męskiej moral­no­ści oraz otwo­rzy­ła nowy roz­dział w euro­pej­skiej histo­rii oby­cza­jo­wo­ści i poli­ty­ki. Wiek XIX uwa­ża­ny jest bowiem za okres wyzwa­la­nia się kobiet z posłu­szeń­stwa i wła­dzy męż­czyzn. Kobie­ty wal­czy­ły mię­dzy inny­mi o rów­no­upraw­nie­nie, o pra­wo do kształ­ce­nia i stu­dio­wa­nia na wyż­szych uczel­niach oraz o moż­li­wość czyn­ne­go udzia­łu w życiu spo­łecz­no-poli­tycz­nym. W okre­sie tym odkry­to rów­nież pla­ne­to­idy Ceres (1801 r.), Pal­las (1802 r.), Juno (1804 r.) i Westę (1807 r.), któ­re są kosmicz­nym wyra­zem pro­ce­su budze­nia się nowej kobie­co­ści. Syn­chro­nicz­ność tych dwóch zda­rzeń pozwa­la odna­leźć w astro­lo­gicz­nej mani­fe­sta­cji pla­ne­to­id wyraz szcze­gól­ne­go rodza­ju ener­gii kobie­cej, a tak­że koniecz­ność roz­sze­rze­nia inter­pre­ta­cji horo­sko­pu o nowe sym­bo­le i arche­ty­py zwią­za­ne z żeń­ski­mi aspek­ta­mi psy­chi­ki czło­wie­ka.

Odkry­cie pla­ne­to­idy Ceres może repre­zen­to­wać koniecz­ność doko­na­nia zmia­ny w rela­cjach domo­wych i rodzi­ciel­skich; Pal­las może się jawić jako wyraz aktyw­no­ści kobie­cej na polu nauki, pra­cy lub poli­ty­ki; Juno może sygni­fi­ko­wać kobie­ty wal­czą­ce o part­ner­skie inte­rak­cje w związ­kach oso­bi­stych; Westa zaś może obra­zo­wać budzą­cą się aktyw­ną, kobie­cą sek­su­al­ność – daw­niej ist­nia­ło prze­ko­na­nie, że kobie­ta nie odczu­wa, ani też nie powin­na odczu­wać żad­nej przy­jem­no­ści i satys­fak­cji z kon­tak­tów ero­tycz­nych, a współ­żyć mogła ona jedy­nie raz w mie­sią­cu. Ponad­to, Westa może tak­że przy­po­mi­nać, iż roz­wój ducho­wy ma miej­sce pod­czas budze­nia się w czło­wie­ku obsza­rów zwią­za­nych z intu­icją, deli­kat­no­ścią i sub­tel­no­ścią, a więc z kobie­cym pier­wiast­kiem psy­chi­ki.

Jun­gow­ska ana­li­tyczn­ka Toni Wolff, twór­czy­ni struk­tu­ral­nej typo­lo­gii kobie­co­ści, wyróż­nia czte­ry pod­sta­wo­we for­my kobie­cej psy­che, nazy­wa je: Mat­ką, Hete­rą, Ama­zon­ką oraz Pośred­nicz­ką. Oka­zu­je się, iż typy kobie­co­ści według Toni Wolff kore­lu­ją z sym­bo­li­ką pla­ne­to­id Ceres, Juno, Pal­las i Westy. Para­le­le te pozwa­la­ją dostrzec w innej per­spek­ty­wie psy­cho­lo­gię tych czte­rech form struk­tu­ral­nych psy­chi­ki kobie­ty, a tak­że uka­zu­ją dokład­niej psy­cho­lo­gicz­ny wymiar każ­dej z pla­ne­to­id.

Pierw­szym typem struk­tu­ral­nej for­my psy­chi­ki kobie­ty jest Mat­ka. Jest to typ, któ­ry wspie­ra i żywi wszyst­ko to, co sła­be i nie­roz­wi­nię­te, dla­te­go jest on zwią­za­ny z pla­ne­to­idą Ceres. Wyróż­nia się on szcze­gól­nym altru­izmem i skłon­no­ścią do poświę­ca­nia się. Kobie­cie o typie Mat­ki wiel­ką radość spra­wia posia­da­nie dzie­ci, wspie­ra­nie ich w roz­wo­ju oraz opie­ko­wa­nie się nimi. Funk­cja macie­rzyń­ska może tak­że prze­ja­wiać się w mniej bez­po­śred­ni spo­sób, jak np. u Mat­ki Tere­sy z Kal­ku­ty, któ­ra w swo­im horo­sko­pie posia­da­ła Ceres w kwa­dra­tu­rze do Nep­tu­na, dla­te­go jej macie­rzyń­skie poświę­ce­nie nie było skie­ro­wa­ne jedy­nie na kil­ko­ro wła­snych dzie­ci, lecz na wszyst­kich ludzi potrze­bu­ją­cych pomo­cy. Dzia­łal­ność Mat­ki Tere­sy w wyra­zi­sty spo­sób obra­zu­je cha­rak­ter aspek­tu pomię­dzy Ceres a Nep­tu­nem, któ­ry wyra­ża peł­ne poświę­ce­nia chrze­ści­jań­skie odda­nie. Typ Mat­ki może się jed­nak mani­fe­sto­wać w nega­tyw­nym uję­ciu, w posta­ci mat­ki prze­sad­nie opie­kuń­czej, zabor­czej oraz nie pozwa­la­ją­cej, by dzie­ci sta­ły się samo­dziel­ne. Kobie­ty-Mat­ki powin­ny nauczyć się robić coś wyłącz­nie dla sie­bie, w prze­ciw­nym razie swo­im roz­go­ry­cze­niem i męczeń­ską posta­wą mogą zadrę­czyć innych. Kobie­ty te wie­le mogą zyskać, stu­diu­jąc mit o Ceres-Deme­ter, któ­ra tra­cąc swą cór­kę Korę, doświad­czy­ła eks­tre­mal­nych cier­pień i tra­ge­dii. Bar­dzo czę­sto w horo­sko­pach kobiet, któ­re reali­zu­ją się poprzez typ Mat­ki pla­ne­to­ida Ceres jest w szcze­gól­ny spo­sób wyeks­po­no­wa­na.

Dru­gim typem jest Hete­ra. W języ­ku grec­kim sło­wo heta­ira ozna­cza “przy­ja­ciół­kę, żeń­skie­go kole­gę lub towa­rzysz­kę”. Pierw­szy aspekt Hete­ry może się mani­fe­sto­wać w kobie­cie jako potrze­ba posia­da­nia part­ne­ra. Oso­by te naj­czę­ściej w usil­ny spo­sób poszu­ku­ją męż­czy­zny, któ­ry stał­by się ich swo­istym dopeł­nie­niem, bez part­ne­ra bowiem kobie­ty te czu­ją się pozba­wio­ne wła­snej war­to­ści. W innym aspek­cie typ Hete­ry prze­ja­wia się w taki spo­sób, że kobie­ta, aby zdo­być odpo­wied­nie­go męż­czy­znę, zamiast swo­jej atrak­cyj­no­ści fizycz­nej wyko­rzy­stu­je inte­lekt i inte­li­gen­cję. Pra­gnie ona być współ­pra­cow­ni­cą i asy­stent­ką swe­go part­ne­ra, a wspól­ną pra­cę, miłość i kole­żeń­skość trak­to­wać jako jed­ność. Ten typ kobiet sym­bo­li­zo­wa­ny jest przez pla­ne­to­idę Juno, boską mał­żon­kę, któ­ra pra­gnie zna­leźć szczę­ście u boku Zeu­sa. W horo­sko­pie Juno repre­zen­tu­je nie­któ­re pro­ble­my leżą­ce u pod­ło­ża trud­no­ści w związ­ku mał­żeń­skim, czy też w rela­cjach part­ner­skich. Kobie­ty o typie Hete­ry pra­gnąc bar­dziej zro­zu­mieć isto­tę wła­snych fru­stra­cji w związ­kach z męż­czy­zna­mi, mogą zapo­znać się z mitem o Herze i Zeu­sie.

Trze­cim typem kobie­co­ści jest Ama­zon­ka. Według mito­lo­gii grec­kiej Ama­zon­ki to spo­łe­czeń­stwo kobiet o wojow­ni­czym uspo­so­bie­niu, na cze­le któ­re­go sta­ła kró­lo­wa. Ich kon­tak­ty z męż­czy­zna­mi ogra­ni­cza­ły się jedy­nie do pło­dze­nia dzie­ci, a przy życiu zacho­wy­wa­ne były tyl­ko nowo­rod­ki płci żeń­skiej. W kul­tu­rze euro­pej­skiej o chrze­ści­jań­skiej tra­dy­cji ten typ kobiet nie miał zbyt wie­lu szans w peł­ni się zama­ni­fe­sto­wać. Obec­nie jed­nak czę­ściej moż­na spo­tkać “wal­czą­ce” kobie­ty, nale­żą do nich przede wszyst­kim femi­nist­ki, a tak­że kobie­ty zaję­te swo­ją karie­rą zawo­do­wą. Ama­zon­ki cenią wie­dzę, inte­lekt i pra­cę, dla­te­go zwią­za­ne są one z obra­zem Pal­las-Ate­ny. Z regu­ły jest to typ kobiet samo­dziel­nych, nie­mniej cecho­wać je może uczu­cio­wa nie­do­stęp­ność utrud­nia­ją­ca im two­rze­nie doj­rza­łych rela­cji z męż­czy­zna­mi. Wolą one wal­czyć prze­ciw­ko domi­na­cji męż­czyzn niż się z nimi wią­zać. Podob­nie czy­ni­ła wła­śnie mito­lo­gicz­na Pal­las-Ate­na. Pod­sta­wo­wym pro­ble­mem kobiet Ama­zo­nek jest tkwie­nie w nie­wo­li wła­snych ambi­cji. Pla­ne­to­ida Pal­las, repre­zen­tu­je ten sam pro­blem. Kobie­ty-Ama­zon­ki uni­ka­ją uczu­cio­wych zobo­wią­zań, dla­te­go bez wzglę­du na ilość sek­su­al­nych part­ne­rów w ich życiu, wciąż pozo­sta­ją psy­chicz­ny­mi dzie­wi­ca­mi. Rów­nież mito­lo­gicz­na Ate­na w swej wojow­ni­czej mani­fe­sta­cji kobie­co­ści pozo­sta­ła “wiecz­ną” dzie­wi­cą.

Czwar­tym, ostat­nim typem jest Pośred­nicz­ka, moż­na go rów­nież okre­ślić jako typ struk­tu­ry medial­nej. Kobie­ty te są bar­dzo wraż­li­we i wyczu­lo­ne na róż­ne intu­icyj­ne sygna­ły. Potra­fią one dostrzec to, cze­go inni nie są zwy­kle świa­do­mi. Podob­nie jak typ Ama­zon­ki, rów­nież Pośred­nicz­ki nie mia­ły w kul­tu­rze euro­pej­skiej zbyt wie­le oka­zji do peł­ne­go roz­wo­ju swych poten­cja­łów. Jedy­nie kobie­ty o wiel­kim darze reli­gij­nym, któ­re musia­ły zado­wo­lić się egzy­sten­cją mnisz­ki repre­zen­tu­ją pewien wariant kre­atyw­nej mani­fe­sta­cji tego typu kobie­co­ści. Rów­nież prze­śla­do­wa­ne cza­row­ni­ce czy zie­lar­ki odpo­wia­da­ją psy­cho­lo­gicz­ne­mu typo­wi kobie­ty-pośred­nicz­ki. Nasu­wa się tu tak­że ana­lo­gia do sta­ro­żyt­nych westa­lek, któ­re poświę­ca­ły swe życie prak­ty­kom reli­gij­nym oraz słu­że­niu w świą­ty­ni bogi­ni Westy. To wła­śnie pla­ne­to­ida Westa zwią­za­na jest z typem Pośred­nicz­ki. W wie­lu daw­nych kul­tu­rach Pośred­nicz­ki odnaj­dy­wa­ły się jako kapłan­ki, wróż­ki czy sza­man­ki. Do zadań tych kobiet nale­ża­ło odkry­wa­nie tajem­ni­cy oraz bez­po­śred­ni wgląd w wolę bóstwa. Psy­cho­te­ra­peut­ka jun­gow­ska Pia Sko­ge­mann zauwa­ża, iż we współ­cze­snym spo­łe­czeń­stwie kobie­ty Pośred­nicz­ki naj­czę­ściej wybie­ra­ją zawód zwią­za­ny z astro­lo­gią, gra­fo­lo­gią, taro­tem, uzdra­wia­niem czy chi­ro­man­cją. Fun­da­men­tal­nym pro­ble­mem tych kobiet jest utra­ta kon­tak­tu z samą sobą lub też rezy­gna­cja z wła­snej indy­wi­du­al­no­ści, podob­nie czy­ni­ły to wła­śnie westal­ki. Waż­ne jest zatem, aby Pośred­nicz­ki nie zatra­ci­ły swo­jej uni­kal­no­ści, a “medial­ność”, któ­rą są obda­rzo­ne, mogły kre­atyw­nie wyko­rzy­sty­wać.

Typo­lo­gi­za­cja struk­tu­ral­nych form kobie­cej psy­chi­ki zapro­po­no­wa­na przez Toni Wolff może wyda­wać się pew­nym uprosz­cze­niem. Wie­le osób bowiem odnaj­du­je się w co naj­mniej dwu typach kobie­co­ści. W każ­dej jed­nak kobie­cie domi­nu­je jeden z tych typów, choć zasad­ni­czo w psy­chi­ce są one wszyst­kie obec­ne, podob­nie każ­da pla­ne­to­ida znaj­du­je się w jakimś miej­scu horo­sko­pu, a tyl­ko jed­na z nich jest z regu­ły szcze­gól­nie wyeks­po­no­wa­na. Pia Sko­ge­mann zauwa­ża, iż koniecz­ne jest zro­zu­mie­nie fak­tu, iż pro­ces uświa­da­mia­nia przez kobie­tę każ­de­go z tych typów nale­ży do czę­ści pro­ce­su indy­wi­du­acji – pomoc­nym narzę­dziem jest tutaj astro­lo­gicz­na ana­li­za poło­że­nia pla­ne­to­id w horo­sko­pie uro­dze­nio­wym.

Każ­da kobie­ta przez funk­cję Mat­ki (pla­ne­to­ida Ceres) odno­si się do bio­lo­gicz­nej, rodzą­cej i kar­mią­cej stro­ny psy­che. Przez funk­cję Hete­ry (pla­ne­to­ida Juno) może ona zro­zu­mieć swój sto­su­nek do męż­czyzn i rela­cji part­ner­skich. Dostrze­że­nie funk­cji Ama­zon­ki (pla­ne­to­ida Pal­las) może pomóc kobie­cie w uświa­do­mie­niu sobie swej zdol­no­ści do samo­dziel­ne­go dzia­ła­nia, zaś przez funk­cję Pośred­nicz­ki (pla­ne­to­ida Westa) moż­na dojść do isto­ty swej jaź­ni, nie­świa­do­mo­ści zbio­ro­wej oraz ducho­we­go aspek­tu ist­nie­nia.

Jeśli pra­gnie się odna­leźć całość, to żad­nej z tych “czę­ści” nie może zabrak­nąć. Bowiem w horo­sko­pie każ­de­go czło­wie­ka znaj­du­ją się te czte­ry pla­ne­to­idy i to wła­śnie one poma­ga­ją kobie­tom w uświa­do­mie­niu sobie sub­tel­nych wymia­rów wła­snej Psy­che, męż­czy­znom zaś w odkry­ciu, akcep­ta­cji i zro­zu­mie­niu żeń­skich aspek­tów ich Duszy.

Stu­dio Astrop­sy­cho­lo­gii przy­go­to­wu­je dru­gą książ­kę Pio­tra Pio­trow­skie­go pt. “Astro­lo­gia kobie­co­ści”. Jest to pra­ca w peł­ni poświę­co­na aste­ro­idom (Ceres, Pal­las, Juno, Westa) i Lilith. Czy­tel­nik znaj­dzie tutaj nie tyl­ko wąt­ki typo­wo astro­lo­gicz­ne, jak aste­ro­idy w zna­kach, domach, aspek­tach, tran­zy­tach itd., lecz rów­nież zagad­nie­nia zwią­za­ne z mito­lo­gią i psy­cho­lo­gią.

Piotr Pio­trow­ski

U Auto­ra moż­na rów­nież zamó­wić dokład­ne efe­me­ry­dy dla Ceres, Palls, Juno, Westa i Lilith na każ­dy dzień mie­sią­ca, godz. 00.00 GMT, lata 1920–2020. Zamó­wie­nia przez e-mail do Pio­tra Pio­trow­skie­go.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Centaury. Nowa klasa obiektów: Chiron, Pholus, Nessus.

Astronomowie odkryli niedawno w naszym Układzie Słonecznym nowe obiekty, które określa się mianem Centaurów. Należą do nich Chiron, Pholus i...

Zamknij